22 VI2014

Wycieraki Babydream Extrasensitive – recenzja

by joanna

Przygotowujemy właśnie nasz subiektywny ranking wycieraków (chusteczek nawilżanych), których producenci deklarują ekologiczność, przyjazność środowisku, a przynajmniej skład bezpieczny dla dziecka (i planety).

Testy okazały się bardzo pracochłonne, ponieważ wszystkie wycieraki mają od kilku do kilkunastu składników, o których musimy poczytać i które musimy ocenić wg naszych subiektywnych kryteriów.

Jako zapowiedź tego, co znajdziecie w naszym rankingu, prezentujemy Wam recenzję chusteczek nawilżanych marki Rossmann – Babydream Extrasensitive.

Przeczytaj także: Wycieraki przyjazne przyrodzie – ranking Organicznych

oraz: Czy jednorazowe wycieraki są ekologiczne?

Babydream Extrasensitive

www.rossmann.de 

babydream_extrasensitive_1

Cena: 3,79 zł za opakowanie 80 sztuk – 0,05 zł za sztukę

Kraj produkcji: Polska

Certyfikaty, oznaczenia: PEFC, Bei Neurodermitis, Deutchland Allergie- Und Asthmabund e.V.

(Więcej informacji znajdzie się w tabeli porównawczej wszystkich testowanych wycieraków).

Informacje producenta:

Delikatne chusteczki nawilżające, z aloesem i alantoiną, bez kompozycji zapachowych, barwników, alkoholu, oleju parafinowego oraz glikolu polietylenowego; pH neutralne dla skóry.

Skład (11):

  • Aqua – woda – przyjmujemy, że jest to składnik neutralny.
  • Glycerin – gliceryna, 1,2,3-propanotriol; substancja nawilżająca. Może być uzyskiwana ze źródeł roślinnych, zwierzęcych (rzadziej) lub syntetycznych (propylenu), ma właściwości higroskopijne (wiąże wodę).
  • Coco-Glucoside – poliglukozyd kwasów oleju kokosowego, emulgator (wiąże składniki), niejonowa substancja powierzchniowo czynna, bezpieczna dla środowiska, biodegradowalna.
  • Aloe Barbadensis Leaf Juice – sok z liści aloesu, który ma właściwości gojące, regenerujące, nawilżające, antybakteryjne; przeciwutleniacz.
  • Allantoin – alantoina, 5-ureidohydantoina; naturalnie występuje w roślinach, w kosmetykach – raczej pochodzenia syntetycznego; nawilża, wygładza skórę, działa przeciwzapalnie.
  • Phenoxyethanol – fenoksyetanol (2-fenoksyetanol), konserwant zabezpieczający produkt np. przed bakteriami. Wg dr. Henryka Różańskiego, od 18 lat prowadzącego własne badania nad składnikami kosmetyków, jest to substancja, która może powodować wypryski na skórze. Dopuszczalne stężenie tego konserwantu w kosmetyku to 1%.
  • Sodium Benzoate – sól kwasu benzoesowego, substancja, na którą jestem uczulona (w produktach spożywczych). Konserwant zabezpieczający produkt przed rozwojem mikroorganizmów i bakterii, znajduje się na liście substancji, których stężenie jest ograniczone – w tym wypadku jest to 0,5% czystego kwasu benzoesowego.
  • Dehydroacetic Acid – kwas dehydrooctowy, konserwant identyczny z naturalnym, dopuszczony jako składnik kosmetyków naturalnych.
  • Polyquaternium-6 – poli(chlorek diallilodimetyloamoniowy) – substancja nawilżająca, nie znalazłam informacji o szkodliwości.
  • Ethylhexylglycerin – konserwant, nie znalazłam informacji o szkodliwym działaniu.
  • Pyloaminopropyl Biguanide – biguanid polyaminopropylu, konserwant pochodzenia syntetycznego, grzybobójczy i bakteriobójczy, używany np. w płynach do soczewek kontaktowych, dopuszczalne stężenie w kosmetykach 0,3%, ponieważ jest potencjalnie toksyczny (podczas inhalacji).
  • Sodium Phosphate – fosforan sodu, dodawany m.in. do żywności; substancja buforująca (utrzymuje stałe pH); brak informacji o szkodliwości.

Nasza opinia:

Do niedawna lubiłam wycieraki z Rossmanna w wersji różowej, ponieważ można je kupić w każdej drogerii R. za nieduże pieniądze (chusteczki występują w pojedynczych paczkach, dwupakach i czteropakach – zawsze któraś wersja jest w promocyjnej cenie). Mają delikatny zapach i odpowiednią wilgotność, dobrze czyszczą i pozostawiają skórę lekko nawilżoną. Są skuteczne. Minus to opakowanie, a konkretnie za słabo trzymające się zamknięcie – jeśli wycieraki podróżowały w jakiejś torbie itp., zazwyczaj po jakimś czasie zamknięcie się odklejało (przyczepiało do czegoś) i chusteczki wysychały.

babydream_extrasensitive_2

Do zdjęcia pozuje opakowanie z 30 sztukami chusteczek, które wychodzi trochę drożej.

Po przyjrzeniu się składowi substancji nawilżających mam mieszane uczucia: czy naprawdę w wycierakach musi być aż tyle konserwantów? W tym dwa uznane za potencjalnie niebezpieczne (tu oczywiście w ilościach minimalnych). Z jedenastu składników najchętniej zostawiłabym trzy (woda, gliceryna, sok z aloesu) plus konserwant.

Jeśli nie zmusi mnie do tego sytuacja, nie będę kupowała więcej tych wycieraków. Najchętniej – o czym jeszcze napiszę – nie będę kupowała żadnych wycieraków, ponieważ zamiast nich lepiej używać wody, mydła i ręcznika.

W podróży, na wakacjach, na placu zabaw dobrze mieć jednak ze sobą mokre chusteczki, które wybawią nas z opresji, gdy dziecko będzie brudne albo zrobi kupę. Właśnie dlatego prowadzimy nasz test i szukamy takich wycieraków, które pozwolą nam nieco mniej szkodzić dziecku i otoczeniu.

Pamiętajmy, że każdy artykuł seryjny, który kupujemy w sklepie, został wyprodukowany w fabryce. Czy producenci wystarczająco dbają o środowisko naturalne? Jaki jest ślad węglowy takich produktów? Jak wygląda ich biodegradowalność? Czy wszystkie składniki są bezpieczne dla użytkownika? Wkrótce dalszy ciąg naszych rozważań.

Chcemy wiedzieć jak najwięcej o tym, co kupujemy.

Jeśli płacimy za produkt, który na opakowaniu ma napisane „bez tego  i tamtego”, to nie znaczy, że w środku nie najdziemy owego i siamtego.

Czy certyfikaty mają jakąś wartość (poza tym, że kosztują)? Mam coraz większe wątpliwości. Nikt i nic nas nie zwalnia z myślenia i czytania etykiet. Ciąg dalszy nastąpi.

Najważniejsze źródła informacji na temat składników:

http://www.kosmopedia.org/

http://cosdna.com/

Może przeczytasz także:

8 Responses to “Wycieraki Babydream Extrasensitive – recenzja”

  • Olcia

    Świetny post,
    zanim urodził się mój syn, szukałam właśnie idealnych chusteczek nawilżanych, z bezpiecznym składem. Szukałam na blogach i forach, porównywałam składy. Najgorzej wypadały w rankingu te drogie „markowe” np. chusteczki pampersiaka maja wręcz tragiczny skład! Obecnie używam lidlowskich Toujorsów. Skład na pewno nie jest w 100% zadawalający, no ale w sytuacjach niezbędnych sprawdzają się (w domu używamy ciepłej wody i mydła). Ciekawi mnie bardzo, co byście o nich powiedzieli.

    Post rewelacyjny, wyczerpujący i rzeczowy. Czekam na więcej, bo temat bardzo mnie interesuje. W ogóle uwielbiam tu zaglądać, dowiedziałam się masę nowych rzeczy i wprowadzam je w życie, zmieniłam już np. mleko krowie na roślinne :)

    Pozdrawiam, Ola

    • Bardzo dziękuję – tak naprawdę każdy z nas może sam spróbować przeanalizować skład kosmetyków. Wiem, że to trudne i że osoby bez odpowiedniego wykształcenia mogą tylko domyślać się prawdy, co w kosmetykach szkodzi. Jeśli chcesz, wyślij mi zdjęcie składu tych wycieraków. Pozdrawiam!

  • Gosia

    A słyszałyście o chusteczkach Ebebe? Moim zdaniem to jest bardzo dobra alternatywa dla tych z wpisu :) Nie mają konserwantów, więc są zdrowie dla dzieci :)

    • Nie spotkałam się – szczerze mówiąc, od dawna już nie śledzę tak dokładnie, jakie wycieraki się pojawiają. Trzeba będzie przejrzeć internet pod względem nowości :)

    • Daga

      Ja właśnie też jakiś czas temu z nich skorzystałam i popieram tę opinię :D

  • dasza

    Skład się zmienił, na lepsze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge