06 I2017

Najlepszy krem na mróz: masło shea

by joanna

Najlepszy krem na mróz? Nie tylko chroni skórę przed zimnem, wysuszeniem i dodatkowo promieniami UV, ale także jest naturalny, łagodny, pielęgnujący i nadaje się dla całej rodziny, również alergików. Masło shea – to o nim mowa – jest naszym podstawowym kosmetykiem do ochrony twarzy i dłoni, kiedy temperatura spada poniżej zera.

Najlepszy krem na mróz: masło shea

Najlepszy krem na mróz: masło shea

Wszechstronność masła shea (butyrospermum parkii butter) jest znana szczególnie osobom zmagającym się z problemami skórnymi, np. AZS. Szczególnie zimą skóra atopowców jest narażona na podrażnienia. Trudniej wtedy zadbać o jej prawidłowe nawilżenie (także od wewnątrz). Dodatkowo u wielu osób, w tym naszych dzieci, stan skóry pogarsza się od mrozu, nawet jeśli ubierają się prawidłowo.

Zimowa ochrona

Gdy pogoda na zewnątrz jest niesprzyjająca – panuje mróz, wieje nieprzyjemny wiatr, pada śnieg, deszcz ze śniegiem albo marznący deszcz itp. – nałożenie na twarz warstwy ochronnego kosmetyku przed każdym wyjściem z domu to obowiązek. Przetestowałam w życiu najróżniejsze kremy i myślę, że większości z nich nie kupiłabym dziś ze względu na skład. Nie uznaję m.in. parafiny (czytaj, czemu) i PEG-ów (czytaj, czemu). (więcej…)

30 XII2016

Kosmetyki naturalne dla skóry z AZS – kremy, balsamy, masła

by joanna

Kremy, balsamy, masła dla skóry z AZS i wszelkimi innymi problemami wymagającymi silnego nawilżenia powinny być dobierane staranne, po uważnym przeczytaniu składu. Nie ma kosmetyków uniwersalnych i to, czy dany krem pomoże, czy nie, zależy często od cech indywidualnych danej osoby.

Zanim posmarujemy nowym kosmetykiem całe ciało, sprawdźmy, czy na pewno nas nie uczula. Warto poprosić w sklepie o próbkę kremu czy balsamu, aby przed wydaniem pieniędzy dosłownie przekonać się na własnej skórze, na ile kosmetyk nam odpowiada.

Kremy, balsamy, masła dla skóry z AZS

Kremy, balsamy, masła dla skóry z AZS

Kremy, balsamy, masła dla skóry z AZS – co wybrać?

Pierwszą zasadą pielęgnacji skóry atopowej jest dostarczanie jej składników odżywczych i nawilżenie, a zarazem naturalne natłuszczenie, aby nie traciła wody tak szybko.

W poniższym spisie znajdziecie kosmetyki naturalne, które szczególnie mocno nawilżają, odżywają i natłuszczają skórę. Część z nich używaliśmy. Balsamy mają dość rzadką konsystencję, zwykle są sprzedawane w tubkach lub pojemnikach z aplikatorem. