Czy to naprawdę jest kompostowalne?

Kompostowalne podpaski, pieluchy jednorazowe, papier do pieczenia, ścierki gąbczaste?  Czy to może być prawda, czy to kolejny przykład greenwashingu? Przejrzałam różne kategorie produktów, które reklamowane są jako mogące zakończyć żywot w kompostowniku. Wybrałam te, które mają – według deklaracji producenta – rozłożyć się w naszej przydomowej pryzmie. Co wrzuciłabym do kompostownika bez obaw, że za pół roku wyjmę śmieć w nienaruszonym stanie?

Podzieliłam produkty na różne kategorie. Najwięcej kontrowersji wzbudzają według mnie mnie podpaski i pieluchy. Jeśli znacie jeszcze jakieś produkty, które oznaczone są jako kompostowalne, napiszcie!

Jak rozpoznać produkt kompostowalny

Najlepiej rozpoznawalnym certyfikatem, który mówi o kompostowalności produktu w domowych warunkach, jest >> OK Compost Home. Nie jest to jedyny certyfikat, jaki można spotkać, natomiast jest to certyfikat cieszący się największym zaufaniem. Jest przyznawany produktom, które przechodzą odpowiednie testy i ulegają rozkładowi w określonym czasie i warunkach. Jeśli produkt zawiera ten znaczek, jest to równoznaczne ze spełnianiem przez niego europejskiej normy EN 13432. 

Możemy też spotkać się ze znaczkiem w postaci sadzonki, mówi on również o spełnieniu przez produkt europejskiej normy EN 13432. Ten znaczek nie jest jednak gwarancją tego, że produkt rozłoży się w domowym kompostowniku.

Jakiś czas temu spotkałam się z zupełnie nieznanym mi wcześniej włoskim certyfikatem CERTIQUALITY. Niestety, nie znalazłam wystarczająco szczegółowych informacji na temat kompostowalności produktów z takim znakiem (oprócz deklaracji producentów). Dlatego do tego certyfikatu podchodzę ostrożnie.

Moja rada: jeśli chcecie mieć pewność, że jakiś nietypowy produkt nadaje się do kompostowania w domu, zaufajcie certyfikatowi OK Compost Home. Jeśli macie wątpliwości, dopytajcie producenta lub dystrybutora o właściwości produktu.

Uwaga, oprócz samego znaczka certyfikatu producent musi umieścić numer tego certyfikatu.

Kompostowalne torby papierowe i papier do pieczenia

Jeśli spojrzymy na ofertę producenta If You Care, który certyfikuje swoje produkty właśnie OK Compost Home, zobaczymy kilka ciekawych przykładów produktów.

Biodegradowalny papier do pieczenia Backpapier
Biodegradowalny papier do pieczenia Backpapier

Zacznijmy od tych, które są głównie z papieru:

Kiedy kilka lat temu sprawdzałam, jak to jest z papierem do pieczenia, i przekonałam się, że właściwie wszystkie te papiery nadają się do kompostowania. Brawo dla If You Care, że daje na to certyfikat, natomiast również te papiery do pieczenia, które ich nie mają, mogą wylądować w domowym kompostowniku. Nie inaczej jest z papierowymi torebkami. 

Papier do pieczenia – ekologiczny, neutralny, szkodliwy?

Kompostowalne gąbki do naczyń i ścierki gąbczaste

To już nie jest takie oczywiste: niektóre ścierki gąbczaste składają się w 100% z celulozy, co sprawia, że nadają się do kompostownika – oczywiście po tym, jak wypłuczemy z nich wszystkie dodatki, którymi są nasączone. Jeśli ścierki gąbczaste nie mają certyfikatu i nie są opisane jako celulozowe, musimy dopytać producenta.

Bardzo lubię >> ścierki gąbczaste If You Care, starczają na długo, można je prać (nawet w zmywarce), a po zużyciu wyrzucić na kompost. Również opakowanie rozłoży się na domowej pryzmie.

Ścierki gąbczaste If You Care
Ścierki gąbczaste If You Care

Niestety nie znalazłam w pełni kompostowalnych gąbek do naczyń czy do szorowania wanny. Znalazłam jedynie rozwiązanie połowiczne: >> gąbki do mycia naczyń Sonett, które są częściowo wykonane z celulozy, a częściowo z włókna sizalowego połączonego z tworzywem PET pochodzącym z recyklingu. Po zużyciu takiej gąbki można odciąć część celulozową i umieścić w kompoście.

