„Mama Alergika Gotuje. Tradycyjnie” – recenzja

Mamy alergików wszelkiej maści dobrze wiedzą: musimy trzymać się razem, bo choć zjawisko nadwrażliwości pokarmowej staje się coraz powszechniejsze, to wciąż bardzo trudno znaleźć rzetelnie opracowane (i łatwo dostępne) informacje na temat alergii, nietolerancji, diety, profilaktyki itp.

Z własnego doświadczenia wiem, że znalezienie lekarza alergologa czy dietetyka, który będzie miał nie tylko dobre chęci, ale też doświadczenie i aktualną wiedzę, graniczy z cudem. W dodatku każdy przypadek alergii jest tak naprawdę indywidualny, dlatego nikt nie będzie lepszym lekarzem dla alergika niż jego najbliższy opiekun, który na co dzień obserwuje objawy, skutki leczenia czy błędów żywieniowych, szuka rozwiązań, czyta, pyta, a także… sprząta i gotuje.

"Mama Alergika Gotuje. Tradycyjnie"
„Mama Alergika Gotuje. Tradycyjnie”

Mama gotuje i ratuje

Katarzynę Jankowską uważam za wzór mamy alergika: jej dociekliwość oraz wieloletnie doświadczenie, codzienna walka o zdrowie syna, zmotywowały ją do założenia blogu (skąd ja to znam) ze sprawdzonymi przepisami bez alergenów. Ponad trzy lata pracy wśród sprzętów kuchennych, z aparatem fotograficznym w ręku, ponad 600 przepisów, a dodatkowo cenne rady dla alergików – to właśnie blog Mama Alergika Gotuje. Dzięki niemu wiele osób dowiedziało się, że kuchnia pozbawiona „podstawowych” składników może być zdrowsza, ciekawsza, urozmaicona, a przede wszystkim smaczna.

Myślę, że blog Kasi jest dla wielu rodziców bardzo silną motywacją, żeby nie załamywać się, gdy lekarz stanowczo zabroni podawania dziesięciu, dwudziestu, czasem trzydziestu składników pokarmowych. Mnie samej często było bardzo trudno zaakceptować fakt, że nasi synowie nie mogą jeść takich smacznych i przecież zdrowych rzeczy, jak kasza gryczana czy dynia, a moje pomysły na obiad kończyły się smętnym szuraniem widelcem po talerzu. Kolorowy blog MAG to miejsce, gdzie zawsze można znaleźć zachętę do kolejnej próby – to danie nie posmakowało, wybierz inne, jest tyle sposobów na nakarmienie alergika!

Od bloga do książki

„Mama Alergika Gotuje. Tradycyjnie” jest owocem wielu lat pracy Katarzyny – nie tylko spędzonych w kuchni, ale też w gabinetach lekarzy i dietetyków oraz na wszelakich konferencjach poświęconych atopowemu zapaleniu skóry czy nadwrażliwości pokarmowej. Dlatego w książce znajdziemy nie tylko przepisy – które są oczywiście głównym bohaterem – ale także praktyczny wstęp z poradami, jak przestawić się na gotowanie bez pewnych produktów, czym zastąpić tradycyjne składniki, takie jak np. jajko, oraz z jakich naturalnych źródeł czerpać np. magnez czy żelazo, gdy jest się na diecie eliminacyjnej.

"Mama Alergika Gotuje. Tradycyjnie"
„Mama Alergika Gotuje. Tradycyjnie”

Książka zawiera 100 przepisów, wszystkie dania zostały pięknie sfotografowane przez autorkę oraz skomentowane przez dietetyczkę pod kątem wartości odżywczych oraz sugerowanego wieku dziecka, od jakiego można podawać potrawę. Wśród receptur większość jest bezglutenowa, wegańska i bez cukru. Sama skusiłam się na wykonanie kilku potraw według przepisów Kasi (każdy dostosowałam do tego, co miałam w lodówce i tego, co możemy jeść).

golabki_2
Gołąbki z kaszą jaglaną wg przepisu MAG (indyk podmieniony na królika).

W przygotowaniu jest kolejna książka, z przepisami na specjalne okazje (np. święta).

Katarzyna Jankowska dla Organicznych

Kasiu, po przeczytaniu tylu Twoich przepisów, wymyślonych dla Twojej rodziny, muszę spytać o Twoje ulubione danie.

Moja ulubiona potrawa to sushi maki i najlepiej podane w mojej ulubionej knajpce Sushi Zushi. Danie jest lekkie, choć sycące, a urozmaicone przez to, że stale mieszam składniki w zależności od tego, na co mam ochotę. Takie maki przygotowują tam na życzenie. Maki z krewetką w tempurze smakują mi najbardziej, do tego wino śliwkowe z lodem.

Kasia Jankowska - MAG.
Kasia Jankowska – MAG.

Ponieważ mam w domu dwóch młodych alergików (i jednego starego), myślę sobie, że przy całej pracy, jaką wkładamy w przygotowywanie potraw, warto mieć pomoc i wychowywać synów na przyszłych samodzielnych kucharzy. Czy uczysz Konrada gotować?

Mam taką naturę (to po moim ojcu), że na co dzień przemycam dzieciom różne informacje, bo czuję, że kiedyś im się przydadzą. Kiedy gotuję, opowiadam synowi o ziołach, łączeniu składników, o ich wartościach, jakieś ciekawostki. Czasem wydaje mi się, że go to nie interesuje, że nudzi. Okazuje się jednak, że doskonale pamięta to co mówiłam, więc wierzę, że nauka nie idzie w las.

Na szczęście Konrad chętnie spędza czas w kuchni. Wiele potraw przygotował już samodzielnie. Świetnie wyczuwa smaki, nie da się go już oszukać. Oglądanie i czytanie książek kulinarnych to jedna z jego ulubionych rozrywek, ale zawsze ze mną. On wskazuje, jakie danie chciałby zjeść, a ja zastanawiam się, co w nim zamienić, żeby dostosować do jego diety. Ostatnim zaskoczeniem dla mnie jest to, że on sam już potrafi wskazać mi zamienniki właściwe dla siebie i takie, które nie zmieniłyby smaku dania.

Jest też moim kompanem do oglądania programów kulinarnych. Oboje jemy oczami i zawsze po takiej sesji telewizyjnej powstaje u nas nowe danie. Uważam, że sam powinien umieć zadbać o swoją dietę. Dlatego pozwalam mu na samodzielne dobieranie składników, szykowanie prostych posiłków.

To takie prywatne wyznanie, ale odkąd na blogu zebrałam tyle przepisów odpowiednich dla niego i do tego jeszcze wydałam książkę, jestem spokojniejsza o niego. Wiecznie żyć nie będę, a ułatwię mu życie w przyszłości.

Konrad namiętnie ogląda na YouTubie filmiki o gotowaniu, potem mi je pokazuje i od razu chciałby przygotować takie potrawy. Niestety często to są dania z różnych kuchni świata, np. meksykańskiej z dużą ilością przypraw i ostre w smaku, więc nie zawsze mogę mu je przygotować. Dzięki Konradowi w drugiej książce pojawią się przepisy na Zdrowy Domowy Fast Food.

Mama Alergika, http://www.mamaalergikagotuje.pl/
Mama Alergika, http://www.mamaalergikagotuje.pl/

Wiemy, że niebawem pojawi się Twoja druga książka. Czy myślisz już o kolejnej? Chętnie znalazłabym w niej porady dla podróżujących alergików…

Na razie skupiam się na pracy nad drugą książką. Będzie w niej wiele wypieków, kosztują mnie dużo pracy. Mam już pomysł na kolejne książki i zbieram do nich materiał. Jedna z nich będzie poniekąd związana z podróżami, ale jeszcze za wcześnie, aby o tym mówić…

Dziękuję za rozmowę!

„Mama Alergika Gotuje. Tradycyjnie”, Warszawa 2014, cena: miękka okładka: 24,99 zł, twarda okładka: 34,99 zł

Może przeczytasz także:

„Jelita wiedzą lepiej” – recenzja

„Jelita wiedzą lepiej. Jak zrewolucjonizować sposób odżywiania i zmienić od wewnątrz swoje ciało” Michaela Mosleya

„Jak czytać wodę” – recenzja

„Jak czytać wodę. Wskazówki i znaki ukryte w morzach, jeziorach, rzekach i kałużach” Tristana Gooleya

Sylwia Majcher, „Gotuję, nie marnuję” – recenzja

„Gotuję, nie marnuję” Sylwii Majcher to książka kucharska reklamowana jako sposób na kuchnię zero waste

2 thoughts on “„Mama Alergika Gotuje. Tradycyjnie” – recenzja”

  1. To właśnie tę książkę chcę wygrać dla siebie i mojej żony :)

    Pięknie wydana i bardzo wartościowa, dlatego pragniemy mieć ją w domu :)

    2 URO

  2. Drodzy Organiczni!

    Z okazji Waszych 2 UROdzin, życzę zdrowia. Bez alergii, nietolerancji pokarmowych, AZS i życiowych innych utrudnień :) Żyjcie więc zdrowo, szczęśliwie, aktywnie i rodzinnie. I dzielcie się swoimi doświadczeniami, spostrzeżeniami i wiedzą jak najczęściej! I trzymajcie poziom tak jak dotychczas!

    Pozdrawiam ciepło,

    Olga

    A w urodzinowym konkursie chciałabym zgarnąć zestaw nr 1, oczywiście :-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge