11 XI2014

Dieta matki karmiącej a alergie: przegląd literatury

by joanna

Pisałam już o tym, czy w świetle dzisiejszych badań kobieta ciężarna może w jakiś sposób wpłynąć na alergie u swojego dziecka (przeczytaj). Tym razem postanowiłam przejrzeć zalecenia lekarzy i innych specjalistów na temat diety matki, która karmi piersią, szczególnie gdy wiadomo o obciążeniu rodzinnym dziecka pod kątem alergii.

Przeczytaj: Czy moje dziecko może mieć alergię pokarmową?

W tym tekście znajdziecie informacje z literatury i badań naukowych na temat powiązania diety matki karmiącej i alergii, AZS, nietolerancji u jej dziecka. Wkrótce zajmę się tematem rozszerzania diety małego dziecka, u którego występuje alergia pokarmowa.

dieta_kp_alergia

Obowiązujące zalecenia: dzieci zdrowe i alergiczne

Posłużę się informacjami z Centrum Nauki o Laktacji (CNoL):

Uwaga! Nie zaleca się diety eliminacyjnej w celu zapobiegania wystąpieniu alergii u dziecka ani kobietom ciężarnym, ani karmiącym piersią (ESPACI, ESPGHAN 2009, Prescott 2005, Halken 2004, Szajewska 2006, Geer 2008).

Jeśli matka i dziecko są zdrowe, nie ma wskazań do diety eliminacyjnej na wszelki wypadek. Są jednak wypadki, gdy pewne pokarmy spożywane przez mamę karmiącą wywołują u dziecka różne problemy. CNoL wymienia, że najczęściej do tych kłopotliwych pokarmów zalicza się:

  • potrawy ciężkostrawne (np. tłuste wędliny, mięsa, sery żółte i dojrzewające, potrawy smażone),
  • produkty wzdymające w dużych ilościach (groch, fasola, kapusta, cebula, rzodkiewka, drożdże),
  • produkty o zdecydowanym zapachu i smaku (czosnek, kalafior, ostre przyprawy),
  • silne alergeny (mleko i jego przetwory, jaja, owoce cytrusowe, truskawki, kakao, czekolada, orzechy – głównie ziemne, ryby).

A mimo to:

Wyłączenie z jadłospisu mleka i jego przetworów „na wszelki wypadek” w świetle obecnych doniesień naukowych nie znajduje uzasadnienia.

Na stronie CNoL-u przeczytamy, że najczęściej uczulają przetwory mleka krowiego oraz soja. Mówi się, że na alergię pokarmową cierpi nawet 6% dzieci do 2. roku życia.

Kiedy u dziecka zostanie potwierdzona alergia, w żadnym razie nie należy odstawiać go od piersi (choć niestety lekarze często każą przejść na mieszankę mleczną). Tylko pokarm kobiecy zawiera przeciwciała IgA (o tym czytaj niżej), który chroni przewód pokarmowy dziecka przed wnikaniem nadmiaru alergenów do krwiobiegu. Pamiętajmy, że mieszanki mleczne są produkowane z mleka krowiego i soi – najbardziej alergogennych pokarmów. Matka karmiąca powinna przejść na dietę eliminacyjną, zaczynając od wyłączenia pokarmów zawierających białka krowie i sojowe. Odpowiednia dieta dostarczy jej wystarczającą ilość wapnia nawet bez produktów mlecznych (wiem, bo sama jestem od dwóch lat na takiej diecie – przeczytaj „Wapń jest wszędzie”).

Objawy alergii u noworodków i niemowląt

Najczęściej spotykanymi objawami alergii są manifestacje ze strony:

  • układu pokarmowego (kolka, wymioty, biegunki, ulewania, brak łaknienia, nieprzybieranie na wadze),
  • układu oddechowego (katar, obturacja oskrzeli, sapka, suchy kaszel),
  • skóry (wypryski, AZS, pokrzywka – na policzkach, płatkach uszu, zgięcia łokci i kolan).

(Źródło: M. Kaczmarski, E. Korotkiewicz-Kaczmarska, „Alergia i nietolerancja pokarmowa. Mleko i inne pokarmy”, s. 70).

Zgięcie kolana - widoczne w miarę łagodne zmiany atopowe.

Zgięcie kolana – widoczne w miarę łagodne zmiany atopowe.

Tu należy dodać, że kolka jest zjawiskiem złożonym. Według pewnych badań (przeczytaj) alergia może być jednym z czynników ją wywołujących nawet u 70% dzieci cierpiących na kolkę:

U niemowląt z objawami kolki, karmionych piersią należy w pierwszej kolejności przeanalizować dietę matki i wyeliminować z niej pokarmy o właściwościach alergizujących.

Lekarze przypominają, że prewencyjna dieta antyalergiczna u matki karmiącej może powodować niedożywienie zarówno kobiety, jak i jej dziecka (tu przeczytasz o takim przypadku).

Mleko matki: eliksir antyalergiczny czy czynnik alergizujący?

W podsumowaniu naukowców z Grecji (2011 r.) przeczytamy więcej na temat niezwykłej roli kobiecego mleka w zapobieganiu lub łagodzeniu objawów alergii u dzieci, aczkolwiek autorzy artykułu podkreślają, że wnioski są wciąż niejednoznaczne.

Badano m.in. wpływ wykluczenia alergenów z diety matki w ciąży i po porodzie (gdy karmi piersią) oraz zastępowanie naturalnego pokarmu hydrolizatami – wynik były tak nieoczywiste, że wciąż nie osiągnięto zgody co do sensowności stosowania diety antyalergicznej przez matkę.

Naukowcy zebrali wszystkie czynniki związane z karmieniem piersią i alergiami i podzielili je na te, które mogą chronić dziecko przed alergią oraz te, które do alergii mogą się przyczyniać. Czynniki, które sprzyjają rozwojowi alergii, to m.in. obecność cytokin IL-4, IL-5, IL-13 (występujących w większym stężeniu w mleku matek, które same cierpią na atopię), wpływających m.in. na produkcję przeciwciał IgE. Z kolei obecność cytokin TGF-β stymuluje układ odpornościowy niemowlęcia do produkcji przeciwciał IgA, skierowanych do opanowania najagresywniejszych alergenów: β-laktoglobuliny, kazeiny, albuminy jaja kurzego i gliadyny. Kwas arachidonowy, znajdujący się w mleku kobiecym, może zwiększać ryzyko alergii u dziecka. Z kolei poliaminy (spermina i spermidyna) działają osłaniająco na jelita i chronią przewód pokarmowy przed wnikaniem alergenów do krwiobiegu.

karmienie_dwucycowe

Dzisiejsze światowe zalecenia (co również zawarto w tym artykule) mówią wyraźnie o przewadze naturalnego pokarmu nad karmieniem sztucznym i nie polecają prewencyjnej diety matki w ciąży i podczas karmienia piersią. Nie jest wykluczone, że mleko kobiet obciążonych chorobą alergiczną ma nieco inny skład, wpływający na układ odpornościowy niemowlęcia, wiadomo jednak, że zawiera czynniki chroniące dziecko przed rozwojem alergii lub zmniejszające jej objawy.

Co mówią polscy naukowcy

Profesor Maciej Kaczmarski (więcej o nim tu) w swojej książce „Alergia i nietolerancja pokarmowa” pisze o trzech czynnikach wpływających na rozwój nadwrażliwości pokarmowej u dziecka:

  1. Niedojrzałość śluzówki jelita i lokalnych mechanizmów obronnych.
  2. Nadmierne obciążenie antygenami pokarmowymi pochodzącymi z białek zwierzęcych i roślinnych (mleko krowie, soja itp.).
  3. Uwarunkowania typu: wcześniactwo, infekcje przewodu pokarmowego, które wpływają na zwiększoną przepuszczalność natywnych makrodrobin białkowych.

Karmienie naturalne jest czynnikiem obniżającym ryzyko wystąpienia tych czynników, jednak im nie zapobiega. Przez mleko matki mogą docierać do przewodu pokarmowego dziecka alergeny właśnie w postaci makrodrobin – wówczas np. nadmierna ekspozycja na dany alergen może wywołać uczulenie, a następnie alergię u niemowlęcia.

wymiona

Skupiając się na białku mleka krowiego, prof. Kaczmarski pisze:

Im później ustrój dziecka zetknie się z obcym białkiem, tym łagodniejsze mogą okazać się skutki kliniczne uczulenia pokarmowego. (s. 68)

Autor potwierdza wspomniane już zalety kobiecego pokarmu, podkreśla rolę IgA i innych składników mleka i przywołuje badania, wskazujące na rolę karmienia naturalnego przez pierwsze 4–6 miesięcy w łagodzeniu objawów alergii oraz rzadszego występowania alergii u niemowląt tak żywionych. Wiadomo jednak, że karmienie piersią nie zapewnia pełnej ochrony przed wystąpieniem alergii. Już w latach 80. ubiegłego wieku wysnuto hipotezę o nieświadomym uczulaniu niemowląt przez matki, które spożywają produkty alergizujące i przekazują alergeny w czasie ciąży i karmienia piersią.

Alergeny pochodzące z tych pokarmów mogą uczulić dziecko w okresie życia płodowego (wewnątrzmacicznie), a niemowlę podczas karmienia piersią, chociaż mechanizm tego uczulenia jest niejasny (droga humoralna?, droga komórkowa?). (s. 69, pogrubienie MK)

Mimo to obecne zalecenia specjalistów, które przywołuje Kaczmarski, to niewykluczanie żadnych produktów z diety ciężarnej i matki karmiącej, nawet gdy obciążenie alergiczne dziecka jest wysoko prawdopodobne. Dopiero gdy dziecko karmione piersią ma objawy alergii, wówczas należy wprowadzić u matki dietę eliminacyjną.

Co mówią polscy alergolodzy

Dr Danuta Myłek, autorka książki „Alergie”, pisze wyraźnie o dwóch istotnych czynnikach wpływających na występowanie u dzieci karmionych piersią objawów alergii i nietolerancji pokarmowej:

  1. Brak wystarczającej ilości przeciwciał IgA produkowanych przez gruczoły piersiowe, które razem z komórkami systemu immunologicznego (znajdującymi się w mleku matki oraz jej gruczołach piersiowych) neutralizują alergeny, które znalazły się w krwi matki i stamtąd przedostają się do mleka.
  2. Nieprawidłowe funkcjonowanie śluzówki przewodu pokarmowego matki, przez co do krwi dostają się makrodrobiny pożywienia.

Oba warunki dotyczą sytuacji, gdy to matka, a nie dziecko, ma problem polegający na zaburzeniu funkcjonowania jej organizmu. Stąd zalecenie, aby jeszcze przed ciążą kobiety sprawdzały, czy przypadkiem nie są na coś uczulone i czy ich dieta rzeczywiście im służy.

Nigdy za mało przypominania, że nawet przy największych problemach alergicznych mleko mamy jest zawsze lepsze od sztucznych mieszanek! Np. siara – pierwszy pokarm – to nieocenione źródło przeciwciał IgA, którego nie ma w żadnym innym pokarmie (dziecko zaczyna samo wytwarzać przeciwciała w trzecim miesiącu życia).

Według Danuty Myłek najważniejszą metodą postępowania w wypadku objawów alergicznych u dziecka jest dieta eliminacyjna matki. Obserwacje reakcji dziecka na wprowadzanie kolejnych produktów do menu mamy jest czasochłonne, często frustrujące (zaczyna się od kilku produktów i spożywa tylko je do momentu widocznej poprawy u dziecka), ale skuteczne. Myłek podkreśla jednak, że ma to znaczenie w wypadku alergenów, które wywołują dość szybką reakcję.

dieta_eliminacyjna

Co mówią polscy dietetycy

Bożena Kropka, autorka książki „Pokonaj alergię”, na podstawie zaleceń WHO z 2000 roku w ramach profilaktyki przeciwalergicznej zaleca długie karmienie wyłącznie piersią – przynajmniej do 9. miesiąca życia (a na pewno do 6. miesiąca). (Notabene tuż obok tej informacji autorka zaleca, aby nocne karmienia w 4. miesiącu zastąpić dopajaniem wodą – moim zdaniem to kompletne nieporozumienie!).

Mleko matki jest najlepszym pokarmem dla małego alergika i dziecka obciążonego wywiadem alergicznym. Profilaktyka polega więc na wyłącznym karmieniu naturalnym przez pierwsze miesiące, a w zależności od zdrowia matki (i jej ewentualnych alergii) – ścisła lub mniej ścisła dieta mamy.

Kropka podkreśla istotę diety matki, która powinna uwzględniać jej alergie (stany zapalne w organizmie kobiety karmiącej będą miały odzwierciedlenie w reakcjach organizmu jej dziecka).

W zależności od przyczyn i objawów alergii (sapka, ulewanie, zaparcia/biegunka, ciemieniucha) u dziecka karmionego piersią postępowanie przeciwalergiczne ma różne poziomy zaawansowania. Bożena Kropka zaleca najpierw odstawienie przez matkę mleka krowiego, a gdy to nie pomoże – pokarmów zawierających histaminę (np. glutaminian sodu, ryby, bakłażan) oraz kawy i czarnej herbaty. Inne produkty alergizujące to dobrze nam znana lista produktów: ryby, soja, pszenica, orzeszki ziemne (zabrakło jednak wołowiny, cielęciny, jaj i cytrusów!).

Wnioski

Przeprowadzone dotychczas badania nie dają jednej odpowiedzi na pytanie, czy prewencyjna dieta eliminacyjna kobiety ciężarnej i karmiącej ma znaczenie w uniknięciu uczulenia u dziecka (Kaczmarski pisze o odsunięciu uczulenia w czasie). Ścisłe środowisko naukowe nie uznaje hipotez o przedostawaniu się alergenów z przewodu pokarmowego do krwi (a następnie do mleka) przez nieszczelne jelita matki (ale wiadomo, że alergeny te znajdują się w mleku). Dietetycy i niektórzy alergolodzy widzą w tym jednak główny czynnik powstawania alergii u niemowląt karmionych piersią. Mniej IgA w mleku matki obciążonej alergią i alergeny, które przedostały się do pokarmu, a nie powinny (a przynajmniej nie w takiej ilości), wpływają na uczulenie dziecka.

Ta hipoteza zakłada, że cały mechanizm powstawania alergii u dziecka może być zależny od matki, której pokarm zawiera za duże ilości alergenów, na które organizm dziecka reaguje obronnie.

W wypadku mieszanek mlecznych tych alergenów jest jeszcze więcej, przez co mechanizm alergiczny jest inny, nie IgE-zależny, jak u niemowląt karmionych piersią, a IgG- i IgA-zależny (Kaczmarski, s. 71).

Do najważniejszych obowiązujących zaleceń dotyczących dzieci obciążonych ryzykiem alergii należą:

  • (przygotowanie się do ciąży przez przyszłą matkę: ustalenie ew. alergii, wyleczenie stanów zapalnych, przestrzeganie zdrowej diety, wyeliminowanie produktów uczulających przyszłą matkę),
  • (prawidłowe odżywianie się w ciąży, przyjmowanie probiotyków przez ostatnie 3 miesiące ciąży),
  • zbadanie krwi pępowinowej noworodka pod kątem przeciwciał IgE na najważniejsze alergeny,
  • karmienie wyłącznie piersią 4, 6, a nawet 9 miesięcy,
  • nieunikanie przez matkę pokarmów uznawanych za alergizujące, chyba że sama jest na coś uczulona,
  • przy pierwszych objawach alergicznych u dziecka po konsultacji z lekarzem zastosowanie diety eliminacyjnej (po pierwsze wyłączenie z menu nabiału krowiego, soi i wszystkich produktów zawierających te alergeny) oraz zadbanie o zdrowie matki – terapia probiotykiem, zdrowa dieta przywracająca prawidłową florę bakteryjną jelit, w tym sprawdzenie obecności pasożytów itp.
  • jeśli objawy nie mijają, należy wyłączyć z diety kolejne produkty z listy najczęściej uczulających lub pod okiem lekarza/dietetyka wprowadzić dietę polegającą na stopniowym rozszerzaniu menu matki – od początkowych 5 produktów; (jeśli dieta nic nie daje, należy wówczas przyjąć, że alergia może mieć podłoże kontaktowe lub wziewne); można również spróbować wykonać testy alergiczne, choć ich wiarygodność u tak małych dzieci jest niewielka,
  • pielęgnacja dziecka z objawami alergii – należy zadbać o komfort psychiczny i fizyczny niemowlęcia, odpowiednio pielęgnować jego skórę, w razie potrzeby podawać odpowiednie leki,
  • rozszerzanie diety niemowlęcia ze stwierdzoną alergią i/lub nietolerancją pokarmową odbywa się według nieco innego schematu, przeczytaj: Rozszerzanie małego diety alergika
28 VI2014

Mleko zwierząt – alergia i błąd erzacu

by joanna

Jestem po lekturze książki profesora Macieja Kaczmarskiego i doktor Elżbiety Krotkiewicz-Kaczmarskiej „Alergia i nietolerancja pokarmowa. Mleko i inne pokarmy” (Kraków 2013). Ponieważ cała nasza rodzina zmaga się z różnymi niepożądanymi reakcjami na niektóre pokarmy, a zjawisko alergii, badane od kilkudziesięciu lat, wciąż pozostaje w dużej mierze niewyjaśnione, chciałam uporządkować swoją wiedzę czerpaną z wielu różnych źródeł i dowiedzieć się, co na ten temat mają do powiedzenia profesorowie.

Polecam tę (drogą, niestety) książkę wszystkim, którzy muszą się zmagać z dwiema trudnościami: alergią/nietolerancją pokarmową i alergiami krzyżowymi oraz ignorancją i nieprecyzyjnym językiem lekarzy. O samej lekturze na pewno napiszę więcej, teraz skupię się na zagadnieniu, które narobiło zamieszania w życiu naszego starszego syna (i naszym).

nie_pij_mleka

Nie pij mleka…

Dlaczego niektórzy nie mogą pić mleka?

Niektóre osoby po prostu nie powinny spożywać produktów mlecznych. Część problemów wynika z nietolerancji laktozy (braku lub niedoboru odpowiedniego enzymu trawiennego – laktazy, wrodzonego, nabytego lub wtórnego), przyjmuje się, że ponad połowa dorosłych ludzi na całym świecie ma właśnie taki problem (Azjaci – w 90%, Afroamerykanie – 65–75%). Wyjątkiem są mieszkańcy Europy Północnej (szacunki są różne, prawdopodobnie co czwarty ma problem z tolerancją laktozy, w Polsce nawet co trzeci). Jest to cecha uwarunkowana genetycznie (piszę o tym niżej). U osób z niedoborem laktazy spożycie mleka zwykle kończy się wzdęciami, bólami brzucha, rozwolnieniem. Takim osobom zaleca się unikanie mleka (w przetworach ze sfermentowanego mleka laktozy jest znacznie mniej, poza tym bakterie probiotyczne mają zdolność wytwarzania laktazy).

Drugą, znacznie poważniejszą dolegliwością, jest alergia na białka mleka. Niepożądane reakcje na białka mleka mogą być różne i dzieli się je na kilka rodzajów (są też różne klasyfikacje, piszę o podziale wg rodzaju reakcji immunologicznej). To, co zwykle nazywamy alergią, polega na reakcji natychmiastowej organizmu (do 4 godzin po spożyciu), jest to reakcja tzw. IgE-zależna, ponieważ wiąże się z produkcją przez organizm przeciwciał klasy IgE, co w uproszczeniu powoduje np. uwalnianie się histaminy. Może się objawić np. wymiotami, problemami z oddychaniem czy wystąpieniem czerwonych plam na skórze.

Alergiczna reakcja opóźniona jest związana z aktywnością przeciwciał IgG lub IgM i może (w uproszczeniu) polegać na niszczeniu pewnych komórek natywnych organizmu. Może także polegać na tworzeniu się stanów zapalnych – do 8 godzin po spożyciu alergenu, jest to reakcja IgG-zależna.

Reakcja późna może objawić się po dobie–dwóch od momentu spożycia alergenu i wiąże się z aktywnością limfocytów T. Objawy mogą być wielorakie. Część osób (prof. Kaczmarski pisze o blisko 1/3 chorych) reaguje w sposób mieszany, czyli IgE-zależnie i IgE-niezależnie.

Według najnowszego podziału wszystkie powyższe reakcje immunologiczne są nazywane alergią, nietolerancje pokarmowe to niepożądane reakcje pokarmowe niezwiązane z przeciwciałami, np. nietolerancja laktozy.

Nie może krowiego, niech pije kozie?

Nasz starszy syn miał skórne objawy alergii pokarmowej od niemowlęctwa. Objawy te jednak pojawiały się i znikały, badania z krwi, wykonane, kiedy J. miał trzy lata, nie wykazały żadnych przeciwciał. Wydawało się w pewnym momencie, że alergia ustąpiła, co jest normalnym zjawiskiem (dzieci „wyrastają” np. z alergii na mleko krowie). Nasza pediatra uważała, że J. musi jeść nabiał (przestałam go karmić, kiedy skończył 11 miesięcy). Podawaliśmy mu też mleko kozie, które miało mieć inny skład niż krowie, a także masło i jogurty krowie. Przez pewien czas wydawało się, że rzeczywiście – te produkty nie czynią J. żadnej szkody, potem pojawiły się nieduże zmiany na skórze. Aż przyszedł straszny kryzys zimą 2012/2013 roku, kiedy J. miał tak duże zaognienie alergii skórnej, że zdecydowaliśmy się na dokładniejsze badania – test MRT. I tak naprawdę dopiero na spotkaniu z dietetyczką po wykonaniu testu zaczęłam zgłębiać mechanizmy reakcji alergicznych.

koziolek

Hej, pijesz mleko mojej mamy?

Kazeina i białka serwatkowe

W mleku krowim znajdują się dwa rodzaje białek, które mogą powodować alergie: kazeina i białka serwatkowe. Proteiny te mają różne typy, poniżej wymieniam te najważniejsze.

Kazeina (2,4–2,6% mleka):

  • alfa (1 i 2), uczulająca 100% osób z alergią na białka mleka krowiego (około 40% kazeiny),
  • beta (około 30%),
  • kappa, uczulająca 90% osób z alergią na białka białek mleka krowiego (15%),
  • gamma i inne.

Białka serwatkowe:

  • alfa-laktoalbumina, uczulająca 80% osób z alergią na białka mleka krowiego,
  • beta-laktoalbumina – obecna w mleku ssaków przeżuwających, uczulająca 13-76% osób z alergią na białka mleka krowiego,
  • albumina surowicza bydlęca (obecna także w mięsie wołowym i cielęcym),
  • immunoglobulina bydlęca (której zadaniem jest wzmacnianie odporności cieląt).

Co ciekawe, wysoka temperatura (gotowanie, a więc zapewne i pasteryzacja) podnosi alergenność tych białek. Dzieje się tak dlatego, że pod wpływem temperatury następuje uwolnienie kazein z tzw. kompleksów fosfo-kazeinowo-wapniowego.

Hej, mleczko mojej mamy jest przeznaczone dla mnie!

Hej, mleczko mojej mamy jest przeznaczone dla mnie!

Błąd erzacu

Mleko krowie ma skład podobny – pod względem biologicznym i immunologicznym – do mleka koziego i owczego. Błędem jest więc podawanie dziecku (i dorosłemu też, oczywiście) mleka tych zwierząt zamiast mleka krowiego w momencie, gdy mamy pewność, że białka mleka krowiego nie są dobrze tolerowane.

Bezpieczniejsze pod tym względem teoretycznie jest mleko klaczy, osła lub wielbłąda, ponieważ ma nieco inny skład. Wśród tych wszystkich zwierząt wielbłądzica daje pokarm najbardziej zbliżony do mleka kobiecego – także nie zwiera beta-laktoglobuliny.

Jednak gdy porównamy skład mlek przeżuwaczy z mlekiem ludzkim, łatwo zauważymy, że mleko kobiece znacznie się od nich różni (dane orientacyjne, różne źródła podają trochę odmienne liczby), % ogólnego składu:

  • laktoza: krowie – 4,88%, kobyle – 6,37%, kozie – 4,1%, owcze – 4,8%, wielbłądzie ­– 4,8%, ludzkie – 6,71%,
  • białko: krowie – 3,25%, kobyle – 2,14%, kozie – 0,3%, ludzkie – 1,42%,
  • tłuszcze: krowie – 3,5%, kobyle – 1,21%, kozie – 3,5–4,5%, ludzkie – 3,64%,
  • składniki mineralne: krowie – 0,76%, kobyle – 0,42%, ludzkie – 0,22%.

Skład białek (% ogólnego składu):

  • białka serwatki: krowie – 0,57%, kobyle – 0,83%, kozie – 0,4%, owcze – 0,9%, wielbłądzie – 0,4%, ludzkie – 0,76%,
  • kazeina: krowie – 2,51%, kobyle – 1,07%, kozie – 2,5%, owcze – 4,6%, wielbłądzie – 2,9%, ludzkie – 0,37%.

Białka kazeiny (tworzące tzw. micele, jednostki o różnej wielkości), % wszystkich białek kazeiny:

  • alfa-kazeina S1 i S2: krowie – 48,46%, kobyle – 46,65%, kozie (głównie S1) – 21,2–32%, owcze (głównie S1) – 50,23%, ludzkie (tylko S1) – 11,75%,
  • beta-kazeina: krowie – 35,77%, kobyle – 45,64%, kozie – 48–60%, owcze – 39,95%, ludzkie – 64,75%,
  • kappa-kazeina: krowie – 12,69%, kobyle – 7,71%, kozie – 12–20%, owcze – 9,82%, ludzkie – 23,5%,
  • gamma-kazeina.

Skład białek serwatkowych:

  • alfa-laktoalbumina: krowie – 53,59%, kobyle – 28,55%, kozie – 13,31–34,70%, owcze – 8,97–17%, ludzkie – 42,37%,
  • beta-laktoalbumina: krowie – 20,1%, kobyle – 30,75%, kozie – 43,54–63,8%, owcze – 59,24–77,7%, ludzkie – brak!
  • immunoglobuliny: krowie – 11,73%, kobyle – 19,77%, ludzkie – 18,15%,
  • albumina serum: krowie – 6,2%, kobyle – 4,45%, kozie – 1,8–5,5%, owcze – 3,6–5,1%, ludzkie – 7,56%,
  • inne: laktoferryna, transferryna, protezo-peptony, laktoperoksydaza.

Dane m.in. za: http://www.npt.up-poznan.net/pub/art_6_16.pdf i „Mare’s milk: composition and protein fraction in comparison with different milk species”, Klemen Potočnik, Vesna Gantner, Krešimir Kuterovac, Angela Cividini w: „Mljekarstvo” 61 (2).

Cząsteczki białek różnią się w zależności od rodzaju mleka, dlatego choć mają podobną budowę, różnie zachowują się w przewodzie pokarmowym. Pomysł zastępowania mleka krowiego kozim wynika z nieobecności lub śladowej obecności alfa-kazeiny S1 w tym drugim. Jak podkreśla dr Anna Winiarska, alergia wyłącznie na alfa-kazeinę S1 zdarza się niezwykle rzadko.

Wielkość miceli w nanometrach: krowie – 182, kobyle – 255, kozie – 260, owcze – 210, ludzkie – 64.

Byle nie kobyle

Ostatnio mieliśmy okazję spróbować kobylego mleka. Byliśmy zachęceni przez dietetyka, bo takie mleko jest najbardziej zbliżone składem do mleka kobiecego, ma też podobno wspaniałe właściwości lecznicze, np. w wypadku AZS (więcej informacji na temat badań nad kobylim mlekiem).

Klacz, która poczęstowała nas mlekiem (była dojona przez człowieka pierwszy raz w życiu).

Klacz, która poczęstowała nas mlekiem (była dojona przez człowieka pierwszy raz w życiu).

Co ciekawe (i ważne dla weganów, którzy nas czytają), mleko klaczy nie może być pozyskiwane przemysłowo – laktacja klaczy jest zależna od obecności źrebięcia, nie da się podłączyć konia do dojarki (nawet nie ma jak tego zrobić fizycznie). W wypadku mleka klaczy wyzysk jest minimalny, ponieważ nie łączy się z rozdzieleniem dziecka od matki ani z użyciem maszyny dojącej (źródło).

mleko_kobyle

Kobyle mleko.

Niestety, mleko klaczy, choć przepyszne, okazało się dla nas bardzo szkodliwe. Ponieważ zawiera 6% laktozy, której nie toleruję, dostałam za swoje. Mąż, który reaguje umiarkowanie alergicznie na mleko krowie, strasznie się porzygał. Dzieci spróbowały i młodszy, który wypił kilka łyków, następnego dnia dostał tylko plam na policzkach. Natomiast starszy, który wypił może 1/3 szklanki, po 24 godzinach zaczął skarżyć się na ból ucha, po 48 godzinach było to już zapalenie uszu z gorączką.

To był pierwszy i ostatni raz, kiedy skusiliśmy się na kobyle mleko.

Objawy alergii na białka mleka

Alergia na białka mleka (skupię się na krowim, choć jak widać z porównania, dotyczy to mleka wszystkich przeżuwaczy) może objawiać się w różnym nasileniu i pojawić się w każdym wieku. To zjawisko nie do końca poznane, tak jak nie wiadomo, jakie są przyczyny powstawania alergii (choć znamy sam mechanizm jej powstawania). Do najczęstszych objawów należą: zmiany skórne (np. wyprysk dziecięcy, atopowe zapalenie skóry, ciemieniucha), problemy trawienne (wymioty, bóle brzucha, krew w stolcu), problemy w obrębie układu oddechowego (katar, astma). Ciężkie przypadki obejmują nawet bezdech czy wstrząs anafilaktyczny.

W wypadku starszego syna alergia/nietolerancja pokarmowa (nie tylko mleka) objawia się atopowym zapaleniem skóry oraz obecnością płynu w uszach i nagłymi zapaleniami uszu. J. ma także chroniczny katar i podejrzenie astmy, co może wiązać się z alergiami krzyżowymi i wziewnymi (jest w trakcie kolejnych badań).

jagnie

Żyntyca? Oscypek? Hm…

Rodzice, dzieci i mleko

Szacuje się, że wśród wszystkich niemowląt na całym świecie alergia na białka mleka krowiego występuje u 2-4%. Czy są to dane wiarygodne? Według moich obserwacji problem ten dotyczy znacznie większej liczby dzieci, ale jest bagatelizowany przez rodziców. Rodzice, którzy obserwują u dzieci niezbyt nasilone reakcje na składniki pokarmowe (np. wysypka, suchość skóry, czerwone policzki, krostki, nieduże problemy żołądkowe itp.), czasem po prostu uważają to za etap przejściowy i nie zmieniają dziecku diety.

Profesor Kaczmarski pisze o zjawisku wychodzenia z alergii, samoistnym nabywaniu tolerancji, które następuje z wiekiem u większości osób z tym problemem. Jednak jak zrozumiałam z jego książki, w każdym wypadku wystąpienia alergii uważa on za wskazaną dietę eliminacyjną, najpierw na kilka tygodni, do momentu ustalenia alergenu. Jeśli odstawienie mleka krowiego (koziego, owczego) i jego przetworów da wyraźną poprawę, wskazane jest usunięcie go z diety na dłuższy okres, nawet parę lat, a potem, pod opieką lekarza, wykonanie testu prowokacyjnego.

Karmienie piersią

Niemowlęta karmione wyłącznie piersią nie są chronione przed alergiami, ale statystyki pokazują wyraźnie, że wśród dzieci karmionych sposobem mieszanym lub tylko mieszanką alergia na białko mleka krowiego objawia się kilkakrotnie częściej. U takich dzieci, które nie mogą być karmione naturalnie, konieczne jest wprowadzenie specjalnej mieszanki dla alergików.

Dzieci karmione wyłącznie piersią, które mają objawy alergii, reagują w ten sposób na pokarm spożywany przez matkę. Znów, jest to zjawisko nie do końca poznane, w jaki sposób alergeny przenikają do mleka matki. Wiadomo jednak, że dieta eliminacyjna matki (ustalona ze specjalistą) jest skutecznym sposobem na usunięcie przyczyny takiej alergii i często wystarcza do ustąpienia zmian alergicznych. O tym będę chciała jeszcze napisać osobny tekst.

Mleczny przymus?

Coraz więcej badań wskazuje na to, że mleko krowie nie jest takie zdrowe, jak mówią kampanie społeczne czy różne państwowe instytucje zajmujące się żywieniem. Nasze genetyczne uwarunkowanie powoduje samoistny zanik laktazy (enzymu trawiennego rozkładającego laktozę na cukry proste) w naszych jelitach w pierwszych latach życia. Przyjmuje się, że ludzie rasy białej, i tak dość uprzywilejowani pod tym względem, po 5. roku życia tracą zdolność trawienia laktozy aż dziesięciokrotnie i w wieku około 20 lat mogą „bezkarnie” spożywać 5–10 g laktozy na dobę. Niektórzy dietetycy uznają tę ewolucyjną cechę człowieka za dowód na to, że spożywanie produktów mlecznych w wieku dorosłym nie jest nam po prostu pisane.

Wnioski Baranowskich

Przekonaliśmy się na własnej skórze, że cokolwiek usłyszymy od dietetyka czy lekarza, może okazać się równie dobrze słuszne, co szkodliwe. Nasi synowie, jak wszyscy alergicy, reagują na pewne pokarmy w sposób indywidualny. Dopóki ataki alergii nie zagrażają ich życiu lub prawidłowemu rozwojowi, możemy tolerować błędne wskazówki dietetyczne i po prostu dopisywać kolejne produkty do listy pokarmów szkodliwych. Zaczęło się od wskazówki „niech pije kozie”, skończyło na „niech pije kobyle”.

Nikt mnie już nie przekona, że picie mleka (przez człowieka) innego niż ludzkie jest nieszkodliwe.

Przeczytaj: Wapń jest wszędzie – nie musisz pić mleka!