18 VII2013

Recykling – biżuteria. Recenzja

by joanna

Tę zabawkę wypatrzyłam na naszym Bielańskim Jarmarku Rodzinnym, na stoisku Zabawek Artis. Ponieważ na moich warsztatach zajmowałam się właśnie biżuterią (z guzików), byłam ogromnie ciekawa, jak działa zabawka nazwana Recykling – biżuteria.

artis

Wprawne oko dostrzeże słowo „Recykling” oraz inną ciekawą zabawkę: Eko Zegar.

Nasz starszy syn bardzo lubi biżuterię, szczególnie jeśli może sam ją zrobić. Na szczęście nikt mu nie wmówił, że to zabawa dla dziewczyn (mimo że z przedszkola przyniósł np. przekonanie, że dziewczynki mają dłuższe rzęsy niż chłopcy, ale to już inny temat…). W każdym razie J. ochoczo zabrał się ze mną do testowania zestawu.

Jak to działa? W pudełku znajdziemy zestaw do tworzenia biżuterii – a konkretnie koralików – z pasków papieru. Maszynkę możemy trzymać w ręku (dokręcany uchwyt) lub nakręcić na dowolną butelkę ze standardowym gwintem.

rebizu_2

Urządzenie opiera się na bardzo prostym pomyśle – dwa bolce, na które nawija się papier, obracają się dzięki kręceniu korbką, a papier jest dociskany od dołu.

rebizu_1

Między dwa bolce wkładamy początek papierowego paska i kręcimy.

rebizu_3

Ostatnie 2-3 cm paska smarujemy klejem (w zestawie jest torebeczka z klejem oraz patyczek z gąbeczką do nakładania go na papierki, my używamy akurat kleju UHU) i nakręcamy papier do końca.

W zależności od kształtu paska (równy, zwężający się itp.) osiągamy różne efekty – kształt koralika może być np. wypukły.

rebizu_4

Kolory możemy dobierać dowolnie, im bardziej kolorowa gazeta, tym ciekawszy efekt. Tu akurat koraliki wykonane z pasków załączonych do maszynki:

rebizu_5

W zestawie znajduje się także rozciągliwa żyłka do nawlekania koralików.

Jestem podejrzliwa, jeśli chodzi o gotowe „maszynki do zabawy”, ponieważ zawsze obawiam się dwóch rzeczy: że płacimy za coś, co można zrobić samemu (i to często lepiej), oraz że narzucony sposób zabawy szybko znudzi użytkownika. W tym wypadku muszę przyznać, że prostota pomysłu i nieskończone możliwości uzupełniania tworzywa (dowolny papier) wciągają w proces twórczy na długo.

Wskazanie wiekowe – od 5 lat – jest umowne, nasz czterolatek świetnie radzi sobie sam z całym procesem robienia koralików (ale wiadomo, woli z mamą).

Oczywiście, w praktyce koraliki nie wychodzą takie piękne jak na zdjęciach producenta, ale wierzę, że dzieci widzą to wszystko inaczej i cieszy je przede wszystkim własnoręczne skręcenie papierków. Myślę, że taka maszynka, która nie zajmuje prawie wcale miejsca w bagażu, może uratować niejedno wakacyjne deszczowe popołudnie.

Gdzie kupić: http://zabawkiartis.pl/pl/p/Recykling-Bizuteria/126

Może przeczytasz także:

3 Responses to “Recykling – biżuteria. Recenzja”

  • Świetne, myślę, że naszego 4-latka też mogłoby cieszyć. :) a, że staramy się znajdować mu zajęcia dla rozwoju manualnego, coś w sam raz dla nas. Rewelacja na deszczowe dni. A próbowaliście grać w Czarnego Piotrusia? My nad morzem kupiliśmy pierwsze karty, okazuje się, że 4latek ma już z tego sporo frajdy.

  • Wygląda ciekawie…nie skłamię, jak powiem, że sama bym się pobawiła:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge