23 VIII2017

Wielorazowa owijka: aby zastąpić folię spożywczą

by joanna

Jak zastąpić folię spożywczą, żeby unikać plastiku, a przy tym nie rezygnować z wygody? O owijkach Bee’s Wrap pisałam tutaj i po kilku miesiącach nadal uważam je za fantastyczne rozwiązanie o bardzo wysokiej jakości. Pech chciał, że straciliśmy najfajniejszą owijkę z guzikiem i postanowiłam, że zrobię taką sama.

Niestety, pewnego dnia nasz starszy syn wrócił ze szkoły bez ulubionej owijki, w której dostawał kanapkę. Prawdopodobnie zostawił ją na stoliku w świetlicy, a osoba sprzątająca potraktowała ją jak śmieć. Nie udało nam się jej znaleźć, więc postanowiłam zrobić owijkę sama.

Jak zastąpić folię spożywczą? Owijką!

Jak zastąpić folię spożywczą? Owijką!

Trzy metody 

Główny przepis na chusteczkę pokrytą woskiem pszczelim znajdziecie u Julii na blogu Na Nowo Śmieci. Sama spróbowałam trzech metod, głównie z ciekawości, czy da się osiągnąć efekt Bee’s Wrapa.

Przygotowanie materiału

Na owijki przeznaczyłam ścinki materiałów, które zalegały mi w szafie – po uprzednim upraniu wycięłam nożycami w ząbki prostokąty o wymiarach, które uznałam za wygodne. Dzięki ząbkowaniu materiał się nie siepie (to nie musi zadziałać w każdym wypadku).

Wycinanie materiału nożyczkami w ząbki

Wycinanie materiału nożyczkami w ząbki

Materiał to 100% bawełna, bez dodatku elastanu itp.

Do powleczenia materiału użyłam wosku pszczelego roztopionego w kąpieli wodnej i zmieszanego z olejkiem jojoba (proporcje na oko, myślę, że wosk:olejek 10:1). Wosk kupiłam przez OLX już jakiś czas temu, wykorzystałam zapasy.

Wosk - kąpiel wodna

Wosk – kąpiel wodna

Metoda 1. Kąpiel wodna i malowanie pędzlem

Ta metoda spodobała mi się najbardziej głównie dlatego, że nie wymaga użycia prądu.

W kąpieli wodnej roztopiłam wosk pszczeli z olejkiem jojoba. Na blacie rozłożyłam papier do pieczenia (idealnie zabezpiecza przed przesiąkaniem wosku), a na nim ułożyłam materiał.

Malowanie materiału woskiem

Malowanie materiału woskiem

Sztuka polega na szybkim pokryciu materiału rozpuszczonym woskiem – użyłam do tego świetnego pędzla (o którym jeszcze napiszę) – ale ja byłam za wolna! Wosk stygnie niemal natychmiast. Trzeba mieć wprawę, żeby rozprowadzić go równomiernie, w dodatku po obu stronach tkaniny. Niemniej jednak była to wspaniała zabawa i czuję, że kolejną owijkę zacznę robić znowu od tej metody.

Zrobiłam w ten sposób dwie owijki i do jednej z nich przyszyłam guzik. Długa nitka służy do zawijania wokół guzika, dzięki czemu możemy otrzymać elegancką paczuszkę.

Moja rada: jeśli wybierzesz tę metodę, trzymaj materiał blisko garnka z rozpuszczonym woskiem, pokrywaj niewielkie fragmenty tkaniny na raz, nie przesadzaj z ilością wosku.

Owijka po woskowaniu

Owijka po woskowaniu

Metoda 2. Piekarnik

Ta metoda posłużyła mi do regeneracji owijki po tym, jak wosk (którego użyłam za dużo) zaczął się kruszyć. Wystarczy nagrzać piekarnik do 100°C, na blasze (i na papierze do pieczenia) położyć tkaninę i poczekać kilka chwil. Wosk topi się  temperaturze 70°C, więc nie wymaga to dużo czasu ani prądu.

Niektórzy wykorzystują metodę z piekarnikiem do przygotowania owijek od początku do końca. Rozpuszczają wosk na blasze, zanurzają w nim ściereczkę i wyciągają ją do wyschnięcia. Mnie przeraża wizja czyszczenia wszystkiego z wosku.

Moja rada: Piekarnik jest dobrym sposobem na odświeżenie owijek, ale nie próbowałabym robić ich tą metodą od początku.

Prasowanie owijki

Prasowanie owijki

Metoda 3. Żelazko

Tę właśnie metodę zastosowała Julia i rzeczywiście, wydaje się bardzo skuteczna i najszybsza, natomiast zniechęca mnie ryzyko pobrudzenia żelazka (ja pobrudziłam).

Użyłam żelazka do ponownej rewitalizacji moich owijek: zawinęłam je w papier do pieczenia (wciąż ten sam) i potraktowałam żelazkiem. Dzięki temu mam wrażenie, że wosk lepiej złączył się z tkaniną i mogłam usunąć jego nadmiar poprzez dociśnięcie materiału – wosk wypłynął po bokach.

Moja rada: uważajcie z ilością wosku i szczelnością papieru do pieczenia. Mój papier był szczelny, ale wosk i tak wydostał się bokami, pobrudził żelazko i deskę do prasowania.

Zestaw do przygotowania owijki z woskiem pszczelim

Zestaw do przygotowania owijki z woskiem pszczelim

Podsumowując

Wszystkie metody uważam za wartościowe, choć malowanie pędzlem przemawia do mnie najlepiej. Także dlatego że w kąpiel wodnej najłatwiej uzyskać pożądaną mieszankę olejku i wosku (w oryginalnym przepisie jest jeszcze żywica i kto wie, może kiedyś spróbuję ją dołączyć).

Następną owijkę wykonam metodą łączoną: pomaluję, a niedoskonałości usunę żelazkiem.

Czy owijką da się zastąpić folię spożywczą

Zdecydowanie tak! Niezależnie od tego, czy wybierzecie gotowe produkty jak Bee’s Wax albo woskowijki dostępne np. w sklepie Bez Pudła we Wrocławiu, czy zrobicie je sami, naprawdę możecie zrezygnować z używania folii spożywczej.

Wystarczy odrobina ciepła ludzkich rąk, aby ogrzać wosk i sprawić, aby stał się lepiący jak folia. Dzięki temu można nim owinąć szklankę, słoik, miskę i zasłonić szczelnie jedzenie. Można też zapakować kanapkę do pracy albo szkoły, co praktykujemy od kilku miesięcy, tylko trzeba wyczulić dziecko, aby jej pilnowało.

Nic się nie zmarnowało

Aha, z resztek wosku pszczelego zmieszanego z olejkiem jojoba zrobiłam na szybko krem na podstawie przepisu, który bardzo lubię.

Krem z woskiem pszczelim

Krem z woskiem pszczelim

Może przeczytasz także:

20 Responses to “Wielorazowa owijka: aby zastąpić folię spożywczą”

Trackbacks & Pings

  • Nie powiększaj wyspy śmieci! Czyli jak ograniczyć ilość plastikowych odpadów. - says:

    […] Gdy rano szykuję się do pracy, zwykle nie starcza mi już czasu na śniadanie w domu, pakuję je więc na wynos. Znacie to? Myślę, że wiele osób robi podobnie. Od jakiegoś czasu przeszkadzało mi, że kanapki muszę pakować w folię aluminiową, której raczej nie użyję ponownie albo, co gorsza, w plastikowy woreczek. Dlatego zdecydowałam się na zakup owijek do kanapek, czyli Bee’s Wraps. Można je dostać tutaj. Ja zdecydowałam się na dwie owijki kanapkowe, ale dostępne są też inne formaty, do przechowywania na przykład pieczywa lub żywności w lodówce. Owijki są wykonane z organicznej bawełny, nasączonej woskiem pszczelim, olejkiem jojoba oraz żywicą drzewną.  Te substancje sprawiają, że owijka ma gładką powierzchnię (mnie trochę kojarzy się z ceratą), która nie przepuszcza wilgoci. Można ją łatwo umyć w zimnej wodzie z mydłem – tak samo jak myjecie naczynia, tyle że w zimnej wodzie z mydłem. Owijki nadają się do użytku przez bardzo długi czas (według producenta przez rok). Są też biodegradowalne, a dodatkowo ładnie wyglądają. Oczywiście taka owijka kosztuje więcej niż folia lub plastikowe woreczki, uważam jednak, że wydatek się zwróci. Jeśli jednak nie masz ochoty kupować Bee’s Wrapa, a masz trochę czasu i cierpliwości, możesz taką owijkę wykonać w domu. Szczegółowe instrukcje znajdziesz na blogu u Asi. […]

Odpowiedz na „EwaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge