28 X2014

Słowo mocniejsze niż pieniądz. Relacja z debaty na temat mody CSR

by joanna

Debata na temat odpowiedzialnej mody, która odbyła się 18 października w warszawskim barze Studio, była okazją do  wysłuchania głosu osób, z którymi jesteśmy związani mocniej, niż myślimy.

debata_7 (więcej…)

13 X2014

18‒19 października: debata i targi etycznej mody w Warszawie

by joanna

Czym jest odpowiedzialna moda? Modą, która opiera się na nieco innych przesłankach niż ta, którą znamy z kolorowych pism, telewizji, wybiegów. Choć w obu wypadkach produktem jest ubranie lub akcesoria, to ich droga do klienta różni się w znaczący sposób.

Odpowiedzialna moda to poszanowanie ludzkiej pracy, życia zwierząt i zasobów planety. Pisałam o tym przy okazji recenzji książki Magdaleny Płonki „Etyka w modzie”. Wciąż za mało wiemy na temat pochodzenia naszych ubrań, za mało interesujemy się kosztami, jakie ponoszą ludzie, zwierzęta i przyroda, aby powstała jedna para dżinsów czy skórzana torebka (nie mówiąc o futrach z norek).

moda_plakat (więcej…)

01 X2013

Co się wyprawia, czyli kilka słów o skórach

by joanna

Za pomoc w przygotowaniu tego wpisu serdecznie dziękuję Panu Michałowi Ludwickiemu z firmy MARTPOL.

Od pewnego czasu myślałam, żeby kupić do domu owczą skórę, zwłaszcza dla S., który jest ciągle dzieckiem podłogowym. Wełna ma przecież fantastyczne właściwości – grzeje, leczy, wydaje się taka naturalna, „ekologiczna”. Podczas naszego wiosennego pobytu w górach prawie się zdecydowałam na zakup, jednak wtedy właśnie przeczytałam książkę Magdaleny Płonki „Etyka w modzie” i – jak może pamiętacie – temat wyprawiania skór zaczął mnie interesować znacznie bardziej.

relugan_0

Niestety, okazało się, że zdobycie rzetelnych informacji na temat garbowania skór w Polsce, jeśli jest się tylko ewentualnym pojedynczym klientem – w dodatku zadającym konkretne pytania – graniczy z cudem.

Zioła i inne rośliny

Sprzedawcy zwykle byli chętni do rozmowy, ale niewiele wiedzieli (od jednej miłej pani spod Tatr dowiedziałam się, że relugany to skóry wyprawiane w… ziołach). Okazało się też, że niektórzy producenci też nie są pewni, czym właściwie traktują skórę (od jednego z nich dowiedziałam się z kolei o istnieniu roślinnego środka Relugan GTX 40 – nie szukajcie go, nie znajdziecie). Można powiedzieć, że temat drążyłam przez kilka miesięcy i tak naprawdę pomógł mi tylko jeden z producentów, odesławszy mnie do laboratorium w Radomiu – do firmy MARTPOL. Dzięki rozmowie ze specjalistą, który na co dzień zajmuje się środkami chemicznymi do skór, wreszcie dowiedziałam się, czym naprawdę są relugany.

relugan_2

Owcza skóra lecznicza

Relugany to potoczna nazwa skór „medycznych”. Sama nazwa relugan jest zaczerpnięta od produktu garbującego używanego do wyprawiania tych skór (Relugan GT 50). Tu można przeczytać specyfikację tego produktu.

Owcze skóry wygarbowane w ten sposób na Zachodzie stosuje się m.in. w szpitalach – na łóżkach szpitalnych, fotelach, a także do produkcji butów dla dzieci, jako wyłożenia wózków dziecięcych. Tego typu proces garbowania pozwala na zachowanie wszystkich naturalnych właściwości wełny, a dodatkowo skóra jest odporna na pranie.

Co najważniejsze, wyjątkowość tego sposobu garbowania polega na tym, że nie stosuje się środków zawierających chrom. Nie jest jednak prawdą, że skóry lecznicze wyprawiane są za pomocą środków naturalnych, roślinnych, ekologicznych. Owszem, można stosować garbniki roślinne, mają one jednak inne zastosowanie, do innych rodzajów skór, o czym poniżej.

Według mojej wiedzy tzw. relugany są wyprawiane za pomocą aldehydu glutarowego („Wykorzystywany do sterylizacji i jako substancja konserwująca. Trujący. (…) Aldehyd glutarowy może powodować podrażnienie skóry, oczu i błon śluzowych”). Charakterystyczny żółty kolor skóry i wełny powstaje właśnie w procesie garbowania aldehydem glutarowym podczas utrwalania przy podnoszeniu pH kąpieli.

Sposoby garbowania skór bez związku chromu to:

  • garbnikami roślinnymi (na przykład mimozy, quebracha), stosowanymi do produkcji skór licowych, siodeł, butów góralskich – skóra jest twarda,
  • reluganem – aldehydem glutarowym i syntanami.

O co chodzi z tym chromem?

Choć garbowanie z użyciem związków chromu jest standardem, to w wypadku niedotrzymania parametrów procesu lub przy skórach niskiej jakości, w zakładach nieprzestrzegających odpowiednich zasad, może okazać się, że produkt – wyprawiona skóra – zawiera substancje szkodliwe dla zdrowia człowieka. Związek chromu trójwartościowego, który jest zawarty w garbnikach, podczas nieodpowiedniego procesu garbowania może zmienić się w związek chromu sześciowartościowego, szkodliwego – rakotwórczego.

Z tego powodu odradza się szczególnie kupowanie futer z niepewnego źródła, zwłaszcza z Azji. Oprócz tego, że samo kupowanie futer niewiadomego pochodzenia naraża kupującego na nieprzyjemności (może się okazać, że norka jest zupełnie innym zwierzęciem, w dodatku objętym ochroną), brak jakiegokolwiek certyfikatu, gdzie i jak garbowana była skóra stanowi potencjalne niebezpieczeństwo dla naszego zdrowia. Dlatego ważne jest szukanie informacji na temat sposobu garbowania skóry. W Polsce to wciąż temat widmo, nikt nie stosuje certyfikatów potwierdzających nieszkodliwość (bezchromowość) skór np. w wypadku butów dziecięcych. Musimy się jeszcze sporo nauczyć.

Płonka pisze, że w ogóle dzisiejsze skóry mają pH niezgodne z pH naszej skóry, przez co są czynnikiem drażniącym.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tak się garbuje i farbuje skóry w Maroku (Fez). Smród nie do opisania; domyślam się, że powstające odpady są bardzo szkodliwe dla środowiska. 

Zupełnie inną sprawą jest etyka kupowania futer. Jestem za zakazem hodowli zwierząt futerkowych, natomiast jeśli chodzi o skóry zwierząt hodowanych na mięso, dziś nie jestem przeciwniczką ich wykorzystywania. Gdybym jednak mogła zdobyć większą wiedzę na temat wpływu zakładów garbarskich na środowisko, na pewno mogłabym wyrazić swój pogląd bardziej stanowczo.

relugan_1

Ostatecznie zdecydowaliśmy się na relugana i zamówiliśmy skórkę jako prezent dla S. od rodziny, a zamiast podhalańskiego straganu wybraliśmy Kolebkę Natury. Muszę przyznać, że to był dobry pomysł. Wybraliśmy długie włosie, na którym leży się miękko i przyjemnie. Wełna relaksująco grzeje, leżenie na takim futrzaku niesamowicie odpręża (z tego powodu bywają u nas małe przepychanki, komu przysługuje skóra).

Dodam (choć nie sprawdzałam), że owcze skórki polecane są przy wychowaniu bezpieluchowym, ponieważ wełna absorbuje wilgoć, futrzak ma zdolności antybakteryjne i samooczyszczające się, poza tym można go prać w pralce (program do wełny, warto dodać lanolinę).

Nie sądzę, żebyśmy mogli nazwać jakiekolwiek skóry ekologicznymi. Można mówić ewentualnie o ekologicznym sposobie wyprawiania skór, jednak nie w wypadku reluganu. Tu mamy do czynienia z wyprawianiem bezchromowym. 

Mam wielką nadzieję, że doczekamy się czasów, kiedy producenci będą chcieli (i umieli) rzetelnie odpowiadać na pytania konsumentów. Może kiedyś będę mogła napisać więcej na ten temat? Na pewno nie przestanę szukać odpowiedzi.

21 IX2013

Dlaczego warto wybierać ubrania FT? Rozmowa

by joanna

O sprawiedliwej modzie ciąg dalszy… (Tu część pierwsza). Oto obiecana rozmowa z Joanną Lompart-Chlaściak, właścicielką sklepu z modą Fair Trade – Zielona Nitka.

LOGO_ZL

JB: Zacznijmy z grubej rury. Czy jesteśmy ofiarami ogólnoświatowej pogoni za modą, napędzanej przez wielkie koncerny?

J. L.-Ch.: To czy, jesteśmy ofiarami koncernów, zależy tylko od nas. Odpowiedzialna moda to nie tylko kupowanie odpowiedzialnie produkowanych ciuchów. To przede wszystkim nasze podejście do tematu mody. Nie możemy dać się nabrać na to, że ciągle musimy wymieniać naszą garderobę, bo jest już niemodna. Trzeba postawić na indywidualny styl i gust. Jeśli kupować nowe ubrania – to dobrej jakości i dobrane do naszej sylwetki – takie, które posłużą nam przez lata. Nie wyrzucać ich, a wymieniać się nimi, pożyczać, naprawiać, przerabiać, dbać o nie. Polować na okazje z drugiej ręki. Brać udział w imprezach – wymienialniach. (więcej…)

10 VII2013

„Etyka w modzie” – recenzja

by joanna

Książkę „Etyka w modzie” Magdaleny Płonki (wydaną nakładem MSKPU, Warszawa 2013) przeczytałam już dawno, ale ponieważ jest to lektura pozostawiająca niedosyt i zachęcająca do poszukiwań różnych odpowiedzi, nie chciałam tak po prostu opisać książki. W związku z informacjami zawartymi w „Etyce…” rozpoczęłam pewne poszukiwania, które trwają, ale których częściowe rezultaty już mam.

ATT00048 (więcej…)