18 III2014

„Serwuj, aby wygrać” – recenzja

by joanna

Niektóre poradniki powinny być kwalifikowane do kategorii thriller dietetyczny! Wszystko przez te emocje, suspensy, wciągającą narrację…

Novak_Djokovic-Serwuj_aby_wygrac-mini

Książka Novaka Djokovića „Serwuj, aby wygrać. Plan 14 dni bez glutenu, dzięki któremu osiągniesz mistrzowską formę ciała i umysłu” (wyd. Bukowy Las, Wrocław 2013) jest szczególną pozycją – trochę autobiografią, trochę poradnikiem, a trochę opowieścią o tenisie. Novak Djoković jest jedną z najlepszych rakiet świata, od kilku lat odnosi sukcesy na kortach całego świata, ale – jak pisze – wymarzone sukcesy, w tym zwycięstwo na Wimbledonie w 2011 roku, osiągnął dopiero po zmianie diety.

Poznajemy historię sportowca z Serbii, który dzięki determinacji i talentowi, a trochę szczęściu zaszedł na sam szczyt. Mamy opowieść o wojnie, o trudnych warunkach trenowania w przerwach między nalotami bombowymi, o najtrudniejszych pojedynkach na korcie, wielkich porażkach i wielkich zwycięstwach. Dzięki serbskiemu dietetykowi Igorowi Cetojewićowi Djoković znalazł sposób, jak pokonać momenty obezwładniającej słabości, zarówno fizycznej, jak i umysłowej, przez którą przegrał kilka ważnych meczy w życiu. Za pomocą m.in. testu na nietolerancję pokarmową (coś takiego, jak robiłam ja i mój syn) wyłapał dwa główne składniki swojego pożywienia, które działały na niego toksycznie: pszenica i nabiał, w mniejszym stopniu pomidory. To dosyć smutna informacja dla kogoś, kto przez większą część życia zajadał się pizzą z pizzerii swoich rodziców…

Zdj. Christopher Johnson, plik udostępniony jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 2.0

Zdj. Christopher Johnson, plik udostępniony jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 2.0

Djokovićowi udało się zerwać z nawykami żywieniowymi, które wpisane miał niemal we krwi (kuchnia serbska ma sporo wpływów włoskich, a więc makarony i sery…) i teraz – jak chwali się na stronach swojej książki – wszystkie posiłki gotuje od podstaw według swoich potrzeb. Sporo miejsca poświęca glutenowi i jego szkodliwości, szkoda, że tak mało pisze o niezdrowym nabiale! Książka poświęcona jest jednak diecie bezglutenowej, więc punkt ciężkości spoczywa na unikaniu pszenicy. Podoba mi się za to podejście sportowca do ilości jedzenia – nie liczy kalorii, je tyle, ile uważa, że powinien, i obserwuje, co mówi mu jego organizm. Opowiada także o tym, jak dba o swoje potrzeby duchowe (joga, medytacje, kontakty z innymi ludźmi).

Książkę Novaka Djokovića „Serwuj, aby wygrać. Plan 14 dni bez glutenu, dzięki któremu osiągniesz mistrzowską formę ciała i umysłu” czyta się jednym tchem, nawet jeśli nie jest się szczególnym znawcą tenisa (jak ja). Myślę, że jest to pozycja skierowana przede wszystkim do osób, które regularnie uprawiają jakikolwiek sport (szachy?), ponieważ jest napisana z perspektywy sportowca zawodowego, którego całe życie jest podporządkowane grze. Mimo to znalazłam tam kilka wskazówek, które i mnie się spodobały. Dostajemy też przykład tygodniowego menu bez glutenu i nabiału, przygotowanego dla sportowca, oraz 24 przepisy i rady, co wrzucać do garnka.

Krótko mówiąc: lektura na jeden wieczór, napisana przystępnie (momentami zbyt przystępnie, jak dla mnie), z kilkoma celnymi uwagami (nie należy narzucać sobie żadnej gotowej diety, a dostosować sposób odżywiania do indywidualnych potrzeb organizmu) i pomysłami na dania. Książkę traktuję raczej jako pozytywną ciekawostkę.