Dzień 8: niedziela

Ekolaba…

czekolada_FT

 

Tak wygląda moja ekolaba – smakowanie pysznej czekolady 70% Carino od Biosprawiedliwych…

Nie ma czegoś takiego jak ekolaba. Naprawdę. Cały miniony tydzień uświadomił mi, że nie można w żaden sposób odciąć się od ekozasad. Może nie zawsze się zastanawiamy nad naszymi nawykami, ale jeśli z jakichś powodów muszę postąpić wbrew myśleniu ekologicznemu, czuję ogromny dyskomfort.

1. Jak zazwyczaj spędzasz wolny czas? Zastanów się, jak ten dzień może na stałe wejść do Twojego rytmu i odpoczynku?

Dwoje dzieci i czas wolny? Bardzo śmieszne.

A tak serio. Jestem na urlopie wychowawczym i niektórzy uważają, że ja cały czas mam wolny. Mój młodszy synek jest ideałem dziecka i mam sporo oddechu w ciągu dnia, jeśli chodzi o niego, ale w tym czasie jest tysiąc innych spraw do zrobienia. Czas, kiedy nie muszę zajmować się domem i dziećmi, przeznaczam zwykle na czytanie i pisanie, chyba że jestem zbyt zmęczona. Lubię też wspólne, rodzinne przytulanie. Ale całego dnia tylko dla siebie długo nie będę miała i nawet sobie nie wyobrażam, co miałabym robić – pewnie wykorzystałabym go na sprzątanie…

2. Zaplanuj go i sprawdź, jak musisz się przygotować się do dnia, w którym nie posługujesz się żadnym sprzętem, elektroniką, transportem, czy pieniędzmi.

W dzień bez wspomagania poszłabym z dziećmi na spacer, a w domu zbudowalibyśmy coś z klocków i czytalibyśmy książki.

3. Pod koniec dnia nie mierz swojego śladu ekologicznego! Jest to dzień na relaks, refleksję i wyłączenie się. Nie skupiaj się więc na tym, jak podzielić się tymi doświadczeniami z innymi. Jeśli chcesz, możesz zachować je tylko dla siebie.

Nie mierzyłam śladu ekologicznego, ale rozmyślałam o czymś innym. Przez pomyłkę trafiłam na mszę komunijną i zobaczyłam tłumy rodzin kłębiące się w kościele, ale chyba nieszczególnie przejętych uroczystością. Komunia to święto prezentów, taka jest prawda… Ludzie wydają mnóstwo pieniędzy na chińską tandetę, gadżety, komputery, aparaty. Jedynie rower wydaje mi się sensowny, ale rower, żeby był bezpieczny, nie może być tani.

Za rok komunia mojej chrześnicy. Będę miała problem, żeby ominąć szerokim łukiem zjawisko komunijnego szału. Na szczęście mam jeszcze trochę czasu, żeby przemyśleć, co mądrego, ekologicznego i wcale nie drogiego kupić na taką okazję.

4. Opróżnij torbę ze odpadami, które zebrałeś podczas pierwszego dnia Eksperymentu oraz tę, w której zbierałeś odpady z całego tygodnia. Czy świadome działania na rzecz ich ograniczania przyniosły rezultaty?

Obawiam się, że nie. Dziś nie jesteśmy w stanie ograniczyć ilości opakowań. Ale będziemy się starać.

Podsumowanie projektu Tydzień inny niż wszystkie:

Zawsze warto poszukiwać informacji na temat ekologii. Najciekawsze były dla mnie relacje innych uczestników – jak sobie radzili z wyzwaniami. Ja podeszłam do eksperymentu z ciekawością, ale i świadomością, że nasze życie jest w dużej mierze podporządkowane trosce o środowisko. Jasne, że chciałabym robić więcej, ale czasem nie można, a czasem nie warto stawać na głowie, bo może się okazać, że nasze poświęcenie przyniesie niewiele zysku zbyt dużym kosztem z naszej strony. Najważniejsza zasada to zachowanie zdrowego rozsądku.

Ten tydzień w gruncie rzeczy nie był inny niż wszystkie – nie piszę tego, bo uważam, że jesteśmy idealni i nie musimy się zmieniać. Po prostu pewne rzeczy musimy jeszcze przemyśleć. Pojawiło się w mojej głowie kilka pomysłów, które chcę wdrożyć (np. pojemnik na deszczówkę na działce). Gaszę komputer na dłuższy czas, kiedy jestem w domu. A co jeszcze z tego będzie? Czytajcie bloga Organicznych, na pewno się dowiecie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge