24 IV2015

Oczyszczanie pieluch wielorazowych

by joanna

Aby służyły nam jak najlepiej, pieluszki wielorazowe wymagają co jakiś czas zabiegów kosmetycznych. Do prania pieluszek wielorazowych nie powinniśmy używać żadnych środków zawierających mydło (a także orzechów piorących), które zlepia włókna tkaniny, przez co staje się mniej chłonna. Dodatkowo w złogach gromadzą się bakterie, które powodują, że zasiusiana pieluszka bardzo brzydko pachnie.

oczyszczanie_pieluch_0

Ja piorę pieluszki w proszku do prania własnej roboty (boraks + soda kalcynowana + nadwęglan sodu), a i tak co jakiś czas muszę je oczyszczać.

(więcej…)

12 II2015

Pieluchy wielorazowe – kieszonka Kokosi

by joanna

Nasza przygoda z pieluchami, mam nadzieję, niebawem zacznie zmierzać ku końcowi, jednak na razie nasz młodszy synek wciąż ich używa. Ponad dwa lata pieluchowania wielorazowego (na zmianę z ekojednorazowym) to bardzo długi czas – układam właśnie w głowie wrażenia, aby napisać podsumowanie.

Wśród pieluszek szytych przez polskich producentów pojawiło się naprawdę dużo ciekawych ofert. Cieszę się, że rynek tak się rozwija, jest do wyboru coraz więcej krojów, kolorów i materiałów.

Co to jest pieluszka kieszonka

Kieszonka to rodzaj pieluszki, która wymaga wypełnienia wkładem chłonnym. Wkład umieszcza się właśnie w kieszonce, biegnącej przez całą długość pieluszki. Wewnętrzna warstwa kieszonki ma za zadanie przepuszczać wilgoć do środka, aby wchłonął ją wkład. Zewnętrzna warstwa jest wykonana najczęściej z oddychającej tkaniny PUL, która zatrzymuje wilgoć wewnątrz pieluchy.

kieszonka_kokosi_3

Kieszonka Kokosi z przeszyciami przy nóżkach.

Zaletą kieszonki jest wygoda użycia – wkład chłonny siedzi stabilnie w środku, nie przemieści się łatwo, nie zsunie. Kiedy zakładamy czy zdejmujemy pieluszkę, tworzy ona całość, więc czasem to bardzo przyspiesza i ułatwia przewijanie.

Wadą kieszonki jest fakt, że kiedy jest zużyta, trzeba uprać jej wszystkie elementy. Ze względu na PUL nie należy nastawiać prania wyżej niż na 60°C. Należy także ostrożnie podejmować się oczyszczania pieluszki ze złogów – PUL jest wrażliwy na kwasek cytrynowy.

Sama kieszonka, zwłaszcza jeśli jest wykonana wyłącznie z tworzyw sztucznych, schnie bardzo szybko.

Kieszonka z przeszyciami przy nóżkach Kokosi

wzór „Wesołe czaszki”, one size

http://www.kokosi.pl

kieszonka_kokosi_4

Cena: około 57 zł

Gdzie kupić: Drogeria Ekologiczna

Informacje producenta:

Wszystkie pieluszki Kokosi są szyte w Polsce i testowane przez dzieci Sylwii Biter, właścicielki firmy Trzy E, szyjącej akcesoria pod marką Kokosi. Oferta firmy jest różnorodna – obok pieluch (kieszonki, otulacze PUL i wełniane, wkłady, formowanki, pieluszki do kąpieli, majtki treningowe) znajdziemy w niej np. wielorazowe akcesoria dla mam (wkładki laktacyjne, płatki kosmetyczne, podpaski) czy prześcieradła. Wykorzystywane materiały to: bambus, bawełna, PUL (produkowany specjalnie dla Kokosi), mikropolar; są produkowane w Polsce.

W omawianej pieluszce – kieszonce – użyte zostały dwa materiały: PUL jako warstwa zewnętrzna oraz mikropolar – warstwa wewnętrzna, przylegająca do pupy dziecka. PUL i mikropolar są tkaninami syntetycznymi, które mają określone właściwości, bardzo przydatne w pieluchowaniu. PUL nie pozwala na wydostawanie się wilgoci poza pieluszkę (aczkolwiek jest tkaniną oddychającą), natomiast mikropolar dzięki swojej strukturze, którą znamy z ubrań polarowch, pochłania wilgoć, ale na powierzchni pozostaje suchy. Dzięki temu pieluszka całą wilgoć gromadzi w środku, we wkładzie chłonnym.

kieszonka_kokosi_2

W kieszonce Kokosi z przeszyciami przy nóżkach dodatkowe szwy przy bocznych stronach pieluszki zapewniają lepsze ułożenie wkładu chłonącego, dzięki czemu jest mniejsza szansa, że mokry polar (czyli ta warstwa, która dotyka pupy) „wyjdzie” na zewnątrz i zamoczy ubranie.

Rozmiar one size – regulacja za pomocą nap, dla dzieci o wadze od 4 do 15 kg.

Nasza opinia:

Zacznę od opinii samego użytkownika, który z zachwytem woła na pieluszkę „Pilaci! Pilaci!”. Zdecydowanie przypadła do gustu naszemu synkowi, chyba żadnej innej pieluszki nie traktuje tak szczególnie.

Kieszonka Kokosi jest moim zdaniem uszyta bardzo pomysłowo i starannie. Boczne przeszycia rzeczywiście spełniają swoją funkcję (a mam porównanie z kieszonkami innej firmy, gdzie przeszyć nie ma i zdarzały się przecieki).

kieszonka_kokosi_1

Kieszonka Kokosi.

Na początku używania niepokoił mnie dość cienki mikropolar, przyzwyczaiłam się, że kieszonki innych firm są dosyć mięsiste. Teraz wiem, że i tak najważniejszy jest wkład chłonny (używam grubego wkładu z bambusa, składanego na trzy, np. takiego), a warstwa przy pupie ma przede wszystkim przepuszczać wilgoć do wewnątrz.

Wkład w kieszonce.

Wkład w kieszonce.

Dzięki temu, że mikropolar jest właśnie niezbyt gruby, cała pieluszka jest delikatna i miękka. System nap umożliwia dopasowanie kieszonki do wagi i sylwetki dziecka. Nasz synek waży około 12 kilogramów – pieluszka ma jeszcze zapas, żeby poszerzyć zapięcie w pasie. Nie zdarzyło się też, aby jakieś gumeczki okazały się zbyt uciskające lub uwierające.

Podsumowanie

Kieszonka bardzo nam się spodobała. Jej wykonanie i dobranie materiałów świadczą o profesjonalizmie Kokosi oraz o dużym doświadczeniu. Wzory to zawsze rzecz gustu – nasz synek je polubił, nam spodobały się wesołe kolor.

Ponieważ używamy kieszonki stosunkowo niedługo, nie umiem powiedzieć, na ile trwała jest pieluszka i napy. W tej chwili zdecydowanie polecam pieluszkę Kokosi tym, którzy używają pieluch wielorazowych z tworzyw sztucznych.

14 V2013

Akcesoria do pieluchowania wielorazowego

by joanna

Przeprowadziłam małą sondę na forum chusty.info, aby dowiedzieć się, czego używają inne mamy przy pieluchach wielorazowych. Okazało się, że mój żelazny zestaw, który skompletowałam w ciemno, jest bardzo rozbudowany i większość mam ograniczyłaby go do jednej-dwóch rzeczy.

Zacznijmy od tego, czego ja używam.

kubelek

Po pierwsze i najważniejsze – kubełek na zużyte pieluchy. Zasikane wkłady śmierdzą, a taki dobrze zamykany kubełek zatrzymuje przykrą woń tylko dla siebie (chyba że go otworzymy). To może być najzwyklejszy plastikowy kubełek z pokrywką, byle dobrze i wygodnie zamykany oraz łatwy w myciu. Ja czyszczę swój kubełek po każdym opróżnieniu mydłem z odrobiną sody oczyszczonej.

Wszystkie spytane mamy przyznały, że kubełek i pralka są najważniejsze – resztę należy traktować jako dodatki.

Kolejna rzecz to siatka do kubełka – a właściwie dwie, bo tyle było w komplecie. Rzecz nieduża, a bardzo ułatwia przekładanie pieluch do pralki oraz chroni wkłady podczas prania. Moja pralka zniszczyła mi jeden wkład sucha pupa, który dostał się pod kołnierz, dlatego wiem, że warto używać siateczek.

akcesoria_pieluchowe

Następne przydatne akcesorium to odkażacz do prania – oczywiście ekologiczny, biodegradowalny. Wsypuje się go do przegródki na proszek jako dodatek do naszego zwykłego środka do prania. Od pewnego czasu piorę pieluchy w orzechach piorących i odkażaczu, dodaję też trochę sody oczyszczonej i wbrew powszechnym opiniom nic złego z wkładami się nie dzieje.

Można także stosować specjalny proszek do prania pieluch, ale jest to mniej ekonomiczne.

Kolejna przydatna rzecz do olejek eteryczny z drzewa herbacianego. Skrapla się nim zasikane pieluchy w wiaderku – skutecznie zagłusza przykrą woń skisłych sików i działa odkażająco. Poza tym w ogóle warto mieć zapas olejku herbacianego, przydaje się w domu choćby do odstraszania owadów. Zamiast herbacianego do zagłuszenia zapachu można używać olejku lawendowego.

W torbie synka noszę zawsze woreczek uszyty z pulu (tego samego materiału, z którego są otulacze) – na zużytą pieluchę wielorazową. Jest to akcesorium przydatne, natomiast zdecydowanie nieobowiązkowe.

Do przewijania przydają się wielorazowe płatki kosmetyczne – zdecydowałam się niedawno na odejście od jednorazowych wycieraków, ponieważ nawet te bardzo dobre są nasączone chemią, a na te najdroższe, zupełnie bezpieczne, mnie nie stać. Postanowiłam zaufać zwykłej wodzie i nie żałuję. Wycieraki na pewno przydadzą mi się poza domem, ale zdecydowanie ograniczam ich zużycie.

Zostały jeszcze bibułki łapiące kupę w pieluszce. Kupiłam biodegradowalne, które można prać, ale właściwie ich nie używam. Kupy dziecka cycowego są bardzo rzadkie i bibułki nie bardzo dają radę. Przekonały mnie też słowa użytkowniczki forum andzia330:

papierków też nie [używam], bo sama nie chciałabym mieć czegoś takiego w majtkach.

Dziewczyny z forum polecały też klamerki snappi do prefoldów (mnie nie są potrzebne). Do wełniaków (stosowanych zamiast otulaczy) trzeba mieć także lanolinę i szare mydło.

Jeszcze nie wiem, jak to będzie na jakimś dłuższym wyjeździe – przecież nie zabiorę ze sobą wielkiego wiadra na pieluchy. To będzie wyzwanie, ale w końcu wyzwania rozwijają!

W napisaniu posta pomogły mi dziewczyny z forum chusty.info (kolejność chronologiczna):

Iwka, agatkan, Alassea, Asikka, tytanowa@, Gundi, sweetrose, jul, gosica502, melodi, kamilam, *LOLA*, margolcia, lilith83, andzia330, IwonaKM.