Tako rzecze ekooszołom

Od niedawna, od jakichś trzech tygodni, zajmuję się czymś dla mnie zupełnie nowym – walką z władzami w obronie przyrody (tu więcej o tym, z czym walczę). Trzy tygodnie to krótko, a jednak w tym czasie zdążyłem już przeczytać w internecie groźby śmierci i pobicia oraz mnóstwo wyzwisk pod swoim adresem. Jestem więc m.in. ekooszołomem, ekoterrorystą, mendą, bezmózgiem, hipokrytą, nieuczciwym grinpisowcem czekającym na łapówkę i tak dalej. A co najlepsze – działam przeciwko ludziom.

Właśnie do ostatniej z tych bzdur chciałbym się odnieść. Nie dajmy sobie nigdy wmówić, że walka o dobro przyrody jest przeciwko ludziom. Bywa skierowana przeciwko ich zyskowi albo wygodzie, ale nigdy nie jest przeciwko nim. Jest dla nich, dla nas, przecież mieszkamy na jednej planecie, pijemy tę samą wodę i oddychamy tym samym powietrzem.

Demonstracja w obronie Lasu Bielańskiego, fot. Rafał Krupa
Demonstracja w obronie Lasu Bielańskiego, fot. Rafał Krupa

My, ludzie, jesteśmy takim wspaniałym gatunkiem. Mamy niesamowite możliwości i wierzę, że jesteśmy w stanie dokonać wielkich rzeczy. Jesteśmy w stanie wybetonować całą okolicę, żeby wszędzie wygodnie dojechać autem albo dojść  w czystych butach. Jesteśmy w stanie wyciąć wszystkie drzewa, żeby nie musieć sprzątać liści, żeby nie zawadzały, żeby wykorzystać drewno. Jesteśmy w stanie wytruć owady, bo żądlą, kłują i w ogóle są nieestetyczne („łazi toto, takie marne…”).

Tylko co dalej? Z samochodu kiedyś trzeba wysiąść. Czy będziemy to robić w maskach na twarzach, żeby się nie zadusić smrodem? Skąd weźmiemy wodę, jak już wszystko zabetonujemy i zatrujemy? No i wreszcie – co będziemy jeść, jak owady przestaną zapylać rośliny? Przepowiednia Einsteina dotycząca pszczół jest chyba powszechnie znana, ale najwyraźniej trzeba być ekooszołomem (jak ja!), żeby ją traktować poważnie.

Ponieważ zostałem też nazwany grinpisowcem, na koniec zacytuję tekst ze strony tej organizacji, z którą mylnie powiązał mnie jeden z oponentów: „kiedy wycięte zostanie ostatnie drzewo, ostatnia rzeka zostanie zatruta i zginie ostatnia ryba, odkryjemy, że nie można jeść pieniędzy”.

Brońmy przyrody! Walczmy o nią dla naszego własnego dobra!

Może przeczytasz także:

Nasi Czytelnicy w 2017 roku: 5 faktów

Wkroczyliśmy właśnie w 2018 rok, z nowymi pomysłami i całorocznym wyzwaniem, do którego oczywiście możecie
Wyzwanie 5xO

Rok pod znakiem 5xO, czyli swojskie zero waste

Przede mną wielkie wyzwanie 5xO, które rozłożyłam sobie na 12 miesięcy. Nie mam pojęcia, dokąd
Wejść w buty swojej matki...

Święta, Nowy Rok, całe życie bez opakowań

Zastanawiam się czasem, jak bardzo, jako rodzina, jesteśmy oddaleni od „prawdziwego” życia. Czy nasze wybory,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge