03 IX2015

„Jestem tak ekologiczna, że sikam do wanny”

by joanna

Jeśli powyższe zdanie wydaje Ci się przekroczeniem granicy, za którą siedzą już tylko ekooszołomy, to wcale się nie zdziwię. Ale… zastanów się, czy w tym szaleństwie przypadkiem nie ma metody.

wanna_czb

Dlaczego sikanie do wanny/pod prysznicem jest dobre?

  • jedno spuszczenie wody z rezerwuaru zużywa przeciętnie 10–12 litrów czystej wody, którą można by wypić*,
  • sikanie podczas mycia nic nie kosztuje: woda, którą się spłukujesz, skutecznie usunie mocz z brodzika czy wanny,
  • nie musisz się podcierać, dotykać sedesu, myć rąk – oszczędzasz czas, mydło, kolejną porcję wody,
  • nie potrzebujesz papieru toaletowego, więc oszczędzasz i na tym,
  • produkujesz mniej ścieków.

*Jeśli masz szczęście wykorzystywać szarą wodę, to szczerze zazdroszczę!

Kilka lat temu w Brazylii powstała zabawna kampania społeczna, namawiająca do siusiania podczas mycia (skomentował to „The Guardian”).

Jedno spuszczenie wody mniej dziennie i już każdy oszczędza minimum 3 600 litrów wody rocznie.

spuszczanie_wody

Oczywiście, jako wyznawczyni zasady „nie rób drugiemu, co tobie niemiło”, popieram używanie do tego wyłącznie swojej łazienki.

Z minusów widzę chyba tylko potrzebę przełamania swojego oporu…

Ale może wcale nie trzeba nikogo namawiać?

Zobacz też: Czy sikanie na stojąco może być ekologiczne?

08 VII2015

Rozdrabniacz odpadków InSinkErator Evolution 100 – recenzja

by joanna

Urządzenie, które tym razem znalazło się pod lupą Organicznych, jest w naszym kraju właściwie nieznane. W Europie również nie zrobiło dotąd kariery, choć ma już 90 lat i jest wręcz standardowym wyposażeniem kuchni w Stanach Zjednoczonych, dość często można je również spotkać w Australii czy Nowej Zelandii, a także w Wielkiej Brytanii czy Szwecji. W Polsce rozdrabniacze odpadków (zwane również młynkami) to rzadkość, choć można je u nas kupić co najmniej od 20 lat.

insinkeratorE100

www.mniejsmieci.pl

Podczas naszych testów skupiliśmy się na kilku najważniejszych cechach młynków i postaraliśmy się odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań. Z naszego punktu widzenia najważniejszą kwestią jest zagadnienie, czy rozdrabniacze odpadków organicznych są ekologiczne (i pod jakim warunkiem), bo właśnie tak młynki są propagowane. W poszukiwaniu odpowiedzi znaleźliśmy zaskakujące dane na temat gospodarowania odpadami komunalnymi w Polsce i marnowanego potencjału odpadów biodegradowalnych. (więcej…)

08 IV2015

Zanim ścieki trafią do rzeki. O oczyszczalni „Czajka”

by joanna

Być może ktoś z czytelników pamięta, że dawno temu wymyśliłam zabawę-test, sprawdzający poziom zaangażowania w ekologię (można pobawić się tu).

Często podczas moich rozmów z osobami, które szukają sposobu na ekożycie spotykam się z pewnym niezrozumieniem, kiedy poruszam temat naszej „spuścizny”. A dokładnie mówiąc – wiele osób jest skłonnych zapłacić więcej za produkty, których produkcja czy transport jest dla planety niewielkim obciążeniem i które są bezpieczne w momencie użytkowania. Natomiast o wiele mniej osób zaprząta sobie głowę tym, co dzieje się, gdy dany produkt (lub jego odpady) opuszczają dom, czy to w śmieciach, czy to w ściekach.

Ekologiczność produktu wyznaczają moim zdaniem w równym stopniu trzy aspekty:

  1. Czy jest pozyskiwany w sposób niezagrażający ludziom i środowisku?
  2. Czy jego użycie nie jest szkodliwe dla ludzi i środowiska? (Czasem wiąże się to z przestrzeganiem pewnych zasad).
  3. Czy jego utylizacja nie jest groźna dla ludzi i środowiska?

(więcej…)