04 V2015

Lśniąca wanna: 3 ekologiczne sposoby

by joanna

Lśniąca wanna to jeden z moich priorytetów, gdy chcę poczuć, że mam posprzątany dom. Od dawna już nie używam w domu nieekologicznych detergentów. Sama komponuję środki czystości (czasem to naprawdę niewiarygodnie proste przepisy). Tak jest ekologiczniej i ekonomiczniej. 

(Przeczytaj o oczyszczalni ścieków i o tym, jakie detergenty są szkodliwe dla środowiska).

Lśniąca wanna - 3 ekologiczne sposoby

Lśniąca wanna – 3 ekologiczne sposoby

Najwięcej zachodu zawsze zajmuje mi posprzątanie najmniejszego z pomieszczeń, czyli łazienki. Pewnie dlatego, że lubię, gdy wszystko w niej błyszczy i pachnie świeżością. Podzielę się z Wami 3 szybkimi sposobami na wyczyszczenie wanny (i umywalki) – w zależności od potrzeby będzie to sposób superszybki, normalny i wymagający więcej czasu oraz pracy (i dający najlepsze efekty). Wszystko zależy od tego, jak bardzo wanna jest zabrudzona i na ile potrzeba ją odświeżyć.

(więcej…)

04 III2015

Dobre pranie, czyli co lubią oczyszczalnie ścieków

by joanna

Czy fakt, że oczyszczalnie ścieków zajmują się naszymi nieczystościami, zwalnia nas z myślenia o środowisku naturalnym?

dobre_pranie

Zapytałam warszawskie Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji m.in. o to, czy boraks w naszych ściekach może być jakimś zagrożeniem dla środowiska (o boraksie i jego wpływie na organizmy wodne pisałam tutaj – przy największych kopalniach tego minerału w Turcji obecność boraksu w wodach jest wyższa niż gdzie indziej, jednak badania nie wskazały na szczególne zagrożenie dla organizmów wodnych). Na pytania odpowiedziała mi Marzena Wojewódzka z Zespołu Prasowego MPWiK.

(więcej…)

20 IV2014

Czy orzechy piorące są ekologiczne?

by joanna

Swego czasu orzechy piorące wprawiały mnie w niebotyczny zachwyt, gdy odkrywałam ich coraz to ciekawsze właściwości. Mogą zastąpić prawie każdy detergent w domu, a nawet szampon czy środki ochrony roślin. Są niedrogie i wydajne, choć ich skuteczność bywa dyskusyjna. Określiłabym je jako łagodny środek powierzchniowo czynny, który przyda się do prania i sprzątania. Czy jednak jest ekologiczny?

orzechy_piorace_2

Po pierwsze: biodegradowalność (więcej…)

28 IX2013

Upiorny test: domowy proszek i orzechy

by joanna

Orzechy piorące kontra proszek do prania domowej roboty? Czemu nie.

Zainspirowana testem środków piorących, którego wyniki pięknie pokazano na blogu 3 poziomy (polecam!!!), postanowiłam uzupełnić brakujące ogniwo o możliwości domowego proszku do prania. Dla porównania wzięłam orzechy piorące, dodatkowo zrobiłam jeszcze jedno pranie w wyższej temperaturze i z użyciem odkażacza do pieluch.

Plamy testowałam na starych, grubych śpiochach z bawełny organicznej.

Zrobiłam wyjątkowo złośliwe plamy, z którymi zwykły proszek miałby problemy. Po pierwsze: smar rowerowy prosto z roweru.

upiorny_1

(więcej…)

14 V2013

Akcesoria do pieluchowania wielorazowego

by joanna

Przeprowadziłam małą sondę na forum chusty.info, aby dowiedzieć się, czego używają inne mamy przy pieluchach wielorazowych. Okazało się, że mój żelazny zestaw, który skompletowałam w ciemno, jest bardzo rozbudowany i większość mam ograniczyłaby go do jednej-dwóch rzeczy.

Zacznijmy od tego, czego ja używam.

kubelek

Po pierwsze i najważniejsze – kubełek na zużyte pieluchy. Zasikane wkłady śmierdzą, a taki dobrze zamykany kubełek zatrzymuje przykrą woń tylko dla siebie (chyba że go otworzymy). To może być najzwyklejszy plastikowy kubełek z pokrywką, byle dobrze i wygodnie zamykany oraz łatwy w myciu. Ja czyszczę swój kubełek po każdym opróżnieniu mydłem z odrobiną sody oczyszczonej.

Wszystkie spytane mamy przyznały, że kubełek i pralka są najważniejsze – resztę należy traktować jako dodatki.

Kolejna rzecz to siatka do kubełka – a właściwie dwie, bo tyle było w komplecie. Rzecz nieduża, a bardzo ułatwia przekładanie pieluch do pralki oraz chroni wkłady podczas prania. Moja pralka zniszczyła mi jeden wkład sucha pupa, który dostał się pod kołnierz, dlatego wiem, że warto używać siateczek.

akcesoria_pieluchowe

Następne przydatne akcesorium to odkażacz do prania – oczywiście ekologiczny, biodegradowalny. Wsypuje się go do przegródki na proszek jako dodatek do naszego zwykłego środka do prania. Od pewnego czasu piorę pieluchy w orzechach piorących i odkażaczu, dodaję też trochę sody oczyszczonej i wbrew powszechnym opiniom nic złego z wkładami się nie dzieje.

Można także stosować specjalny proszek do prania pieluch, ale jest to mniej ekonomiczne.

Kolejna przydatna rzecz do olejek eteryczny z drzewa herbacianego. Skrapla się nim zasikane pieluchy w wiaderku – skutecznie zagłusza przykrą woń skisłych sików i działa odkażająco. Poza tym w ogóle warto mieć zapas olejku herbacianego, przydaje się w domu choćby do odstraszania owadów. Zamiast herbacianego do zagłuszenia zapachu można używać olejku lawendowego.

W torbie synka noszę zawsze woreczek uszyty z pulu (tego samego materiału, z którego są otulacze) – na zużytą pieluchę wielorazową. Jest to akcesorium przydatne, natomiast zdecydowanie nieobowiązkowe.

Do przewijania przydają się wielorazowe płatki kosmetyczne – zdecydowałam się niedawno na odejście od jednorazowych wycieraków, ponieważ nawet te bardzo dobre są nasączone chemią, a na te najdroższe, zupełnie bezpieczne, mnie nie stać. Postanowiłam zaufać zwykłej wodzie i nie żałuję. Wycieraki na pewno przydadzą mi się poza domem, ale zdecydowanie ograniczam ich zużycie.

Zostały jeszcze bibułki łapiące kupę w pieluszce. Kupiłam biodegradowalne, które można prać, ale właściwie ich nie używam. Kupy dziecka cycowego są bardzo rzadkie i bibułki nie bardzo dają radę. Przekonały mnie też słowa użytkowniczki forum andzia330:

papierków też nie [używam], bo sama nie chciałabym mieć czegoś takiego w majtkach.

Dziewczyny z forum polecały też klamerki snappi do prefoldów (mnie nie są potrzebne). Do wełniaków (stosowanych zamiast otulaczy) trzeba mieć także lanolinę i szare mydło.

Jeszcze nie wiem, jak to będzie na jakimś dłuższym wyjeździe – przecież nie zabiorę ze sobą wielkiego wiadra na pieluchy. To będzie wyzwanie, ale w końcu wyzwania rozwijają!

W napisaniu posta pomogły mi dziewczyny z forum chusty.info (kolejność chronologiczna):

Iwka, agatkan, Alassea, Asikka, tytanowa@, Gundi, sweetrose, jul, gosica502, melodi, kamilam, *LOLA*, margolcia, lilith83, andzia330, IwonaKM. 

20 IV2013

Ogrodnictwo balkonowe – zasiałam truskawki!

by joanna

Jestem ogrodowym laikiem i szybko się to nie zmieni, ale muszę przyznać, że pielęgnowanie roślin jest przyjemne. Gdybym miała własny ogródek przy domu, na pewno postarałabym się bardziej, obecnie jestem skazana na balkon i nadziałkę (jak mówi J.).

Dziś wreszcie uporządkowałam sprawy balkonowe, a impulsem był zakup w sklepie Tchibo dwóch kompletów do samodzielnego wysiania truskawek (promocja – drugi produkt 50% taniej). Za 45 zł otrzymałam dwie doniczki z osłonkami, ziemię i nasiona z gwarancją, że nie są GMO.

truskawki_tchibo

Postanowiłam, że dziś wreszcie skończę z nieładem w głównej donicy i usunąwszy badyle oraz dziwne przedmioty wrzucone przez sąsiadów z góry, posadziłam jałowiec i bratki (otrzymane za elektrośmieci) oraz mieczyk, który J. sadził w przedszkolu.

balkonowy_ogrodek_1

Ten żółty płyn na zdjęciu to woda z kiełkownicy (akurat hodujemy ekokiełki soczewicy) – ma ona podobno dużo dobrych składników potrzebnych roślinom. Traktuję ją jako naturalny nawóz.

balkonowy_ogrodek_2

Rozsadziłam też moje pomidorki, które dostałam od Kasi – słucham jej rad, co robić z nimi, bo opanowanie zasad hodowli pomidora trochę mnie przerasta. I oczywiście zasiałam truskawki. Niemieckie, he he. Kupione w sklepie z kawą. Taki świat…

A wszystkie rośliny będę oczywiście opryskiwać wywarem z orzechów piorących!

 

19 IV2013

Ekologiczny środek ochrony roślin z OP*

by joanna

*OP – orzechy piorące (żeby tytuł nie był za długi).

Niedawno dzięki naszej znajomej zostałam balkonowym hodowcą pomidora. Konkretnie – koktajlowego.

pomidorki

(więcej…)

22 III2013

Orzechy piorące cz. 3 – wywar

by joanna

Wywar z orzechów można zrobić samodzielnie, niezwykle łatwo i szybko – polecam wszystkim miłośnikom naturalnych środków czystości. Już pisałam o praniu w orzechach i moim najnowszym odkryciu – zmywaniu w zmywarce z ich użyciem. Dziś krótki, ale treściwy przepis na wywar z łupin orzecha piorącego:

orzechy_piorace-3

Przepis! Potrzeba:

  • 10-15 łupin orzechów,
  • około litra wody,
  • garnek.

Należy gotować łupiny w garnku (i w wodzie) około kwadransa, ostudzić, a następnie przelać przez gazę/ścierkę itp.

Płyn ma kolor herbaty i pachnie mdło, ale dla wrażliwych nosów też jest rozwiązanie – można dodać dowolny olejek eteryczny, kilkanaście kropel. Najlepiej wlać wywar do pustej butelki ze spryskiwaczem, dzięki czemu łatwo go naniesiemy na czyszczoną powierzchnię.

Zalety własnego wywaru z łupin orzecha piorącego:

  • jest nieporównywalnie tańszy od gotowych wywarów sprzedawanych w sklepach,
  • pachnie tak, jak chcemy,
  • można nim umyć wszystko w domu – jest delikatny, nadaje się do wanny, umywalki, blatów w kuchni,  kafelków,
  • po zmieszaniu z odrobiną sody powstaje środek do czyszczenia o właściwościach ścierających (polecam do wanny, zlewu),
  • jest naszej produkcji, więc możemy być dumni z siebie i radośnie przystąpić do wiosennych porządków.

Miłego gotowania!

19 III2013

Orzechy piorące cz. 2 – zmywarka

by joanna

Odzyskawszy nieco sił po grypie, która dosłownie ścięła mnie z nóg, wracam i piszę. Dziś o sukcesie, jaki okazało się sięgnięcie po orzechy piorące do celów zmywarkowych. O orzechach już pisałam, o ekologicznych tabletkach do zmywania też, ale…

Dawno, dawno temu, kiedy kupiliśmy orzechy pierwszy raz, pomyślałam, że zastąpią mi wszystkie detergenty. Proszki i płyny do prania poszły w kąt, do trudniejszych plam używaliśmy mydła do prania Sodasan, do białych rzeczy dosypywaliśmy sody oczyszczonej, do każdego prania dodawaliśmy olejki eteryczne. I choć ubrania nie zawsze są idealnie wyprane z wszelkich śladów użycia, przeważały zawsze zalety – dla mnie ekologiczne, dla męża ekonomiczne. Kiedy pojawiły się u nas pieluchy wielorazowe, kupiłam do nich specjalny proszek, więc orzechy nie są już jedyne. Ponieważ jednak podobno pieluszki można jednak prać w saponinach, wkrótce spróbuję.

Od razu po kupieniu pierwszych orzechów zrobiłam z nich też wywar i używam go czasem do czyszczenia powierzchni np. w łazience. Jeśli sobie przypomnę przepis, to go tu umieszczę.

Zachwycona orzechami, dawno, dawno temu wsadziłam je do zmywarki i… chyba nie doczytałam do końca, jak się ich tam używa. Talerze były wysmarowane lepką brązową mazią, do tego nieumyte. No więc zarzuciłam zmywanie w zmywarce z orzechami na kilka lat.

orzechy_piorace_2

Wczoraj przypadkowo trafiłam na test orzechów w zmywarce. Aha – wszystko jasne. Orzechy (pięć) należy włożyć do woreczka, a nie wrzucać luzem do koszyczka… A do pojemnika na proszek/tabletkę należy wsypać dwie łyżeczki sody oczyszczonej (to akurat pamiętałam).

Już dwa zmywania puściłam w tak cudowny, ekologiczny sposób, że od razu czuję się zdrowiej. Wszystko się umyło normalnie i nie ma białego pyłu. Zobaczymy jednak, czy w wypadku gorszych zabrudzeń będę się wkurzać na dodatkową robotę.

Wkrótce przekonam się też, jak wywar z orzechów radzi sobie ze szkodnikami, ponieważ zostanę balkonowym hodowcą pomidora.

A tu trochę ciekawostek o saponinach, między innymi o tym, że w dużych ilościach zatruwają wodę i żyjące w niej ryby:

http://www.bialylis.pl/dopoczytania/artykuly/saponiny

 

26 II2013

Orzechy piorące a pieluchy wielorazowe

by joanna

Dziś tylko szybka informacja – na naszym fanpage’u pojawiło się pytanie, dlaczego nie należy prać pieluszek wielorazowych w orzechach piorących. Według moich informacji (zanim kupiłam wielorazówki, sporo się o nich naczytałam) włókna wkładów chłonnych, zarówno te z tworzywa sztucznego, jak i bambusowe pod wpływem prania w orzechach tracą swoje właściwości. Saponina skleja je, natłuszcza i zmniejsza chłonność. Podobnie jest np. ze ściereczkami z mikrofibry.

Ja pieluchy piorę w proszku do prania własnej roboty, który ma właściwości odkażające. Ponieważ nigdy pieluchy nie zajmują całej pralki, dokładam do nich zwykłe pranie białe i nastawiam 60 st. C.

pupastefka

Kiedy po pewnym czasie pieluchy tracą chłonność oraz zaczynają brzydko pachnieć, to znak, że trzeba je oczyścić. Więcej na temat oczyszczania pieluch wielorazowych znajdziecie tutaj.

26 2013

Orzechy piorące cz. 1

by joanna

Temat ekologicznego prowadzenia domu wałkują wszystkie ekoportale, i dobrze. Ja postaram się opowiedzieć Wam o praktycznej stronie sprzątania bez użycia środków chemicznych.

Właściwie pozbyliśmy się detergentów z domu, a te, co zostały, są ze znaczkiem EKO i nie szkodzą naturze.

Przeczytaj:

Zacznę od prania. Od ponad dwóch lat nie zatruwamy środowiska za pomocą proszków do prania. Czy zastanawialiście się kiedykolwiek, w czym naprawdę pierzecie ubrania? Fosforany, fosforaty, polikarboksylaty, wybielacze, odplamiacze, substancje zapachowe, cuda na kiju – kiedy widzę gdzieś reklamę nowoczesnego proszku do prania, robi mi się niedobrze. Producenci ładują tam tony środków chemicznych, które mają zapewnić tkaninom blask, czystość, świeży zapach i coś tam coś tam. Ratunku!

(więcej…)