25 X2015

PEG-i/PPG-i w kosmetykach – dlaczego nie?

by joanna

Choć PEG-i są dopuszczonymi składnikami kosmetyków (pojawiają się nawet w kosmetykach certyfikowanych!), według mnie nie powinny znajdować się w produktach, z którymi się stykamy – a już szczególnie w produktach przeznaczonych dla dzieci.

Przeczytajcie, dlaczego.

PEG-PPG

Co to jest PEG i PPG?

PEG to skrót od polyethylene glycol, czyli glikolu polietylenowanego, polimeru glikolu etylenowego. Wzór ogólny to HO-[-CH2-CH2-O-]n-H – n może wynosić od 4 do 120. PPG to glikol polipropylenowy. Oba są emulgatorami – w kosmetykach odpowiedzialne za łączenie wody z olejami; mają też różne inne funkcje, zwłaszcza w kosmetykach pieniących się. Przydają się także np. do… konserwacji drewna.

W naturalnych kosmetykach znajdziemy emulgatory pochodzenia roślinnego (takim emulgatorem jest także lanolina). PEG-i PPG są tańsze, dlatego – dość popularne w kosmetykach bez certyfikatów. Sama znalazłam PEG również w kosmetykach certyfikowanych – np. chusteczkach nawilżanych z certyfikatem Nordic Ecolabel, co oznacza, że absolutnie nic nie zwalnia nas z czytania składu kupowanego produktu.

Jaka różnica: PEG-40 a PEG-40 castor oil

Przykładowo PEG-40 to polimer z grupy polieterów, będący produktem polimeryzacji tlenku etylenu.

PEG-40 castor oil to olej rycynowy oksyetylenowany* 40 molami tlenku etylenu, jak pisze EWG**:

PEG-40 hydrogenated castor oil is a polyethylene glycol derivative of castor oil; may be contaminated with potentially toxic impurities such as 1,4-dioxane.

– czyli „PEG-40 hydrogenated castor oil jest glikolem polietylenowym pozyskiwanym z oleju rycynowego; może zawierać potencjalnie toksycznyme zanieczyszczenia, takie jak 1,4-dioksan”.

(* reakcja chemiczna polegająca na przyłączeniu etylu i tlenu, zwykle za pomocą tlenku etylenu, do alkoholi i fenoli w celu uzyskania surfaktantów).

(** EWG – The Environmental Working Group, amerykańska organizacja pozarządowa zajmująca się m.in. wnikliwym badaniem bezpieczeństwa produktów kosmetycznych).

Dla przeciętnego konsumenta nie ma większego znaczenia, czy PEG występuje samodzielnie, czy jako dodatek do nazwy jakiejś naturalnej substancji. Składniki „PEG” są otrzymywane w taki sposób, że kosmetyki je zawierające mogą zawierać śladowe ilości dioksanu. Pisze o tym Kosmopedia:

Śladowe ilości dioksanu mogą występować w niektórych substancjach pianotwórczych, detergentach, emulgatorach, zawierających w nazwach INCI: „-eth-”, „PEG-”, „-oxynol-”, „Polyethylene”, „Polyoxyethylene”. W niektórych przypadkach nie da się uniknąć śladowych ilości dioksanu nawet przy zastosowaniu najwyższych standardów produkcji (dobrych praktyk produkcji). Ponieważ jednak dioksan jest substancją lotną (łatwo odparowuje), większość dioksanu może być łatwo usunięta w procesie produkcji składnika kosmetyku. W składniku, który dodaje się do gotowego kosmetyku zostają jedynie śladowe ilości dioksanu. Ponieważ dioksan nie jest dodawany do kosmetyków celowo, nie jest więc składnikiem kosmetyków i nie jest wymieniany na etykiecie kosmetyku.

Oczywiście, jesteśmy uspokajani, że śladowe ilości dioksanu nie są niebezpieczne dla zdrowia. Jednak osoby takie jak ja uważają, że żadna ilość bardzo szkodliwych substancji nie powinna znajdować się np. w kosmetykach dla dzieci oraz tych dla osób o bardzo wrażliwej skórze.

Dioksan i tlenek etylenu

Według raportu z 2008 roku niemal połowa kosmetyków do codziennej pielęgnacji zbadanych pod tym kątem była zanieczyszczona dioksanem, choć stosunkowo łatwo można się go pozbyć z produktu.

Dioksan (to uproszczona nazwa 1,4-dioksanu, inne nazwy: 1,4-diethylene dioxide; 1,4-dioxacyclohexane; di (ethylene oxide); diethylene dioxide; diethylene dioxide (osha); diethylene ether; diokan; diossano-1,4; dioxaan-1,4; dioxan) to pochodna tlenku etylenu. Oba gazy należą do grupy cyklicznych eterów, są drażniące, toksyczne, rakotwórcze.

Tlenek etylenu jest znany również pod nazwami: oxirane; 1,2-epoxyaethan; 1,2-epoxyethane; aethylenoxid; alpha,beta-oxidoethane; amprolene; anprolene; anproline; dihydrooxirene; dimethylene oxide; e.o. Wykazuje działanie kancerogenne, o potwierdzonym toksycznym działaniu na ludzi. Może powodować podrażnienia skóry i oczu oraz problemy z układem oddechowym. Przez EWG oznaczony jako substancja o bardzo wysokim ryzyku szkodliwości.

ewg

Jako zanieczyszczenie tlenek etylenu również może znajdować się w kosmetykach zawierających m.in. PEG-i – listę 1818 składników potencjalnie zanieczyszczonych znajdziecie TUTAJ.

Podpowiem, że jest to m.in. SLS, PEG-i, PPG-i czy składniki zawierające -eth w nazwie (np. laureth, ceteareth).

Przykłady PEG i PPG, ukrytych pod innymi nazwami (za Zdrowe Kosmetyki):

  • acrylates/steareth-20 methacrylate copolymer,
  • aluminium chlorochydrate,
  • aluminium chlorochydrex,
  • ammonium laureth sulfate,
  • ceteareth,
  • ceteth-1, -20,
  • disodium laureth sulfosuccinate,
  • glycereth-7,
  • glycereth-7 benzoate,
  • glycereth-5 lactate,
  • glycereth-26 phosphate,
  • glyceteth-20 stearate,
  • glycereth-7 triacetate,
  • laureth-2, -3, -4, -7,
  • laureth-5 carboxylic acid,
  • laureth-8-phosphate,
  • lauryl methyl gluceth-10 hydroxypropyldimonium chloride,
  • magnesium laureth sulfate = magnesium laureth-8 sulfate,
  • magnesium oleth sulfate,
  • methyl gluceth-10 i -20,
  • myreth-4,
  • myreth-3 myristate,
  • oleth-4,
  • oleth-3 phosphate,
  • poloxamer 124, 184, 188, 407,
  • poloxamine,polysorbate 20, 60, 80,
  • sodium myreth sulfate,steareth-2, -21 i inne liczby,
  • trideceth-12 i inne liczby,
  • triceteareth-4 phosphate.

Podsumowanie

Można to uznać za dmuchanie na zimne, ale nie podoba mi się sama możliwość, że w moim kosmetyku znajdują się choćby śladowe ilości szkodliwych substancji. Nie podoba mi się w ogóle taki sposób otrzymywania produktów mających styczność z moim ciałem. Czy rzeczywiście potrzebujemy kosmetyków przygotowywanych za pomocą trującego gazu?

Oczywiście wiem, że nawet produkcja mydła Aleppo wymaga żrącego ługu sodowego, ale mimo wszystko bardziej przemawia do mnie receptura mająca kilka tysiącleci, która pozwala uzyskać kosmetyk w 100% naturalny, niż metody, no cóż, chyba niedoskonałe, skoro w kosmetykach znajdują się pozostałości dioksanu.

mydlo_aleppo_organique_2

Wybieram kosmetyki bez PEG-ów, „ethów” i „oxynolów”. Zachęcam do przeczytania składu Waszych mydeł i szamponów – prawda, że nie jesteśmy skazani na złe produkty?

Wybrana bibliografia:

Może przeczytasz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge