01 XII2017

Debata w KOKOworld: Ubieraj się fair

by joanna

Ubieraj się fair to hasło debaty, w której miałam przyjemność uczestniczyć 25 listopada w krakowskiej siedzibie KOKOworld. Tematy, które poruszyliśmy, czasem odbiegały od mody (w stronę jedzenia), więc było naprawdę różnorodnie. Rozmówczyniami były, oprócz mnie, Marysia Huma z Fundacji Kupuj Odpowiedzialnie, Karolina Jarmołowska z Targu Pietruszkowego oraz (przez Skype’a) Emilia Wojciechowska z KOKOworld.

ubieraj_sie_fair

Ubieraj się fair

KOKOworld jest marką związaną ściśle z odpowiedzialną modą. O samej idei i sklepie możecie przeczytać w mojej relacji z wizyty i spotkania z Agatą Kurek, założycielką KOKO. Nie przesadzę, jeśli powiem, że jest to prawdopodobnie najlepiej zarządzana polska firma związana z etyczną modą. Mają nie tylko sukcesy na gruncie modowym (jakość ubrań, znakomity design, wyjątkowe wzory), ale także na gruncie etycznym i szerzenia idei sprawiedliwego handlu. Niestety, jest to też wyjątek na polskim rynku – o czym mówiłam – bo etycznym markom wciąż trudno przebić się wśród masowej mody.

Debata w KOKOworld: Ubieraj się fair

Debata w KOKOworld: Ubieraj się fair. Od lewej: Małgorzata, Karolina, ja i Marysia

Debata w KOKOworld: Ubieraj się fair

Co jeść?

Choć temat spotkania brzmiał modowo, sporo miejsca poświęciłyśmy rozmowie o jedzeniu. Jest ono częścią naszego życia, z której nie da się zrezygnować. Lokalność i wspieranie rolników, którzy stawiają na żywność wysokiej jakości są niezwykle ważne. Nie jest jednak łatwo – co zauważył jeden ze słuchaczy – tak po prostu przejść na odpowiedzialny sposób kupowania. Trzeba wyjść ze strefy komfortu, rozejrzeć się wokół, skrzyknąć z innymi, szukać rozwiązań i często działać samodzielnie. Można też oczywiście korzystać z miejsc, które oferują sprawdzoną żywność (takich jak Targ Pietruszkowy czy sklepy Kooperatywy Dobrze w Warszawie).

Debata w KOKOworld: Ubieraj się fair

Debata w KOKOworld: Ubieraj się fair

Co nosić?

Z modą jest o tyle trudniej, że choć zakupy z nią związane robimy znacznie rzadziej, to trudniej jest dotrzeć do lokalnych i etycznych wytwórców. Wiele osób uważa, że cena etycznych ubrań jest za wysoka, a części osób naprawdę nie stać na nie.

Ja jestem zwolenniczką maksymalnego ograniczenia kupowania i w zamian za to sporadycznego inwestowania w droższe produkty, a także bojkotu sieciówek, odpowiedzialnych za psucie rynku i wykorzystywanie taniej siły roboczej (nie mówiąc o marnotrawstwie).

Marysia Huma decyduje się czasem kupować coś w sieciówkach, które robią choć trochę dla lepszego świata, np. wspierają uprawy bawełny organicznej, bo dzięki temu tych upraw będzie więcej.

Nie ma więc jednego rozwiązania dla wszystkich, każdy powinien samodzielnie ustawić priorytety.

debata_kokoworld_3

Co robić?

Jedno jest pewne: etyczne zakupy to ogromne wyzwanie. Logistyczne i finansowe. Dlatego tak ważne jest, aby wspierać właściwe firmy, które mogą pochwalić się właściwym postępowaniem wobec pracowników i środowiska. Takie spotkania, jak debata w Krakowie, pozwalają wymieniać się doświadczeniami, ale także rejestrować problemy, z jakimi stykają się konsumenci.

Im mniej będziemy podatni na reklamy, promocje, Czarne Piątki i przeceny, tym większa będzie nasza świadomość i mądrzejsze decyzje. Zacznijmy już dziś, w tym okresie przedświątecznym, kiedy rośnie gorączka zakupowa i czasem po prostu tracimy rozum. Jedna z moich rad polegała na wypisaniu się z newletterów firm odzieżowych – to działa!

Debata została zorganizowana w ramach Tygodnia Edukacji Globalnej 2017.

Zapraszam też do przeczytania relacji na stronie KOKOworld.