07 XI2013

Zestaw konstrukcyjny Pintoy (recenzja)

by joanna

Firma Pintoy już dawno skradła moje serce. Zabawki z drewna kauczukowego to nie tylko wybór ekologicznych rodziców, to także – moim zdaniem – wybór rodziców, którzy wolą kupić raz na pół roku prezent droższy, ale trwały i pozwalający na samodzielne odkrywanie jego możliwości. Ile razy zdarzyło się Wam, że zabawka za kilka złotych (mówię tu o chińskiej tandecie) posłużyła do zabawy przez kilka godzin, a potem coś się złamało, urwało i trzeba było ją wyrzucić? A ile razy zdarzyło się, że wcale nie tania rzecz okazała się równie nietrwała albo po prostu szybko się znudziła?

zestawpintoy_4 (więcej…)

04 XI2013

O prezentach urodzinowych (recenzja wbijanki Pintoy)

by joanna

Dziś są pierwsze urodziny naszego młodszego synka. Minął rok ,odkąd pojawił się na świecie. Jest w tym coś niezwykłego, że w ciągu tego czasu Ziemia okrążyła Słońce i ponownie znalazła się w punkcie startu – zamknął się pewien cykl i rozpoczął kolejny. Kiedy jesteśmy dużo starsi, nie odczuwamy zwykle tego nowego początku. U dzieci etapy rozwoju dzielone na lata są niezwykle wyraźne. Oseska do ostrożnie chodzącego mowlaka dzieli tylko 12 miesięcy. Dorosły nigdy nie będzie w stanie powtórzyć takiego wyczynu.

Jestem dumna z moich synków, ich dni urodzin to też moje święto! (Kto chce poczytać o tym, jak się rodzili, zapraszam tu).

Prezent od rodzeństwa

butelka_dla_s

Prezenty urodzinowe oczywiście nie są najważniejsze, ale bywają wzruszające.

Kilka dni temu mój starszy synek poprosił o pomoc w przygotowaniu prezentu na urodziny S. Do butelki wrzucił kawałek cytryny, zalał wodą i dodał szczyptę soli. Dlaczego? Nie mam pojęcia! To był jego autorski pomysł. Nie mógł się doczekać wręczenia prezentu i nosił go ze sobą wszędzie. Z moją pomocą zrobił opakowanie na butelkę z niepotrzebnego pudełka, które pokolorował. Dziś wreszcie wręczył bratu prezent, a brat niezmiernie się ucieszył! Mała butelka wypełniona wodą, w której coś pływa, to prosty sposób na zajęcie rocznego dziecka (u Spełnionej Mamy pomysł rozbudowany, ale naprawdę J. nie widział tego wcześniej!).

Organiczna zawartość tego prezentu pewnie lada dzień się zepsuje, więc będziemy mogli spróbować innych rozwiązań z nowym pojemnikiem.

Prezent od rodziców

Od rodziców S. dostał wbijankę Pintoy.

wbijanka_1

Mieliśmy duży problem, co można dać S. (i to będzie problem nigdy się niekończący), bo po starszym bracie ma przecież tyle zabawek. Takiej wbijanki jednak nie miał!

Całość składa się z drewnianego młoteczka i drewnianego stojaka, który ma trzy otwory z gumowymi uszczelkami. W otworach układa się drewniane kule, które dziecko wpycha lub wbija młotkiem – kule wlatują do środka, a potem wytaczają się przez dziurę na zewnątrz (akurat na zdjęciu powyżej tej dziury nie widać). Młotek jest lżejszy niż sądziłam, więc nawet źle użyty nie powinien wyrządzić dużej krzywdy (myślę jednak, że warto nadzorować taką zabawę).

przebijanka_0

Co prawda na pudełku napisano, że to zabawka od 19 miesięcy (ciekawe, czemu 19?), jednak S. wyraził ogromne zainteresowanie – zwłaszcza drewnianymi kulami, które robią dużo hałasu, gdy toczą się po podłodze (sąsiedzi z dołu z pewnością także wyrażą zainteresowanie po pewnym czasie). Synek opanował również walenie młotkiem, a jakże.

A firmę Pintoy ogromnie polubiłam od pierwszego wejrzenia. To już trzecia nasza zabawka tej marki (o kaczuszce pisałam tu). Jestem pod wrażeniem wytrzymałości drewna kauczukowego – zestaw konstrukcyjny, którego recenzję przygotowuję, jest u nas codziennie, prawie od czterech miesięcy, w użyciu przez dwóch małych urwisów.

zestawpintoy_3

 

Sto lat, synku!

05 IX2013

Kaczuszka dla maluszka

by joanna

Jestem matką z gatunku wybrednych, jeśli chodzi o zabawki. Kurczące się miejsce w mieszkaniu zrewidowało moje estetyczne podejście do świata i dziś nie kolekcjonuję już niczego poza figurkami kotów (z podróży) i książkami (na Kindle’u). Kolejne zabawki dla chłopców są przeze mnie witane zwykle westchnieniem – o nie, gdzie to się zmieści! Młodszy synek na szczęście nie potrzebuje nowych zabawek, ma wszystko po starszym (choć jeśli wyrazi zainteresowanie np. lalkami, którymi J. nie chciał się bawić, to na pewno dostanie).

kaczuszka_2 (więcej…)

15 V2013

Kauczukowe cuda

by joanna

Czy znacie problem nadmiaru zabawek? My już dawno doszliśmy do wniosku, że musimy selekcjonować rzeczy, które dostają się w ręce chłopców. Co mogę, to szyję (na przykład matę edukacyjną dla S.), a gdy kupuję, to najchętniej zabawki drewniane. Są trwałe, ładne, naturalne, miłe w dotyku i oryginalne. Ostatnio zainteresowały mnie te wykonane z drzewa kauczukowego, ponieważ ich produkcja jest swego rodzaju recyklingiem drzew.

kauczukowiec_3 (więcej…)