Kompostowalne naczynia jednorazowe

W tym wypadku trzeba bardzo uważać, bo panuje wielki bałagan i konsumenci wprowadzani są w błąd, co jest naprawdę kompostowalne i gdzie (PLA tylko w kompostowni przemysłowej! I tylko, jeśli ktoś rozpozna, że to PLA). Właściwie polecałabym używanie tylko tych >> naczyń i sztućców które zrobione są z drewna, otrębów czy czystego papieru. Wszystkie te kubeczki jednorazowe „nadające się do kompostowania” muszą znaleźć się w kompostowni przemysłowej, żeby dokonać żywota w sposób deklarowany przez producentów.

Kompostowalne torby na śmieci i psie kupy

Worki, z którymi miałam do czynienia, rzeczywiście znakomicie się rozkładały, czasem nawet zanim trafiły na kompost. Pozostaje pytanie, czy rzeczywiście ich potrzebujemy i do czego.

Czy kompostowalne worki na bioodpady mają sens?

Jest kilka firm, które produkują takie worki, np. >> BioBag, >> Ecozone i >> Starch Bag. Jeśli mamy własny kompostownik, to możemy gromadzić odpadki w takim worku, a następnie wrzucać na pryzmę całość, razem z workiem.

Na kompost nie wrzucamy woreczków z odchodami psów!

Kompostowalne środki higieniczne

Ze środkami higienicznymi typu kompostowalne podpaski czy pieluchy jednorazowe sprawa wygląda tak, że nie wszystkie ludzkie wydzieliny i wydaliny powinny znaleźć się w kompoście. Zdecydowanie nie wrzucamy na kompost ludzkich odchodów. A więc pielucha zawierająca kupę nie powinna znaleźć się w naszej pryzmie. Czy pielucha w ogóle może znaleźć się w naszym kompoście? Czy powinny znaleźć się w niej podpaski?

Czy pieluchy jednorazowe dają się kompostować?

Nawet jeśli producent mówi o tym, że pieluchy są kompostowalne, oznacza to co najwyżej tyle, że pieluchy mogą być kompostowane w kompostowni przemysłowej. Przykładem takich pieluszek są >> włoskie pieluszki Naturaè. (Jak się dowiedziałam, producent już wycofuje się z ich produkcji, ale takich pieluszek znajdziecie na rynku kilkanaście rodzajów).

Są one wyprodukowane z tworzyw na bazie surowców roślinnych, ale nie mają szansy rozłożyć się w naszym zwykłym kompostowniku (robiłam testy kompostowe z ekopieluszkami różnych marek i wykopywałam je z pryzmy po wielu miesiącach w stanie niemal nienaruszonym). PLA czy BIOSAP są zbyt trwałe i zbyt odporne, żeby nasza przydomowa pryzma dała im radę.

Te pieluszki nadają się do kompostowania przemysłowego. Jeśli jednak w Polsce ktoś wyrzuci zużytą (ale przecież kompostowalną!) pieluchę do bioodpadów, to cóż. Narobi niezłego bigosu. Zapewniam, że nie wolno wyrzucać pieluszek do pojemnika na bio, niezależnie od tego, z czego pielucha jest zrobiona. Jest to traktowane jako zanieczyszczenie frakcji. Takie pieluchy wrzucamy do odpadów zmieszanych. Tyle w temacie pieluch.

Czy krew miesięczną można kompostować?

Są jeszcze podpaski i tampony. >> Włoski producent Vivicot oferuje tampony z bawełny i podpaski, które są pozbawione SAP-u, dzięki czemu mają szansę rozłożyć się w przydomowym kompoście.

Kompostowalne podpaski Vivicot

Szukałam jednak odpowiedzi na pytanie, czy krew miesięczną można kompostować. Nie chodzi tu tylko o podpaski, ale choćby o kubeczek menstruacyjny, który kobiety mogą opróżniać właśnie na kompost. Ponieważ niektórzy używają w swoich ogrodach preparatów opartych na krwi zwierzęcej (czasem nawet nieświadomie), bo jest cennym źródłem azotu, fosforu i potasu, można by pomyśleć, że ludzka krew nie będzie gorsza.

Minusem okresu jest jego zanieczyszczenie: zawiera przecież także złuszczone fragmenty macicy. Dodatkowo krew miesięczna jest pożywką dla groźnych bakterii, które może nie przetrwają kompostowania, ale przez jakiś czas będą obecne w kompoście. Opinie są podzielone i tyle jest zwolenniczek, co przeciwniczek używania okresu jako nawozu.

Moje zdanie: nie zdecydowałabym się na kompostowanie podpasek jednorazowych. Ich zaletą w porównaniu do zwykłych podpasek może być to, że szybciej ulegną rozkładowi na składowisku odpadów. Nie wolno wrzucać ich do bioodpadów!

Czy to jest kompostowalne?
Czy to jest kompostowalne?

Wpis powstał we współpracy z Drogerią Ekologiczną Better Land. Na stronie sklepu możecie kupić przedstawione produkty. Jeśli użyjecie kodu MEB5, zyskacie 7% zniżki!

Jestem ciekawa, czy kompostujecie jakieś nietypowe produkty? Zwracacie uwagę na certyfikaty? Napiszcie!

Może przeczytasz także:

10 faktów: wielorazowe maseczki ochronne Loffme

Wielorazowe maseczki ochronne w dobie epidemii koronawirusa stały się już symbolem świadomego podchodzenia do ryzyka

Targi Zero Waste w Warszawie. Dlaczego warto się wybrać?

Uwaga, wydarzenie został odwołane z powodu koronawirusa. Targi Zero Waste w Warszawie w tym roku

Po 10 latach wróciłam do depilatora. Co odkryłam?

Depilator był kiedyś dla mnie nieodzownym sprzętem - byłam młoda i pragnęłam być gładka jak

20 thoughts on “Czy to naprawdę jest kompostowalne?”

  1. Bardzo dużo przydatnych informacji tu znalazłam, dziękuję. Czasami się zastanawiałam czy to co oznaczone jaki eko i kompostowalne rzeczywiście takie jest.

  2. Prawdę powiedziawszy nie wiedziałam do tej pory wiele o kompostowaniu. Wydawało mi się, że kompostujemy tylko resztki organiczne. Dużo dowiedziałam się z twojego wpisu :) Jak widać uczymy się całe życie. Pozdrawiam.

  3. Czasami kompostuję krew miesiaczkową, ale zazwyczaj wolę po prostu wylać ją z kubeczka, wymieszać z wodą i tą krwawą miksturą podlewać kwiatki. Z nietypowych (a może i nie) rzeczy, które wrzucam do kompostu są to – włosy ze szczotki, sierść mojej kocurki i bambusowa szczoteczka do zębów, po odłamaniu góry. Próbowałam odcinać włosie, ale niestety całego pozbyć się nie da.
    Dziękuję za ciekawy i jakże przydatny post.
    Pozdrawiam

    1. Dzięki za ten wpis! Czy Twoje kwiatki rzeczywiście rosną lepiej po takiej odżywce?
      Co do szczoteczki, to fakt, trzeba odłamać końcówkę.

  4. Bea Johnson pisała kiedyś na swoim Instagramie, że kompostuje zawartość kubeczka menstruacyjnego.

  5. Trochę już przestałam wierzyć w te wszystkie znaczki, ze coś jest kompostowalne, no, przynajmniej w warunkach domowych często nie jest. Dzięki za ten wpis, teraz mogę sprawdzić, w co wierzyć, a w co lepiej nie :)

  6. Świetny wpis! Więcej takich wnikliwych obserwacji i testów poproszę. Wszyscy potrzebujemy tej wiedzy zanim będą o tym dzieci uczyć w szkołach.

  7. Super wpis! Zapisuję go sobie do mojej „basy” wpisów, do których będę wracać – do tego na pewno, bo niedługo przeprowadzam się do własnego domu z ogrodem (tzn. ogrodu jeszcze nie ma, ale będę go stopniowo budować i honorowe miejsce ma zająć właśnie kompostownik :D ).

  8. Cóż, wielu ludzi nie zdaje sobie kompletnie sprawy z tego, że wiele rzeczy które są „bio, eko, kompostowane,b iodegradowlane ” nie mają z tym w praktyce nic wspólnego, taka smutna prawda

  9. nie wiedziałam, ze istnieje tyle rzeczy, które można kompostować. U mnie tylko organiczne produkty, ale widzę, że mogę to zmienić :-)

  10. Ciekawy artykuł. Dziękuję. Ja nie kompostuję domowo, ale mam zamiar zacząć na balkonie. Natomiast staram się korzystać z naczyń i opakowań kompostowalnych, nawet jeśli tylko przemysłowo (industrial na opakowaniu zamiast home). Również worki i woreczki kompostowalne na śmieci, których zawartość do żadnego kompostu się nie nadaje i idzie do zmieszanych są lepsze niż plastikowe, bo kiedyś znikną z tej góry śmieci na wysypiskach i nie dołożą się do zaśmiecania świata. Czy mam rację?

    1. Trudno powiedzieć, bo to zależy od tego, gdzie mieszkamy. Niestety, może się okazać, że paradoksalnie plastik jest recyklingowalny, a PLA leży na wysypisku albo jest spalany. Więc najlepiej nie kupować plastiku ani PLA wcale.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge