05 VI2014

Ekopieluchy jednorazowe: Babydream i Naty

by joanna

Zostałam poproszona (ba! Wyposażona w materiały badawcze) przez dociekliwe czytelniczki, aby ocenić dwie kolejne marki ekologicznych pieluszek jednorazowych.

Tu znajdziecie nasz ranking ekologicznych pieluszek jednorazowych.

Pierwsze – Babydream w wersji Eko (Öko) – były kiedyś dostępne w drogeriach Rossmann, niestety z nieznanych powodów dziś właściwie nie można ich kupić w naszym kraju. Wiem, że niektóre mamy sprowadzają je sobie z Niemiec np. dzięki rodzinie. Drugie to Naty – dostępne w Polsce, choć dowiedziałam się od nich dopiero od czytelniczki z Irlandii, która w dodatku przysłała mi próbkę tych pieluszek! (Dziękuję!).

Żeby nie wprowadzać dużego zamieszania w tabelce, postanowiłam pieluszki ocenić porównawczo. Pod względem komfortu Babydream wypadły podobnie do Muumi, a Naty do Beaming Baby. Ze względu na niedostępność (może chwilową) Babydream Öko w Polsce oceny są wzięte w nawias.

Babydream Öko

www.rossmann.de

babydream

Informacje producenta

Informacji na opakowaniu jest niewiele – 45% surowców odnawialnych to trochę mało jak na pieluszki ekologiczne. Są produkowane w Niemczech, ale niestety, od jakiegoś czasu nie można ich kupić w Polsce. Może to chwilowe.

Nasza opinia

Pieluszki są wygodne, chłonne, ale nie nazwałabym ich szczególnie ekologicznymi. Cena rzeczywiście jest fantastyczna – jeśli mamy możliwość kupowania ich przez kogoś za granicą. O ile pamiętam, w Polsce opakowanie kosztowało około 36 zł, co i tak byłoby konkurencyjną ofertą. Mimo wszystko uważam, że wśród testowanych jednorazówek ekologicznych nie są to pieluchy bardzo przyjazne naszej planecie.

Miękkość, wygoda: 4 p.

Cena:  1 p.

Ekologia: 6 p. + 1 p.

SUMA: 12 p.

Naty

www.naty.com

naty

Informacje producenta

Pieluszki Naty są według producenta (szwedzka firma, ale jednak produkująca w Turcji) wykonane wyłącznie z materiałów naturalnych i odnawialnych. Nie zawierają substancji potencjalnie szkodliwych, tworzyw sztucznych (plastiku), lateksu, tributylocyn (TBT). Nie są perfumowane ani wybielane chlorem. Wkład chłonny składa się z celulozy (certyfikat FSC), zewnętrzna warstwa wykonana jest z tworzywa na bazie skrobi kukurydzianej (nie GMO), jest całkowicie biodegradowalna. Brak informacji na temat SAP-ów.

Nasza opinia

Choć opis pieluszki jest zachęcający, na żywo już tak nie zachwyca: jest sztywna, mało elastyczna i mam wrażenie, przyciasna (mimo dużego zakresu wagowego). Wydaje mi się, że może być niewygodna. W warstwie wewnętrznej pod palcami wyczuwa się granulki SAP-ów, gdzieniegdzie zbite, nie jest to jednak coś wyjątkowego. Nie jestem pewna, jak wygląda biodegradowalność, na pewno nie można ich kompostować. Zakładam, że większość surowców (poza SAP-ami) może być biodegradowalna.

Miękkość, wygoda:  5 p.

Cena:  7 p.

Ekologia: 2 p. + 1 p.

SUMA: 15 p.

Podsumowanie

Pieluszki Babydream wylądowały w rankingu obok Kikko i Attitude – dzięki niskiej cenie, bo ich ekologiczność jest dyskusyjna. Naty znalazły się obok Wiony i Beaming Baby, również decydująca była cena.

Tabelka do ściągnięcia: duża i wygodna – kliknij!

pieluchy-tabela

Tabela w PDF-ie:

pieluchy-tabela

04 V2014

Ekologiczne pieluszki jednorazowe: przewodnik, ranking, test

by joanna

Pieluszki jednorazowe w wersji ekologicznej – co to w ogóle znaczy? Czy możemy czuć się zwolnieni z wyrzutów sumienia, jeśli zamiast tetry i bambusa zakładamy naszym dzieciom poliakrylan sodu z napisem EKO? Czy pieniądze inwestowane w certyfikowane jednorazówki mogą być wydane lepiej? Które pieluchy wolno kompostować? Przeczytajcie nasz przewodnik-test po ekologicznych jednorazówkach. Szukaliśmy dla Was jak najdokładniejszych informacji na temat wszystkich ekopieluszek dostępnych w Polsce, przetestowaliśmy chyba wszystkie. (Niektóre po roku od publikacji tego rankingu! Tak jak Moltex i Vivicot).

pieluszki_jednorazowe.eko

W naszym teście wzięły udział prawie wszystkie pieluszki jednorazowe ze znaczkiem EKO.

Dziękujemy wszystkim dystrybutorom i producentom pieluszek za udostępnienie nam próbek do testów. Dzięki temu powstał – mamy nadzieję – pomocny przewodnik po ekologicznych jednorazówkach, które można kupić w Polsce.

Jak przyznawaliśmy oceny:

Miękkość, wygoda: uszeregowaliśmy pieluszki od najmiększej i najmilszej w dotyku do najsztywniejszej. Przyznaliśmy po kolei ośmiu pieluszkom punkty od 1 (najmilsza, najwygodniejsza) do 8 (najsztywniejsza, najmniej wygodna).

Ekologia: składa się z dwóch ocen. Pierwsza dotyczy deklarowanej biodegradowalności, im wyższa, tym niższa ocena (100–91% – 1 p., 90–81% – 2 p. itd.). Druga to ślad węglowy: jeśli pieluszki przylatują/przyjeżdżają do nas z Europy, dostawały 1 punkt. Jeśli z innego kontynentu – 2 punkty.

Cena: policzyliśmy cenę jednej pieluszki na podstawie najniższej ceny za paczkę, znalezionej w internecie 3 maja 2014 roku. Nie braliśmy pod uwagę kosztów dostawy. Niestety, w kwietniu niektóre pieluszki były tańsze (np. Moony), poza tym ceny wydają się mało stabilne. Trzeba było jednak przyjąć jakiś punkt odniesienia. Uszeregowaliśmy pieluszki od najtańszej (1 p.) do najdroższej (8 p.).

Ocena końcowa: im mniej punktów, tym lepiej.

Ważnym zagadnieniem jest kwestia oceny naturalnych surowców, surowców sztucznych i materiałów sztucznych pozyskiwanych z surowców naturalnych. Kierowaliśmy się przede wszystkim empirycznymi wrażeniami, ponieważ – jak się okazało – rodzaj surowca nie wpływał na komfort noszenia pieluszki. Zupełnie naturalna skrobia kukurydziana może być zamieniona w sztywną powłokę lub miękki materiał.

Pewnym dyskomfortem okazały się duże rozmiary niektórych pieluch – nasz synek waży około 10,5 kg. Im większy zakres pieluszki, tym mniejsza wygoda. Żadna pieluszka (inaczej z pieluchomajtkami) nie była w stanie utrzymać porannej kupy po całej nocy na pupie (wielorazówki nie mają tego problemu). Żadna też nie odparzyła ani nie uczuliła – ale to kwestia osobnicza.

Wszystkie pieluszki poddaliśmy testowi chłonności - wyniki były bardzo zbliżone.

Wszystkie pieluszki poddaliśmy testowi chłonności – wyniki były bardzo zbliżone.

I jeszcze jedno moje spostrzeżenie. Wszystkie pieluszki jednorazowe zawierają superchłonne polimery (SAP). W moim mniemaniu, nawet jeśli jest to substancja bezpieczna dla skóry dziecka, gdy pieluszka staje się mokra – kulki SAP-ów zamieniają się w żel, który nie ma prawa być oddychający. Po prostu jakkolwiek przewiewne byłyby warstwa zewnętrzna i wewnętrzna pieluchy, wilgoć pochłonięta przez superabsorbent zamienia się w barierę nie do przejścia i skutecznie uniemożliwia wymianę gazową. Choćby dotyczyło to tylko fragmentu pieluszki (zwykle przy genitaliach), dla mnie to mocny argument przeciw jakimkolwiek jednorazówkom.

O pieluszkach jednorazowych pisałam wcześniej tu:

Ekodylematy: czy jednorazówki są tak złe, jak mówią?

Zanim kupisz pieluszki jednorazowe, przeczytaj…

Opisy są w kolejności alfabetycznej. Część informacji dodatkowych znajduje się w tabelce na dole strony.

Attitude

www.labonneattitude.com

attitude_0

Informacje producenta:

Informacje na opakowaniu i na stronach WWW są bardzo skąpe. Możemy się dowiedzieć, że: pieluszki są chłonne, wygodne, wykonane z roślinnych składników  (materiały ze źródeł odnawialnych – na obrazku umieszczono kukurydzę), biodegradowalne, wyprodukowano je ze zneutralizowaną emisją dwutlenku węgla, są hipoalergiczne: niewybielane chlorem i bez zapachów. Niełatwo dotrzeć do interesujących nas informacji, ale udało się przez kanadyjską stronę producenta. Znajdziemy tam kartę informacyjną na temat bezpieczeństwa użytych materiałów: TUTAJ. Nie da się wywnioskować, jaki jest procent substancji biodegradowalnych (biopolimeru i celulozy), ponieważ podano tylko zakres. Wiemy, że elastomeru jest nie więcej niż 5%. Możemy się domyślać, że w sprzyjających okolicznościach prawie cała pieluszka podlega rozkładowi (95%).

Nasza opinia:

Pieluszka jest cienka, ale dość sztywna jak na swoją grubość i niezbyt miła w dotyku (od zewnątrz). Ma wyczuwalny zapach sztucznego tworzywa, co mnie zdziwiło, ponieważ żadna inna testowana pieluszka nie miała jakiegokolwiek zapachu.

Na pupie leży bez zarzutu, ma dość szerokie „skrzydła”, zakrywa więc większą powierzchnię ciała niż np. Beaming Baby i ta właśnie powierzchnia pieluszki nad rzepami (bardzo cienka) odstaje od ciała. Nie jest to zresztą cecha tej tylko pieluszki.

porownanie_pieluszek

Porównanie „skrzydeł” pieluszek. Po lewej Attitude, po prawej Beaming Baby.

Gdy spojrzymy na kraj produkcji (Meksyk), zaczynamy mieć wątpliwości co do neutralizacji emisji CO2, skoro musi pokonać ocean, aby dotrzeć do polskich dzieci.

Brak jakiegokolwiek napisu, znaczku itp. na pieluszce sprawia, że 100% ojców przynajmniej raz będzie próbowało założyć ją tył na przód.

Miękkość, wygoda: 6 p.

Cena: 4 p.

Ekologia: 1 p. + 2 p.

SUMA: 13 p.

Bambo Nature

www.bambo-nature.com

 bambonature_0

Informacje producenta:

Pieluszki Bambo Nature jako jedyne jednorazówki mają oznaczenie Nordic Swan Eco Label – są przyjazne dla środowiska. Wykonano je z tworzyw sztucznych (np. warstwa z polipropylenu przypominająca materiał) oraz celulozy bielonej nadtlenkiem wodoru. Wkład chłonny jest z SAP-u oraz skrobi pszennej.

Pieluszki pozytywnie przeszły test proDERM, mają też pozytywną opinię Danish Asthma & Allergy Association – dzięki temu rodzice mają pewność, że ryzyko wystąpienia alergii u dziecka jest minimalne. Na stronie http://www.bambo-nature.com/product-ingredients.html można obejrzeć także wyniki testu na obecność substancji kancerogennych, drażniących, alergizujących, metali ciężkich itp. (żadnej z tych substancji nie znajdziemy w pieluszkach Bambo Nature). Nie najdziemy w nich także perfum czy substancji pochłaniających zapach.

Producent – firma Abena – chwali się, że produkcja pieluszek nie wiąże się prawie z żadnymi odpadami (wszystkie pozostałości są ponownie wykorzystywane, nawet pył zebrany z filtrów maszyn). Dodatkowo przestrzegane są surowe zasady ograniczenia emisji dwutlenku węgla do atmosfery.

bambonature_1

Nasza opinia:

Te pieluszki zwróciły szczególną uwagę naszego synka ze względu na sympatycznego misia, zdobiącego przód i tył pieluchy. Spodobały mu się, nam zresztą też. Są bardzo miękkie, wydają się wygodne i dopasowane. Oprócz tego pozytywnie zaskoczył mnie fakt, że na opakowaniu podano dokładny skład pieluch – wyjątek! Niestety, sam skład już tak nie zachwyca: w zasadzie cała obudowa pieluszki jest zrobiona z tworzywa sztucznego (może dlatego ma lepszą cenę niż inne). Mam jedynie wątpliwości, czy – podobnie jak w wypadku innych pieluszek jednorazowych – ta jest wystarczająco przewiewna.

Muszę przyznać, że zrobiło na mnie wrażenie, jak dużych starań producenci tych pieluszek dołożyli do przekonania odbiorcy, że pieluszki Bambo Nature są bezpieczne dla dzieci i środowiska. Uważam, że wszystkie te informacje powinny być przetłumaczone na polski i zamieszczone na polskojęzycznej stronie producenta. Cieszę się, że pieluszki powstają w Danii, to znacznie bliżej niż Meksyk czy Japonia.

Miękkość, wygoda: 2 p.

Cena: 1 p. (NAJWYŻSZA OCENA)

Ekologia: 3 p. + 1 p.

SUMA: 7 p. (NAJWYŻSZA OCENA)

Beaming Baby

www.beamingbaby.co.uk

beamingbaby_0

Informacja producenta:

Pieluszki zawierają 30% mniej substancji chemicznych niż inne pieluszki, a o 15% mniej tych substancji niż inne ekojednorazówki. Biodegradowalne w 65%, rozkładają się w 4 lata. Nadają się na kompost, należy jedynie usunąć rzepy.

Absorbent pochodzący z materiałów nie-GMO utrzyma wilgoć z dala od pupy dziecka przez 12 godzin – wkład chłonny wykonany jest z pulpy celulozowej (niebielonej chlorem), kuleczek ze skrobi kukurydzianej oraz SAP-ów. Warstwa zewnętrzna jest wykonana ze skrobi kukurydzianej i włókien bawełny, z czystego tworzywa sztucznego wykonano rzepy i ściągacze (polipropylen). Pieluszki są produktem wegańskim (pytanie, które pieluszki nie są?).

Nasza opinia:

Używamy tych pieluszek od półtora roku. Wybraliśmy je ze względu na zapewnienie, że jest w nich najmniej sztucznych substancji chemicznych. Są zachwalane jako nadające się na kompost: czekamy na wynik naszego wieloletniego eksperymentu, czy rzeczywiście rozłożą się w 4 lata.

Pieluszki Beaming Baby są wysokiej jakości, wygodne, chłonne. Przyzwyczailiśmy się do nich. Po przeprowadzeniu tego testu widzę, że inne pieluszki są bardziej biodegradowalne, choć niekoniecznie lepsze pod innymi względami. Beaming Baby to pieluszki wysokiej jakości, dość miękkie i przewiewne, wykonane w przeważającej większości z naturalnych włókien – i to bardzo mi się podoba. Rzadko zawodzą, ale zdarzały się przecieki, na pewno w krótszym czasie niż 12 godzin. Rzepy (plastikowe) trzymają dobrze. Podoba mi się, że pieluszka jest dosyć wycięta, zakrywa wąski pas na bioderkach, dzięki czemu niewiele materiału zachowuje się niesfornie (wywijanie itp.).

Choć pieluszki są produkowane w Meksyku, przypływają do Europy statkiem, dzięki czemu mogę obniżyć punkty karne za ślad węglowy.

Miękkość, wygoda: 5 p.

Cena: 5 p.

Ekologia: 4 p. + 1 p.

SUMA: 15 p.

Kikko (XKKO)

www.xkko.pl

kikko_0

Informacja producenta:

Wykonane z materiałów odnawialnych i biodegradowalnych w 98%. Wszystkie materiały z tworzyw sztucznych są biopolimerami PLA, co powinno oznaczać, że zostały pozyskane z naturalnych surowców (więcej o tym tu: ). Wkład chłonny: SAP oraz celuloza, niczym niebielona (to wyjątkowa cecha).

Pieluszki mają certyfikat OEKO-TEX® Standard 100 „Confidence in textiles” oraz spełniają międzynarodowe standardy EN13432 i ASTM6400.

Nasza opinia:

O pieluszkach XKKO pisałam już tutaj, ale wtedy nie miałam ich jeszcze w ręku.

Pod względem jakości wykonania, delikatności, miękkości i wygody te pieluszki są pierwszorzędne. W konsternację wprawia jedynie brak jakichkolwiek oznaczeń na pieluszce (przód – tył, rozmiar). Zdarzyło mi się źle zakładać ją synkowi. Ma dość szerokie skrzydła i jednak część pieluszki nad linią rzepów odstaje od ciała.

Podoba mi się, że są produkowane tuż za naszą południową granicą i można je zamawiać prosto od producenta (niestety minimalna wartość zamówienia to 180 zł). Dzięki temu ślad węglowy może być naprawdę minimalny.

Jestem pod wrażeniem, że pieluszki są wykonane z biopolimeru, bo to oznacza o wiele mniejsze obciążenie środowiska i szybszą biodegradację (nawet w 3 miesiące!). Mam jedynie wątpliwości, czy powierzchnia wewnętrzna i zewnętrzna pieluszki – wykonana z tworzywa sztucznego (chociaż na bazie kukurydzy) – dorównuje pieluszkom wykonanym częściowo z bawełny.

Miękkość, wygoda: 3 p.

Cena: 8 p.

Ekologia: 1 p. + 1 p. (NAJWYŻSZA OCENA)

SUMA: 13 p.

Mioki – Moony

www.mioki.pl

mioki_moony_0

Więcej na temat pieluszek Mioki przeczytasz w osobnym wpisie – KLIK!

Informacje producenta:

Japońskie pieluszki w trzech wersjach (Moony, Merries i GOO.N) to zupełna nowość w Polsce i może dlatego tak mało konkretnych informacji na ich temat. Ponieważ Japończycy mają trochę inne podejście do ekologii, nie byłam do końca pewna, czy te pieluszki w ogóle są eko w europejskim znaczeniu. Dotarłam do informacji producenta pieluszek Unicharm na temat polityki ochrony środowiska. Do testu wybrałam pieluszki Moony.

W 2008 roku pieluszki Moony zostały odznaczone symbolem Eco Charming, który jest przyznawany produktom spełniającym kryteria ekologicznej produkcji, zrobionych z materiałów przyjaznych środowisku oraz bezpiecznych dla dziecka i podlegającym szybszej biodegradacji niż standardowa. Unichram chwali się produkcją mającą jak najmniejszy wpływ na planetę (emisja CO2, ultracienkie pieluszki zajmują mniej miejsca – mniejszy ślad węglowy, wykorzystywanie odpadów itp.). Firma – według raportu – wkłada bardzo dużo wysiłku, aby ograniczyć wpływ na środowisko (oszczędność surowca, energii, transportu etc.).

moonyecocharming

W ulotce znajdziemy informacje, że japońskie pieluszki Moony wykonane są z naturalnych, oddychających materiałów (warstwa zewnętrzna). Na polskiej stronie Mioki.pl przeczytamy: „Pieluszki nie zawierają formaldehydu, ftalanów, związków chlorowanych, syntetycznych substancji zapachowych, substancji petrochemicznych, emulsji ani toksyn”. Moony są wykonane m.in. z bawełny (warstwa wewnętrzna), pulpy celulozowej i SAP-ów. Brakuje mi konkretnie opisanego składu, ile jest w nich substancji sztucznych, w ile czasu ulegają rozkładowi.

Nasza opinia:

W pieluszce Moony znalazłam – w porównaniu do innych ekojednorazówek – dużą ilość SAP-ów. Oczywiście, jest to produkt uznany za bezpieczny, a producent chwali się, że dzięki absorbentowi pieluszka może być cieniutka. Rzeczywiście – pieluszki Moony (i pozostałe dwa rodzaje) są niezwykle cienkie, miękkie i wygodne.

mioki_moony

Te pieluszki są dla mnie zupełną zagadką. Ocena „Ekologia” jest przyznana ze znakiem zapytania, ponieważ choć pieluszki są produkowane z zachowaniem zasad minimalnego wpływu na środowisko, nigdzie nie znalazłam potwierdzenia, w jakim czasie ulegają biodegradacji (jedynie – że szybciej niż inne).

Japonia leży daleko, więc ślad węglowy jest znaczny. Przyznaję, że nie miałam w ręku bardziej delikatnych jednorazówek. Zrobiły na mnie fantastyczne wrażenie, mimo że byłam uprzedzona do „japońskich wynalazków”. Nawet miernik wilgoci (żółty paseczek wzdłuż środka pieluszki, w miarę przybywania sików zmienia kolor na niebieski) mnie rozbawił. Jest zupełnie zbędnym dodatkiem dla kogoś, kto sprawdza pieluchę po ciężarze, jak ja.

Miękkość, wygoda: 1 p. (NAJWYŻSZA OCENA)

Cena: 6 p.

Ekologia: ? 5 p. + 2 p.

SUMA: 14 p.

Moltex

http://en.moltex.eu/

moltex_1

Producent: Moltex

Kraj produkcji: Niemcy

Rozmiar: 7–14 kg

Cena: od 55,40 zł

Liczba pieluch w paczce: 37 sztuk

Cena za sztukę: od 1,50 zł

Skład pieluszki: celuloza, włókna nietkane

Opakowanie: LDPE

Biodegradowalność: 45–50%

Hipoalergiczność: pieluszki bielone tlenem, bez użycia chloru; nie zawierają lateksu ani substancji zapachowych

Certyfikaty: FSC (celuloza użyta w pieluszkach)

Inne informacje: 40% włókniny to surowce odnawialne; zawierają olejek z zielonej herbaty, aby redukować nieprzyjemny zapach

Nasza opinia:

Pieluszki są wygodne, dobrze zaprojektowane i mają sympatyczne wzory ze Snoopym i jego przyjaciółmi. Ich miękkość jest porównywalna do Beaming Baby. Pod względem ekologii można je porównać do ekologicznej wersji rossmannowskich Babydream – zaledwie 45% surowców odnawialnych to za mało, żeby być ekologicznym hitem.

Podsumowując, pieluszki są produktem, który nie rozczaruje pod względem jakości (bielone tlenem, nie zawierają perfum itp.), wygoda użytkowania również jest bez zarzutu. Jednak nie są to pieluszki szczególnie ekologiczne – 45% surowców odnawialnych to końcówka stawki, a użyte materiały nie wyróżniają się niczym szczególnym.

Oceny (orientacyjne):

Miękkość, wygoda: (5 p.)

Cena: (2 p.)

Ekologia: (6 p. +  1 p.)

SUMA: (14 p.)

Muumi

www.ekopieluszkimuumi.pl

muumi_1

Informacja producenta:

Pieluszki są wykonane z materiału przypominającego tkaninę (warstwa „delikatna jak bawełna”), a dokładnie  z polietylenu oraz fińskiej celulozy bielonej tlenem. Nie zawierają wybielaczy optycznych, formaldehydu, ftalanów, lateksu, substancji zapachowych i balsamów. Powstają we współpracy z fińską Allergy and Asthma Federation oraz z poszanowaniem środowiska naturalnego, co m.in. oznacza mądre gospodarowanie odpadami (odznaczenie Nordic Ecolabel). Jak pisze producent, zastosowanie „bezpiecznego SAP-u” zmniejsza powierzchnię pieluszki, dzięki czemu ratuje lasy, pieluszka jest cieńsza, zajmuje mniej miejsca i jej transport powoduje mniejszą emisję CO2:

Replacing part of the cellulose in the diaper’s absorbent layer with super absorbent polymer reduces the volume of raw materials required and consequently saves forests.

(Nie jestem pewna, czy rzeczywiście trzeba aż tak się tłumaczyć z używania superchłonnych polimerów? One są w każdej jednorazówce, po prostu. Dorabianie do tego ideologii trochę mnie denerwuje).

Pieluch nie należy kompostować.

Nasza opinia:

Pieluszki są bardzo ładne – na białym tle nadrukowano postacie z „Muminków”. Nadruk jest w kolorze zielonym, delikatny i robi bardzo sympatyczne wrażenie. Myślę, że można zaufać Finom pod względem ekologicznej produkcji pieluszek i ich bezpieczeństwa, natomiast po raz kolejny zastanawia mnie zasadność produkowania pieluszek głównie ze sztucznych materiałów. Rozumiem, że to jest tańsze, ale czy rzeczywiście lepsze dla środowiska i dziecka?

W porównaniu do Bambo Nature, które mają taki sam skład, Muumi wypadają trochę słabiej. Są sztywniejsze, grubsze i nieco droższe. Sugerując się oceną „Ekologia” daną Bambo Nature za biodegradowalność, przyznaję 3 punkty pod tym względem również Muumi.

W wersji pieluchomajtkowej pieluszki są równie ładne i wygodne.

Miękkość, wygoda: 4 p.

Cena: 2 p.

Ekologia: ? 3 p. + 1 p.

SUMA: 10 p.

Naturaè

www.ecowip.com (niestety strona w konserwacji)

naturae_1

Informacje producenta:

Pieluszki są wykonane z tworzyw sztucznych pozyskiwanych z materiałów naturalnych. Użyto tu BIO-polimeru PLA (nietoksycznego, oddychającego i kompostowalnego materiału pozyskiwanego z cukru kukurydzianego, celulozę TCF (niebielona chlorem, z certyfikatem FSC) oraz Master-Bi (żelu absorbującego na bazie skrobi kukurydzianej). Rzepy są dwukrotnego użytku. Pieluszki ulegają biodegradacji w 80%. Są produkowane we Włoszech. Dla ciekawych film o tym, jak pieluszki powstają:

Nasza opinia:

Pieluszki są bardzo grube, ciężkie i sztywne. Zewnętrzna warstwa jest sztywna i śliska – tak śliska, że rajstopki czy spodenki ześlizgiwały się po niej w trakcie chodzenia. W dodatku we wkładce absorbującej wilgoć znajdują się wyczuwalne twarde zgrubienia, które okazały się zbitymi kawałkami absorbentu. Myślę, że mogą być wyczuwane przez dziecko i powodować dyskomfort.

naturae_0

Ta pieluszka z pewnością różni się od innych ekojednorazówek. Jest nieco inaczej zaprojektowana: ma kształt wąskiego prostokąta, bez żadnych wcięć czy dopasowań anatomicznych. Przylepce są przymocowane do osobnych miękkich, oddychających taśm i to fajne rozwiązanie. Niestety, same przylepce są tylko dwukrotnego użycia! Dość dziwnie się ich używa, za pierwszym razem normalnie przyklejamy je do pieluszki, za drugim musimy oderwać papierek zabezpieczający warstwę kleju. A co, jeśli trzeba poprawić pieluszkę jeszcze raz?

Choć pieluszka jest wykonana z materiałów pozyskiwanych z surowców naturalnych (biopolimery ze skrobi kukurydzianej), w porównaniu do pieluszki XKKO, która również jest produkowana na bazie biopolimerów, wypada dość słabo. Co prawda Naturaè są tańsze od czeskich pieluszek, jednak różnicę w dbaniu o komfort dziecka widać gołym okiem.

Miękkość, wygoda: 8 p.

Cena: 7 p.

Ekologia: 2 p. + 1 p.

SUMA: 18 p.

Vivicot

http://www.sanicot.com/en

vivicot

Producent: Sanicot

Dystrybutor: Bio Planet

Kraj produkcji: Włochy

Rozmiar: 7–15 kg

Cena: 44,90 zł

Liczba pieluch w paczce: 24 sztuki

Cena za sztukę: 1,87 zł

Skład pieluszki: warstwa zewnętrzna: materiał biodegradowalny ze skrobi zbożowej; SAP, włókna pozyskiwane z kukurydzy, celuloza, papier; rzepy: klej, polipropylen, elastomer; zawiera oddychającą powłokę z bioplastiku Mater-Bi

Opakowanie: „other”, 7

Biodegradowalność: 80%

Hipoalergiczność: niebielone chlorem

Certyfikaty: PEFC (celuloza)

vivicot_2

Nasza opinia:

Pieluszki są dość miękkie, z zewnątrz śliskie i szeleszczące, przypominają nieco Wionę, ale wydają się wygodniejsze. Nie mają żadnego nadruku ułatwiającego znalezienie właściwej strony pieluszki. W użyciu nie sprawiają żadnych problemów, są dobrze dopasowane i chłonne. Podoba mi się, że są w tak dużym stopniu biodegradowalne, producent kładzie też nacisk na informację, że do wyprodukowania pieluszki użyto biopolimerów, znacznie łatwiej ulegających rozkładowi niż zwykłe polimery.

Cena pieluszek może nie zachęcać, natomiast myślę, że wato ich wypróbować. Przekonują mnie bardziej niż Moltex.

Oceny (orientacyjne):

Miękkość, wygoda: (5 p.)

Cena: (4 p.)

Ekologia: (3 p. +  1 p.)

SUMA: (13 p.)

Wiona

www.wiona.de

wiona_0

Informacje producenta:

Pieluszki są biodegradowalne w niemal 70%, a to, co z nich zostaje – rzepy i SAP – jest neutralne dla środowiska (ciekawe, czy np. niebiodegradowalny rzep, który znajdzie się w żołądku jakiegoś ssaka, będzie neutralny?). Pudełko po pieluszkach producent poleca wykorzystać na przykład jako stojak na CD.

Warstwa zewnętrzna wykonana jest na bazie skrobi kukurydzianej (nie-GMO). Wkład chłonny – mieszanka SAP­­-ów i celulozy (FSC), bielonej bez użycia chloru. Warstwa absorbująca jest nasączona wyciągiem z drzewa herbacianego, co zapobiega brzydkiemu zapachowi oraz rozwojowi bakterii i grzybów. Ciekawa uwaga: „jeśli zamierzacie wrzucać pieluszki Wiona do kompostu, upewnijcie się, że nie będzie on użyty do ogródka warzywnego czy owocowego”.

Nasza opinia:

Te pieluszki przypominają nieco wyglądem Naturaè – to samo śliskie tworzywo na zewnętrznej stronie, według informacji od producenta – wykonane na bazie skrobi kukurydzianej. Są jednak nieco miększe od włoskich pieluszek, zrobione z jednego kawałka, wycięte anatomicznie. Skrzydła są dość szerokie i szeleszczące. Rzepy zupełnie normalne. Tekturowe opakowanie (nie mieliśmy go w ręku, znamy tylko opis) wydaje się eleganckie i trwałe, być może pieluszki te są przeznaczone dla estetów, którym przeszkadza zwykła torba na pieluchy.

Miękkość, wygoda: 7 p.

Cena: 3 p.

Ekologia: 4 p. + 1 p.

SUMA: 15 p.

Zajrzeliśmy do wnętrza wszystkich pieluszek.

Zajrzeliśmy do wnętrza wszystkich pieluszek.

Uzupełnienie testów: KLIKNIJ

Uaktualniona tabela z podsumowaniem informacji (kliknij TU, żeby powiększyć):

 

pieluchy-tabela

Tabela do ściągnięcia (PDF):
pieluchy-tabela

Wyniki:

1. Bambo Nature – 7 p.

2. Muumi – 10 p.

(Babydream – 12 p.)

3. Attitude, XKKO (i Vivicot)– 13 p.

4. Moony (i Moltex) – 14 p.

5. Beaming Baby, Wiona (i Naty) – 15 p.

6. Naturaè – 18 p.

Wyniki są dla nas zaskakujące i tym bardziej radzimy brać pod uwagę nie sam wynik w powyższym rankingu, co oceny składowe. Dla jednych rodziców będzie liczyła się cena, dla innych wygoda, dla jeszcze innych – że użyte materiały są naturalne (biopolimery, skrobia kukurydziana).

Jeśli chodzi o mnie, przyzwyczajona do Beaming Baby zdziwiłam się, że wypadły słabiej od Attitude, które są sztywniejsze i jako jedyne mają zapach. Liczyłam też na wyższą pozycję XKKO, ponieważ ich skład, sposób produkcji i bardzo dobra jakość jak na pieluszki prawie przekonały mnie do kupienia zapasu – w tym wypadku czynnikiem zaniżającym okazała się cena.

Powyższy ranking nie jest ostateczny choćby z uwagi na fakt, że producenci i sklepy dają rozmaite upusty, wprowadzają promocje, a czasem podnoszą ceny, co ma przełożenie na wynik. Prosimy o orientacyjne traktowanie ocen.

Jesteśmy ciekawi Waszych opinii na temat jednorazówek ekologicznych. Czy uważacie, że wiemy o nich więcej niż o pieluszkach nieekologicznych? Moim zdaniem informacja jest pełniejsza, ale wciąż niesatysfakcjonująca.

Po tych kilku tygodniach testów z jednorazówkami z ulgą wracamy do wielorazowek.

07 II2014

Ekodylematy: czy jednorazówki są tak złe, jak mówią?

by joanna

Zastanawialiście się kiedykolwiek, dlaczego producenci pieluch jednorazowych nie podają na opakowaniu składu swojego produktu?

Przeczytaj: Zanim kupisz pieluchy jednorazowe…

Nie zdziwię się, jeśli powiecie: nie, nigdy! Ja przez 2,5 roku pieluchowania starszego synka miałam to zupełnie w nosie. Odparzały? Śmierdziały? Wypadał z nich dziwny żel w kulkach? Wystarczało mi, że miały atest i były dopuszczone do sprzedaży.

Pamiętajmy, że mamy do czynienia z produktem, który styka się z wrażliwą skórą dziecka już od urodzenia.

Ekologiczna pieluszka Beaming Baby.

Ekologiczna pieluszka Beaming Baby.

Czas na refleksję

O składzie pieluch jednorazowych pomyślałam w drugiej ciąży, kiedy zetknęłam się z artykułami na temat wielorazówek i szkodliwych substancji zawartych w jednorazówkach (pisałam o tym już rok temu). Chciałam dowiedzieć się jak najwięcej o tym, na ile demonizowanie jednorazówek jest związane ze zwykłym ekomarketingiem (w którego istnienie chyba nie wątpicie? Przeczytajcie tekst o prawdziwych kosztach pieluchowania wielorazowego, myślę, że będziecie zaskoczeni prawdziwymi liczbami).

Co należało wg mnie sprawdzić:

  • czy pieluchy jednorazowe zawierają substancje mogące zaszkodzić dziecku,
  • czy w inny sposób mogą być zagrożeniem dla zdrowia dziecka,
  • czy pieluchy jednorazowe stanowią zagrożenie dla środowiska naturalnego.

 Śledztwo pieluchowe

Próbowałam skontaktować się z przedstawicielami producentów różnych pieluch, zarówno tych popularnych, jak i droższych, nazywanych ekologicznymi. Część próśb o informacje trafiła najwyraźniej w przestrzeń kosmiczną, część jednak spotkała się z bardzo uprzejmą odpowiedzią. Żadna z odpowiedzi nie była wystarczająco satysfakcjonująca, ale jestem bardzo wdzięczna, że zostałam potraktowana poważnie. Z braku dokładnych danych przeszukałam internet i znalazłam informacje na temat przeciętnego składu pieluch jednorazowych w raporcie brytyjskiej organizacji Environment Agency „An updated lifecycle assessment studyfor disposable and reusable nappies” z października 2008 roku. Myślę, że 6 lat w tym wypadku nie ma większego znaczenia.

ldpe

W co pakujemy dzieci?

Według badań Environment Agency w pieluszce jednorazowej znajdują się następujące substancje:

  • pulpa (fluff pulp) – 34,1%,
  • SAP – 32,4%,
  • PP – 16,6%,
  • LDPE – 6%,
  • kleje (na bazie polimerów) – 3,8%,
  • PET/poliester – 2,2%,
  • inne – 4,8%.

Chyba największe kontrowersje (może ze względu na ilość) wywołuje obecność SAP – Superabsorbent Polymers, czyli związku chemicznego opartego na polimerach (polska nazwa: polimer superchłonny), który charakteryzuje się wyjątkową właściwością wchłaniania wody, nawet 40 razy większej ilości od własnej masy. Co ważne, sama nazwa SAP nie mówi nam o konkretnym rodzaju polimeru, różni producenci mogą mieć własne opatentowane SAP-y i przed ujawnianiem pełnego składu pieluszek zasłaniają się tajemnicą handlową. Superchłonne polimery, np. poliakrylan sodu, są pakowane do pieluszek zarówno popularnych marek, takich jak Pampers, Huggies, Dada, jak i pieluszek mających w nazwie lub opisie słowo eko, np. Beaming Baby, Moltex, Kikko. Dzięki ich obecności pieluszka jest bardzo chłonna, a zarazem cienka, więc wygodniejsza dla dziecka.

poliakrylan_sodu

Nasączona wodą pieluszka Pampers – w środku. Biały żel to poliakrylan sodu.

Te polimery znajdziemy również m.in. w podpaskach jednorazowych oraz w specjalnych gąbkach wkładanych do opakowań z porcjowanym mięsem. Dla ciekawych: opinia Państwowego Zakładu Higieny z lutego 2013 r. na temat kontaktu poliakrylanu sodu z żywnością (w skrócie: poliakrylan sodu nie powinien mieć bezpośredniego kontaktu z żywnością).

SAP-y ulegają biodegradacji (dla ciekawych: opis eksperymentu – w ile czasu rozkładają się supechłonne polimery; skrót: uznano je za przyjazne dla środowiska). Nie ma jednoznacznych badań wskazujących na zagrożenie płynące z używania SAP-ów, jednak kilka faktów przemawia za tym, że należy na nie uważać. Na przykład to, że są produkowane z ropy naftowej, co ma wymiar ekologiczno-etyczny (przypominam o zanieczyszczeniach środowiska powstających podczas wydobywania i przetwarzania ropy naftowej).

LDPE (low-density polyethylene) to polietylen o niskiej gęstości, używany m.in. do produkcji opakowań spożywczych. W pieluszce znajduje się w jej powłoce dotykającej skóry dziecka. Symbol w trójkącie: 04.

PPpolipropylen, używany do produkcji opakowań spożywczych; oficjalnie uznawany za bezpieczny. W pieluszce razem z polietylenem tworzy wyściółkę. Symbol w trójkącie: 05.

PETpoli(tereftalan etylenu) – używany do produkcji m.in. butelek. Podejrzany pod względem bezpieczeństwa: pewne badania wskazują na możliwość wymywania z opakowań PET ftalanów, które oskarżane są o działanie podobne do hormonów, naruszające gospodarkę hormonalną ludzi i zwierząt. Symbol w trójkącie: 01.

Pulpa wypełniająca pieluszkę jest wykonana z celulozy, która służy m.in. do produkcji papieru. Gdyby była łatwo biodegradowalna, nie moglibyśmy kolekcjonować książek. Nie mówiąc o tym, że sama produkcja celulozy z drzew może bardzo zanieczyszczać środowisko.

Dlaczego pieluchy jednorazowe nie są ekologiczne

Większość tworzyw sztucznych nie ulega biodegradacji albo rozkłada się bardzo wolno. Przedmioty wykonane z materiałów polimerowych potrzebują na swój rozkład od 100 do 1000 lat. (…) Warto podkreślić, że podczas procesu rozkładu tych materiałów powstaje wiele szkodliwych i toksycznych substancji

– pisze Iwona Stachurek z Wyższej Szkoły Zarządzania Ochroną Pracy w Katowicach w swoim raporcie „Problemy z biodegradacją tworzyw sztucznych w środowisku”.

Na wysypiskach śmieci, gdzie pieluchy zostają przykryte innymi odpadami, rozkład polimerów zachodzi nieco inaczej, niż gdyby położyć pieluchę na słońcu i pozwolić jej co jakiś czas moknąć na deszczu – do biodegradacji przydatne są promienie UV i obecność mikroorganizmów. Gdy zachodzą dobre warunki do biodegradacji, polimery rozkładają się na oligomery, dimery, monomery, a następnie na biomasę, dwutlenek węgla i wodę. Gdy pielucha tkwi pod stertą innych śmieci, polimery rozkładają się na biomasę, metan lub siarkowodór i wodę. Nawet jeśli w optymistycznej wersji nasze dziecko chodzi w pieluchach tylko 18 miesięcy, zużyje ich ponad 3000. Jeśli będzie to 30 miesięcy – 5500. Podczas trzech lat pieluchowania zużyje przeciętnie 6500 pieluch jednorazowych. Wyobrażacie sobie stertę wszystkich pieluch zużytych przez Wasze dziecko? Nawet jeśli wiemy, że część składników jest biodegradowalna, koszty rozłożenia zwykłej pieluchy jednorazowej dla środowiska są ogromne. Podczas rozpadu polimerów uwalnia się gaz cieplarniany oraz metan.

Nasze wysypiska zawalone są tonami zużytych pieluch jednorazowych, a przecież nie tylko dzieci ich używają – pomyślcie o osobach starszych czy niepełnosprawnych oraz o milionach kobiet używających podpasek jednorazowych. Jedna pieluszka waży około 40 g. Jeśli dodamy „wkład” wyprodukowany przez dziecko (pojemność pieluchy to około 300–400 ml), można uśrednić ciężar zużytej jednorazówki do 300 g. Przeciętny okres pieluchowania łączy się z wyrzuceniem na śmietnik 1,5 tony pieluch, które nie dość, że nie mogą być przetworzone na nowy produkt, to jeszcze dokładają się do produkcji gazów cieplarnianych.

Jednym z zagrożeń wynikających z używaniem pieluch jednorazowych jest również niecałkowita biodegradacja polimerów, która powoduje rozprzestrzenienie się ich w środowisku w postaci pyłu, a co za tym idzie – narażenie zwierząt i ludzi na oddychanie powietrzem zanieczyszczonym polimerami. (Więcej na temat biodegradowalności polimerów).

Inne zarzuty wobec jednorazówek

Oprócz tego, że pieluchy jednorazowe mogą rozkładać się co najmniej 100 lat, a w niesprzyjających warunkach nawet 1000, produkując metan, siarkowodór i dwutlenek węgla, czarna lista zarzutów zawiera inne pozycje.

  • zawartość metali ciężkich – tak naprawdę nigdy się nie dowiemy, co siedzi w pieluszce; badania Federacji Praw Konsumentów z 2010 roku pokazują, że producenci czują się bezkarni. Zasłaniają się tajemnicą handlową, a brak odpowiednich uregulowań prawnych nie zobowiązuje ich do podawania pełnego składu pieluch, które maja bezpośredni kontakt ze skórą dziecka od 1. dnia życia!
  • przegrzewanie narządów płciowych chłopców – moszna w pieluszce jednorazowej nie jest odpowiednio chłodzona, co na dłuższą metę może prowadzić do niepłodności,
  • zawartość innych substancji, które mogą podrażniać i uczulać zwłaszcza małe dzieci, np. środków zapachowych, wszelkich balsamów, barwników,
  • sposób wybielania celulozy: chlorem, przez co w pulpie celulozowej mogą pojawić się groźne dla zdrowia dioksyny. 

Ekologiczne pieluchy jednorazowe

Po przeczytaniu litanii zarzutów wobec pieluch jednorazowych natychmiast zdecydowałam się na pieluchy wielorazowe. Życie jest jednak skomplikowane i nie zawsze mi po drodze z praniem. Dlatego czasem używamy ekologicznych jednorazówek, które powinny mieć znacznie mniejszy wpływ na środowisko niż zwykłe pieluchy za 25 czy 35 zł.

jednorazowka_S

Na czym polega różnica – oprócz skandalicznej ceny – między jednorazówką eko a nieeko? Oparłam swoje informacje na danych przysłanych przez dystrybutorów pieluch Beaming Baby i Kikko. Beaming Baby chwali się między innymi:

Materiał chłonny to skrobia kukurydziana, która jest w 100% biodegradowalnym absorbentem. Dodatkowo zawiera minimalną ilość kulek żelujących z poliakrylanu sodu – gwarancja nieprzemakalności do 12 godzin.

Część materiałów została wykonana z bawełny i skrobi kukurydzianej (nie GMO), celuloza jest bielona nadtlenkiem wodoru albo nie jest bielona wcale (pieluszki XKKO), a całość jest biodegradowalna w 65% w ciągu 4 lat  (BB) lub szybciej. (W zeszłym roku wrzuciliśmy pieluszkę Beaming Baby do kompostu. Za 2,5 roku napiszemy, co z niej zostało).

Ekologiczne pieluchy jednorazowe XKKO ECO z kolei, jak pisze producent:

to ekologiczne pieluszki jednorazowe, które w 98% wykonano z materiałów odnawialnych i ulegający biodegradacji. Wewnętrzna warstwa została wykonana z bardzo miękkiego i przyjemnego w dotyku materiału INGEO ™ FIBRE oraz ze 100% biodegradowalnej celulozy. (…) Po usunięciu przylepców są w 100% biorozkładalne i kompostowalne.

A teraz uwaga! Dalszy ciąg opisu pieluszek XKKO (wyróżnienie moje):

Chłonne wnętrze – wykonane z celulozy z drzewa i unikalnego, niezwykle chłonnego biopolimeru (SAP). SAP wyraźnie zwiększa chłonność produktu. Ze względu na swoje zastosowanie, SAP podlega szczegółowym testom. Ich wyniki dowodzą, że nie jest toksyczny, modyfikowany genetycznie, ani drażniący.

Szanowni Czytelnicy. Jeśli producent chce napisać coś dobrego o czymś złym, to z pewnością coś wymyśli. Na przykład czego taki składnik nie ma albo czemu nie został poddany. Jednym słowem ten opis sugeruje, że inne pieluszki zawierają poliakrylan sodu modyfikowany genetycznie. Bez komentarza. Jednak jeśli chodzi o pieluchy firmy KIKKO, przyznaję, że ich skład robi wrażenie. Producent przysłał mi opis, co znajduje się wewnątrz pieluszki:

  • Back sheet: INGEO ™ FIBRE (PLA) under ASTM 6400 &EN 13432 Standard – material made in USA
  • Inner Layer: INGEO ™ FIBRE (PLA) under ASTM 6400 &EN 13432 Standard – material made in USA
  • Leg Guard: INGEO ™ FIBRE (PLA) under ASTM 6400 &EN 13432 Standard – material made in USA
  • Film layer: PBAT+PLA Bio-film
  • Filling: BioBased SAP/cellulose with Wooden Pulp
  • Out Packing: PBAT+PLA Bio-film

PLA to tzw. polimer biodegradowalny, poli(kwas mlekowy). Jak pisze Iwona Stachurek:

PLA jest również otrzymywany z odnawialnych surowców naturalnych takich jak np: mączka kukurydziana. Do produkcji poli(kwasu mlekowego) wykorzystywane są również procesy mikrobiologiczne, gdzie PLA wytwarzany jest przez bakterie Lactobacillus w procesie fermentacji cukrów. Skrobię poddaje się fermentacji mlekowej, otrzymany kwas mlekowy przekształca się w laktyd, z którego w procesie polimeryzacji bezrozpuszczalnikowej otrzymywany jest poli(kwas mlekowy).

Jest biodegradowalny w 100%, ale niestety:

Z powodu wysokich kosztów produkcji zastosowanie poli(kwasu mlekowego) jest ograniczone, używany jest on głównie do produkcji resorbowalnych nici chirurgicznych i implantów dentystycznych. Z PLA otrzymywane są również butelki i naczynia jednorazowe, które rozkładają się w ciągu 75–80 dni.

Stąd cena pieluch – 83 zł za 32 sztuki…

Czego jeszcze ekopieluszki nie zawierają? Perfum, wybielaczy optycznych i substancji nawilżających, szkodliwych związków chemicznych takich jak: MBT (monobutylocyna), DBT (dibutylocyna), TBT (tributylocyna), formaldehydu, ftalanów, chloru, lateksu . Teraz powstaje pytanie: skoro producent pisze coś takiego, czy to znaczy, że inne pieluszki zwykle to zawierają? Czy jest to zwykły greenwashing?

Wnioski

Wnioski są jednoznaczne. Pieluchy jednorazowe, które ułatwiają życie milionom matek, są niewyobrażalnym obciążeniem dla naszej planety. We wspomnianym raporcie Environment Agency porównano, jaki jest ślad węglowy produkcji jednorazówek w porównaniu do używania (prania, suszenia) wielorazówek. I choć bilans wyszedł niekorzystny dla wielorazówek (zależało to jednak od kilku scenariuszy postępowania z pieluchami, np. temperatury prania), to w raporcie zatrzymano się na momencie, gdy pieluchy znajdują się u konsumenta. A co z odpadami? Jak porównać 1,5 tony zużytych jednorazówek z 2–3 kilogramami pieluch wielorazowych, pranych w ekologicznych środkach, które mogą posłużyć różnym dzieciom przez kilka lat? (Moim następnym krokiem będzie sprawdzenie, jak ekologiczne są pieluchy wielorazowe). Reasumując:

  • pieluchy jednorazowe są uciążliwym, nierecyklingowalnym i trudno biodegradowalnym odpadem (1,5 tony na jedno dziecko),
  • pieluchy jednorazowe ulegają powolnemu rozkładowi, który może trwać kilkaset lat i nie musi zakończyć się sukcesem,
  • podczas ich rozkładu powstaje dwutlenek węgla i metan albo siarkowodór, jednym słowem przyczyniają się do globalnego ocieplenia.

Ekologiczne pieluchy jednorazowe mogą być lepszym rozwiązaniem pod warunkiem, że:

  • producent uczciwie pisze, co zawierają pieluszki, czy i jak były wybielane, z jakich tworzyw sztucznych są zrobione,
  • na opakowaniu znajdziemy rzetelny opis, ile z użytych materiałów podlega biodegradacji,
  • zdzierżymy greenwashing typu „pieluszki nie zawierają GMO i są przyjazne dla weganów”,
  • stać nas na nie.

(Najtaniej wychodzi jednak wychowanie bezpieluchowe…). I na koniec najsmutniejsza refleksja: miliony ludzi się myli. Stawiają wygodę ponad wszystko, pakują dzieci w ropę naftową i celulozę z dioksynami. Ja też się myliłam. Tak, pieluchy wielorazowe mnie wkurzają, bo jestem normalną, zarobioną matką, która ma dodatkowy, śmierdzący obowiązek. Ale po napisaniu tego tekstu cieszę się, że dzięki mnie będzie przynajmniej o jedną tonę śmieci mniej na naszej planecie.

Dziękuję Adrianowi S. za cenne uwagi merytoryczne.

29 III2013

Wstęp do pieluch wielorazowych

by joanna

Pieluchy wielorazowe to temat rzeka i jak się okazuje, czasem panują różne opinie na temat ich używania. Postaram się zebrać moje doświadczenia w kilku wpisach, aby osoby przymierzające się do wielorazówek mogły zaznajomić się z tematem bez efektu „o co tu chodzi???”. Ja tak właśnie zareagowałam na samym początku, po lekturze kilku poradników na temat pieluchowania, więc wiem, jak trudno jest przekazać tę wiedzę rodzicom kompletnie zielonym w temacie. Liczę na Wasze komentarze i podpowiedzi, Wasze doświadczenie może okazać się bardzo przydatne!

otulacze

Zacznę od tego, że używam zestawu pieluch firmy Pupeko, którą szczerze polecam – poznałam Paulinę Kosacką, która szyje pieluszki (i nie tylko), i wiem, że mogę zaufać jej umiejętnościom, wiedzy i doświadczeniu. Pieluszki są szyte w Polsce, można je kupić przez internet, a także po prostu obejrzeć po umówieniu się z Pauliną w Warszawie. Pieluszki Pupeko mają bardzo dobre ceny w porównaniu do jakości – oglądałam różne pieluchy i świadomie nie wybrałam tańszych, bo były np. szyte w Chinach. Mam jednak większe zaufanie do produkcji europejskiej.

Zacznę może od zalet wielorazówek. Jeśli jeszcze nie wiecie, co kryją w sobie pieluchy jednorazowe, to… może lepiej tego nie czytajcie? Zawartość chemii, w tym pochodnych ropy naftowej i substancji zapachowych w takiej pieluszce sprawia, że mnóstwo dzieci cierpi na pieluszkowe zapalenie skóry (a przecież powinno być odwrotnie, skoro te pieluszki pozostają wręcz idealnie suche). Wielu rodzicom wydaje się, że odparzenia są naturalne, ponieważ półki w drogeriach i supermarketach uginają się od kremów do pupy. Pieluchy wielorazowe (używane zgodnie ze zdrowym rozsądkiem) pozwalają schować te kremy do szuflady.

Inną sprawą jest fakt, że kremy oblepiają włókna pieluszek i zmniejszają ich chłonność, co wymusza dodatkowe czynności podczas ich prania – jeśli uznamy, że siki „ześlizgują się” z powierzchni pieluszki, należy przeprać ją w umywalce w płynie do mycia naczyń. Zamieszczałam już kilka informacji na temat prania pieluszek, choć wciąż spotykam różne opinie na temat używania orzechów piorących. Kiedy skończy mi się proszek do pieluch, sama spróbuję i napiszę Wam, co myślę.

W pieluszkach wielorazowych pupa oddycha. Jest otoczona materiałami, które nie blokują dostępu powietrza, a jednocześnie ich chłonność i sposób odprowadzania wilgoci zapewniają uczucie suchości. W razie potrzeby można użyć wkładów, które utrzymują wilgoć przy pupie, dzięki czemu dziecko wie, że ma mokro – przydatne przy odpieluchowywaniu. Tego jeszcze nie sprawdziłam, ale podobno dzieci wychowane na wielorazówkach szybciej uczą się robienia do kibelka.

Wielorazówki są ekologiczne: w przeciwieństwie do jednorazówek nie stają się odpadem trudnym do utylizacji (zwykłe pieluszki rozkładają się nawet 300 lat! Trochę lepiej jest z ekojednorazówkami). Dzięki temu, że są z materiału, mogą służyć kilka, a może i kilkanaście lat kilkorgu dzieciom. Jeśli wybierzemy pieluchy one size, będą one rosły wraz z dzieckiem, a nas czeka jedynie dopasowanie ich kształtu i wkładu do potrzeb malucha.

Pieluszki wielorazowe są bardzo ładne. Dostępność wzorów jest ogromna, możemy przebierać w nich i dobierać sobie zestawy według płci dziecka, gustu, mody, zachcianek. My mamy na przykład jedną formowankę z rowerami (co prawda różowymi, ale S. się jakoś nie gniewa).

pupastefka

Wady pieluch wielorazowych mogą być równie istotne, co zalety. Moje doświadczenie nie jest duże, ale mogę wymienić kilka podstawowych mankamentów – które jednak mnie nie zniechęciły.

Pieluchy trzeba prać – jest to dodatkowa robota, w porównaniu do otwarcia paczki z jednorazówkami i wyrzucenia zużytej pieluchy do kosza – całkiem spora. Kiedy leżałam chora, nie miałam na to siły i używałam ekojednorazówek, bo o wielorazówkach trzeba pamiętać, żeby nie kisły w pojemniku nie wiadomo ile czasu. I tu druga wada – wielorazówki po pewnym czasie śmierdzą. A to dlatego, że w zakamarkach tkaniny zbierają się złogi z tłuszczów obecnych w środkach piorących (nawet jeśli nie używamy ich do pieluch, są obecne jako pozostałości w pralce). Co jakiś czas trzeba wykonać oczyszczanie pieluszek za pomocą np. kwasku cytrynowego – tu przepis.

Wielorazówki zajmują więcej miejsca niż jednorazówki, ponieważ materiałowe wkłady to nie poliakrylan sodu i są po prostu duże. Przez to często bywa tak, że nie da się dopiąć np. bodziaka na dziecku, choć ubranko pasuje na jednorazówkę.

Jednorazowy wydatek na zestaw wielorazówek może odstraszać. To koszt rzędu 400-600 zł, jeśli inwestujemy przede wszystkim w otulacze i wkłady. Górnej granicy nie ma… Zdania co do ekonomii tego rozwiązania są podzielone – jedni mówią, że i tak jednorazówki wychodzą drożej, mimo że nie trzeba ich prać. Poza tym pieluszki wielorazowe mogą służyć rodzeństwu czy innym dzieciom przez wiele lat. Nie umiem rozstrzygnąć, czy dla jednego dziecka wychodzi taniej.

To tyle na początek. Już niedługo napiszę o tym, z czego są szyte pieluszki, jakie są wady i zalety konkretnych rozwiązań, jak zacząć pieluchowanie, jakie zestawy się sprawdzają… Czekam też na Wasze sugestie!

Przeczytaj także:

Formowanki

Otulacze

16 II2013

Poliakrylan sodu, czyli co kryją pieluchy jednorazowe

by joanna

Nasz starszy syn przez prawie 2,5 roku używał pieluszek jednorazowych i było dobrze. To znaczy, miał oczywiście odparzenia, jak każdy bobas, ale uznawaliśmy to za normalne. Tak jak przyzwyczailiśmy się do tego, że pieluchy śmierdzą – nie zawartością, ale chemią, jakimiś środkami zapachowymi, nie wiadomo, czym.

To było bardzo wygodne, założyć jednorazówkę, potem zdjąć i wyrzucić.

Kiedy byłam w drugiej ciąży, pieluchy wielorazowe były już w miarę popularne – promowane przede wszystkim jako tańszy sposób pieluchowania, ekologiczny i nie taki straszny, jak wspominają to nasi rodzice. Zaczęłam się zastanawiać, czy podjąć wyzwanie, bo mimo wszystko szacunek do planety mam równie duży, co szacunek do własnego czasu i wygody. A z drugim dzieckiem – myślałam – tego czasu będzie jeszcze mniej.

Tym, co mnie przekonało do prawie całkowitego zrezygnowania z jednorazówek, była informacja – skądinąd żadna tajemnica – co zawierają zwykłe pieluchy. To dowodzi tylko, że dopóki sami się nie zainteresujemy własnym zdrowiem, bardzo łatwo nam ulec zbiorowym trendom. Trzy lata temu nie mówiło się o wielorazówkach tak, jak dziś. Nie kupowało się ich tak łatwo. Wybór nie był tak duży (i nigdy nie będzie takiego lata…). Dlatego dziś myślę, że dorastanie do ekologii to proces niezwykle długi, obarczony tysiącem błędów i rozczarowań co do dzisiejszych łatwych rozwiązań.

pieluszki_jednorazowe.eko

Pieluchy jednorazowe, wprowadzone na rynek około 60 lat temu (ciekawostka: występowały m.in. jednym z odcinków serialu Mad Men, którego akcja dzieje się w latach 60. XX wieku), miały nam – matkom – ułatwić życie. Tak jak sztuczne mleko i dania w słoiczkach. W Polsce pojawiły się w okolicach lat 80. i na początku były towarem luksusowym. Dziś naprawdę trudno sobie wyobrazić, by ich nie było.

Niezwykłą zaletą jednorazówek jest ich ogromna chłonność. Wszystko dzięki specjalnemu żelowi, który wiąże wodę – poliakrylan sodu, bo o nim mowa, może zabsorbować ciecz o masie nawet kilkaset razy większej niż jego własna masa. Niestety, jest to związek chemiczny nieobojętny dla człowieka: nie powinno się go np. dotykać czy wdychać jego zapachu. Konia z rzędem dla tych rodziców, którym nigdy taka pieluszka się nie rozwaliła. Sama nie raz widziałam żel absorbujący wilgoć, który wyłaził z jednorazówki w postaci żelowych kuleczek i jak najbardziej miał styczność ze skórą. Niestety, związek ten może też zanieczyszczać środowisko, zwłaszcza wodę. ciekawym konkretnych danych polecam dokument, dokładnie charakteryzujący ten związek chemiczny. Szczególnie punkt 8.

Pieluszka jednorazowa, oprócz tego, że zawiera poliakrylan sodu, ma w sobie mnóstwo innych nieobojętnych związków chemicznych. Wszystkie one mają styczność z ciałem malutkiego człowieka i mogą działać drażniąco. Przyznaję, że sięgam czasem po jednorazówki, ale kupuję ekologiczne, biodegradowalne (te zwykłe rozkładają się nawet 500 lat, w dodatku są odpadem szkodliwym dla środowiska). W ekojednorazówkach zmniejszono ilość poliakrylanu sodu i innych nieobojętnych związków chemicznych, wykorzystano za to takie materiały jak skrobia kukurydziana. To brzmi nawet przyjemnie.

Po prawie trzech miesiącach używania wielorazówek przyznaję, że jest to wymagające. Trzeba się wdrożyć, nauczyć, mieć cierpliwość. Jednak naprawdę warto. A więcej o pieluchach wielorazowych napiszę już wkrótce: to wymagające doświadczenie, ale warto się zdecydować.

Przeczytaj także:

Zanim kupisz pieluchy jednorazowe, przeczytaj

Czy pieluchy jednorazowe są tak złe, jak mówią?