09 VII2017

Chusteczki wielorazowe bez obciachu

by joanna

W chusteczki wielorazowe zaopatrzyłam się nieco przez przypadek. Długo rozpatrywałam ich używanie, rozglądałam się za nimi w sklepach, jednak kupić je od ręki wcale nie było prosto. Dopiero znajoma zaproponowała wspólne zakupy w znajomym demobilu i właśnie tam znalazłam swoje nowe chustki.

Chusteczki wielorazowe z demobilu

Chusteczki wielorazowe z demobilu

Zamówiłam 10 sztuk, każda po 1,50 zł, ponieważ nie miałam pojęcia, jaka ilość jest wystarczająca ani czy zdołam namówić do użytkowania chusteczek wielorazowych rodzinę. Nie chciałam nikogo zmuszać do rezygnacji z jednorazowych chusteczek do nosa, zwłaszcza że wydawało mi się (i słusznie), że sama do końca nie porzucę jednorazówek.

Chusteczki wielorazowe bez obciachu

Zastanawiałam się, czy używanie chusteczek wielorazowych wzbudzi jakieś reakcje wśród znajomych albo w pracy. Prawda jest taka, że nie wzbudziły dotąd żadnej. Nikt się zupełnie nie przejmuje, czym przecieram spocone czoło albo wycieram nos (sobie lub dziecku). Może to przez ten maskujący kolor?

Zatem jeśli myślicie o przerzuceniu się na wielorazówki, ale zastanawiacie się nad poziomem obciachu, który będzie temu towarzyszył, mogę Was uspokoić. Obciachu nie będzie, o ile Wasze chusteczki będą wyglądały na czyste – zasmarkane lepiej schować.

Chusteczki wielorazowe wyprasowane i gotowe

Chusteczki wielorazowe wyprasowane i gotowe

Aha, zużytą chusteczkę zawijam w miejscu pobrudzenia, składam, a następnie chowam. Chusteczka zwykle starcza mi na trzy, cztery użycia – dzięki temu, że jest tak duża, mogę korzystać z niej wielokrotnie i wciąż mieć komfort czystości. Potem trafia do pralki (pranie dowolne, przy okazji) i po wyschnięciu wraca do służby. Ponieważ taka chusteczka nie zajmuje praktycznie miejsca w bębnie, nie liczę jej prania do kosztów użycia.

Chusteczka zmięta mniej ponętna

Chusteczka zmięta mniej ponętna

Chusteczki wielorazowe – wskazówki

Jeśli chcesz zrobić zapas takich chusteczek dla jednej osoby, ale pierzesz w pralce dość często, 10 sztuk w normalnych warunkach powinno wystarczyć. Sama wrzucam swoje chusteczki przy okazji każdego prania do pralki. A że schną błyskawicznie i nigdy ich nie prasuję (wyjątkowo zrobiłam to do zdjęć), zawsze mam zapas kilku czystych chusteczek pod ręką.

Polecam chusteczki z dobrej bawełny - nie podrażni nam nosa

Polecam chusteczki z dobrej bawełny – nie podrażni nam nosa

Jeśli chodzi o materiał, szczerze polecam chusteczki wielorazowe, które właśnie z takim przeznaczeniem zostały uszyte. Moje wojskowe chusteczki są bardzo delikatne dla nosa, a zarazem wytrzymałe. Nie podrażniają nosa, są chłonne i naprawdę wygodne. Jedynie ich kolorystyka może być dyskusyjna, nie każdy lubi zieloną kratkę, mnie jednak nie przeszkadza.

Jedną z ważnych cech chusteczek wielorazowych z demobilu jest ich wielkość (38 cm na 40 cm). Dla mnie to dużo, wolałabym mniejsze, jednak nie wpadły mi takie w ręce. Myślę, że nie będę szukać na siłę innych, skoro te sprawdzają się znakomicie.

Chusteczki wielorazowe – dlaczego warto?

Dlatego, że dzięki nim nie zużywamy chusteczek jednorazowych, które mają krótki żywot, a przyczyniają się do wycinki lasów. Większość sprzedawanych chusteczek jednorazowych jest wybielana, żeby pięknie wyglądać. Są sprzedawane w opakowaniach (małe paczki w plastiku).

Wiem, że zwolennicy higieny łapią się teraz za głowę i martwią, że rozsiewam zarazki. Mogę ich pocieszyć, że moja rodzina miewa katar głównie alergiczny, który nie jest zaraźliwy. A ja sama prawdziwego kataru nie miałam już od kilku miesięcy. Gdybym jednak była naprawdę chora i zasmarkana, prawdopodobnie 10 chusteczek byłoby za małym zapasem i musiałabym korzystać głównie z jednorazówek.

Zielona chustka na służbie

Zielona chustka na służbie

Jeśli chodzi o chusteczki jednorazowe, myślę, że ograniczyłam ich zużycie do naprawdę niewielkiej ilości. Najczęściej chodzi o przyzwyczajenie, ale także zużycie do końca chusteczek napoczętych przez dziecko (jeśli własnie teraz uznacie, że to za dużo jak dla Was, no trudno…).

Młodszy syn również chętnie używa wielorazówek, sam po nie sięga i korzysta. Wówczas myślę o tym, kiedy sama miałam cztery czy pięć lat i nosiłam chusteczki wielorazowe do przedszkola. Obciachu nie było.

O chusteczkach wielorazowych przeczytacie także na blogu Kasi Ograniczam się.

Może przeczytasz także:

10 Responses to “Chusteczki wielorazowe bez obciachu”

  • No proszę. :) czyli chusteczki do wielokrotnego użytku wracają do łask. Być może kiedyś się przekonam, chociaż pamiętam, że jak chodząc do przedszkola (ah.. uwaga, będzie anegdotka :D) miałam swoją jedną i ulubioną chusteczkę taką właśnie i broń Boże, żeby mi zniknęła z oczu, a tym bardziej się zgubiła. Koniec świata. Więc doświadczenie w tej kwestii już mam, może się przekonam i teraz. :) Pozdrawiam! :)

    • No właśnie, „za naszych czasów” to był standard :) A teraz w przedszkolach wymagają chusteczek jednorazowych. Trochę to rozumiem, a trochę łapię się za głowę, jak bardzo higieniczni się zrobiliśmy ;) Za bardzo!

  • Nigdy nie myslalam o tym ale moze sobie uszyje wlasna :)

  • Wybacz jakoś mnie odrzuca używanie takiej chusteczki. Na szczęście rzadko ich potrzebuje. Życzę zdrowia i pozdrawiam :)
    Patrycja ostatnio pisze o…Inspiracje #2My Profile

  • Uwielbiam i też stosuję chusteczki wielorazowe :)
    Monika ostatnio pisze o…Hydroponika. Ogrodnictwo dla każdego.My Profile

  • Kinga

    Niedawno wróciłam z Hiszpanii ( Katalonia, a to róznica:))po wieloletnim pobycie ( mam nadzieję tam wrócić:)). Jedną z pierwszych rzeczy, które mnie zaskoczyły tam, było właśnie dość powszechne używanie chusteczek wielorazowych ( obok jednorazowych, niestety, ale zawsze to jakas oszczędość lasów). często, tak jak dawniej w Polsce, są tam one zakupem upominkowym na jakąś okazję, spersonalizowane, np. z wyszytym imieniem. Mnie ten dawny zwyczaj sie spodobał bardzo, choc jeszcze wtedy nie byłam eko:)), jest taki bardziej ludzki, indywidualny, a miękki materiał sprawia przyjemność w momencie kontaktu z nochalkiem, czy inną częścią ciała. poza tym można je w szafie poprzekładac ziołami w saszetkach, lawendą, innymi naturalnymi zapachami i wtedy dodatkowa przyjemność. Dla mnie ten zwyczaj jest bardzo szykowny, ha, ha, choc podobnie, jak słowo którego uzyłam, wyszedł juz z obiegu na rzecz źle ( w/g mnie nawet prymitywnie) pojetej nwoczesności. Niech zyja chusteczki wielorazowego uzytku ( zadbane i czyste:))!

    • Dzięki za ten komentarz! Mam nadzieję, że i u nas ludzie zaczną doceniać chusteczki wielorazowe. Wg mnie ich wygląd może być naprawdę szałowy! :)

  • Szkoda, że wiele ludzi wyśmiewa takie chusteczki.

Odpowiedz na „joannaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge