Centrum Edukacji Przyrodniczej TPN w Zakopanem

Po nowym Centrum Edukacji Przyrodniczej TPN obiecywałam sobie wiele. Kilka lat temu odwiedziłam Centrum podczas imprezy ekologicznej zorganizowanej przez Tatrzański Park Narodowy i zapamiętałam ciekawy spacer z przewodnikiem (oraz wypchane zwierzęta). Teraz Centrum jest odmienione i reklamuje się jako najnowocześniejsze regionie. Tylko że dla mnie straciło cały urok.

Być może jestem bardzo staroświecka, a moje dzieci, które nie mają tabletów, odstają od rówieśników, jednak dla mnie wystawy multimedialne są po prostu męczące.

Zwiedzanie trwa około godziny i nie da się skrócić (z jednej sali przechodzimy do kolejnej i dopiero po skończeniu jednej prezentacji zaczyna się druga; nie ma możliwości pominięcia jakiejś sali, a zostanie dłużej w jednym miejscu skutkuje spóźnieniem się na kolejną część).

Centrum Edukacji Przyrodniczej, makieta Tatr
Centrum Edukacji Przyrodniczej, makieta Tatr

Co nas czeka w Centrum Edukacji Przyrodniczej?

Najpierw czeka na nas makieta całych Tatr, na której światłem oznaczane są obszary, szlaki itp., omawiane przez wirtualnego przewodnika. Pokaz jest trochę za długi, zwłaszcza dla dzieci, choć rzeczywiście efektowny. Strona CEP zachwala:

Pierwszym punktem wycieczki jest największa w Polsce makieta Tatr – prezentacji, która jest na niej wyświetlana, towarzyszy komentarz lektora.

Zdecydowanie wolę żywego przewodnika!

Następna sala to sala kinowa, gdzie oglądamy film o przyrodzie TPN-u.

Po projekcji przechodzimy do sali z dioramą, gdzie za szybą stoją wypchane okazy zwierząt z TPN-u.

Kolejnym etapem spaceru są bardzo realistyczne dioramy, czyli trójwymiarowe makiety przedstawiające łąkę i las oraz wpływ człowieka na tatrzańskie ekosystemy – tym razem narratorami są tatrzańskie zwierzęta.

Diorama jest poświęcona tematowi łąki i choć informacje są naprawdę ciekawe (dotyczą zarastania naturalnych łąk, potrzebie wypasu owiec, a także zaśmiecania parku przez dwunożne ssaki), to sposób ich podania jest ciężkostrawny. Lektor z głośnika jest równie porywający, co wypchana sarna za szybą… (I niestety, wbrew temu, co piszą na stronie CEP-u, zwierzęta nie są narratorami).

Centrum Edukacji Przyrodniczej, sztuczna jaskinia
Centrum Edukacji Przyrodniczej, sztuczna jaskinia

Następnie przechodzimy do sztucznej jaskini (gdzie niestety zmarzłam, ale taki urok jaskini).

W trakcie zwiedzania można zajrzeć także do jaskini. Bardzo przypomina prawdziwą, jest tak samo chłodna, sączy się w niej woda. Można w niej posłuchać o tym, co się dzieje w tatrzańskich podziemiach, kto w nich mieszka i dlaczego.

Znów podawane informacje były naprawdę ciekawe, ale bez żywego opowiadacza nie były w stanie na dłużej zainteresować dzieci. Szkoda!

Kolejna diorama, z wypchanym jeleniem i wilkami, poświęcona została m.in. dominacji świerka w tatrzańskim ekosystemie i próbie przywrócenia naturalnego lasu liściastego (m.n. przez wspieranie rozrastania się buków). Temat bardzo ciekawy (poruszany m.in. przez >> Wohllebena w ostatniej książce), więc starałam się słuchać uważnie. Niestety, musiałam też dbać o to, aby i synowie jakoś skorzystali, więc omawialiśmy wspólnie to, co widzieliśmy.

Centrum Edukacji Przyrodniczej
Centrum Edukacji Przyrodniczej

Następna sala z dwoma ekranami spodobała się chłopcom najbardziej. Filmy puszczane naprzemiennie pokazywały perspektywę zwierząt zamieszkujących TPN oraz odwiedzających: ludzi czy psów. Zaczynały się od filmu paralotniarza, który beztrosko frunął nad Tatrami, nieświadomie płosząc m.in. kozice.

Ostatnia sala to ponownie sala kinowa. Jak możemy przeczytać na stronie Centrum Edukacji Przyrodniczej:

Jedna z sal kinowych, w której użyta jest technologia 4D, zapewnia dodatkowe wrażenia – podmuchy „wiatru” czy gwałtowne ruchy fotela. Widzowie dostaną również specjalne okulary, dzięki którym obraz zyska trójwymiarowość.

Cóż, z jakichś przyczyn naszej trójce nikt nie dał okularów i nie poruszał fotelami. Szkoda, bo to mogło być również całkiem ciekawe doświadczenie. A tak obejrzeliśmy kolejny film przyrodniczy z komentarzem Czubówny.

Centrum Edukacji Przyrodniczej, Sala Odkryć
Centrum Edukacji Przyrodniczej, Sala Odkryć

Sala multimedialna

Zmęczona zwiedzaniem, poszłam z dziećmi jeszcze do sali multimedialnej, stworzonej dla małych odkrywców:

Na dzieci czeka również sala odkryć. Mamy w niej gry komputerowe, które uczą orientacji na mapie, ćwiczą pamięć, pomagają rozpoznawać odgłosy zwierząt i ćwiczyć spostrzegawczość. Jeżeli dzieciaki zechcą poskakać jak kozica lub pobiegać po lesie jak jeleń, mogą to zrobić właśnie w sali odkryć – znajdą tu gry działające w technice Kinect. Jak wygląda dzień świstaka? To temat gry dla czterech osób, w której gracze stają się świstakami.

Wiem, że dzieci mogą spędzić tam nawet kilka godzin. Choć większość gier i atrakcji była cyfrowa, spodobały mi się wielkie stanowiska stereoskopowe, dość analogowe…

Centrum Edukacji Przyrodniczej, Sala Odkryć
Centrum Edukacji Przyrodniczej, Sala Odkryć

Sala jest w zasadzie samoobsługowa (to znaczy dzieci z opiekunami poradzą sobie ze wszystkim). Z ekranów do dzieci przemawiają nagrani przewodnicy. Nie wiem, czy dzięki temu naprawdę dziecko lepiej przyswoi wiedzę? Bo że zasób informacji jest ogromny i bardzo ciekawy, w to nie wątpię. Tylko brakowało mi kogoś żywego na stanowisku, kto zachęciłby do poszukiwań, podpowiedziałby albo nakierował.

Jestem pewna, że do Sali Odkryć jeszcze wrócimy, bo jest w niej duży potencjał. Z pewnością jest to dobre i popularne miejsce dla dzieci podczas deszczowego dnia, więc przed odwiedzeniem CEP-u warto zarezerwować sobie wejściówkę zawczasu.

Podsumowując

Smuci mnie ta digitalizacja miejsca, które kiedyś miało więcej wspólnego z realnym życiem. Może dzisiejsze trendy wymagają skrajnej dehumanizacji edukacji? Choć dla mnie to się mija z celem. Żaden nagrany głos nie zainteresuje mnie tak, jak ciekawie opowiadający przewodnik albo przewodniczka. Głosowi z głośnika nie można też zadać pytania…

Jednym słowem, trochę jestem niedzisiejsza i tęsknię za muzeami w starym stylu. Jestem jednak ciekawa Waszych wrażeń. Jeśli byliście w CEP-ie, napiszcie!

Centrum Edukacji Przyrodniczej TPN w Zakopanem

ul. Chałbubińskiego 42a, Zakopane

Wstęp bezpłatny, rezerwacja wejściówek: >> http://www.biletcep.tpn.pl/ | >>Informacje

Może przeczytasz także:

Kula piorąca Ecozone na 1000 prań

Kula piorąca Ecozone w nowej odsłonie pojawiła się już rok temu, minęły też 4 lata,

Jesień w Puszczy Białowieskiej

Ostatni weekend spędziłam, podziwiając jesień w Puszczy Białowieskiej. Zabrała mnie tam Agnieszka (z którą >>

Kubeczek menstruacyjny Merula – recenzja

Merula Cup to kubeczek menstruacyjny pomyślany w taki sposób, aby pasował większości kobiet. Do wyboru

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge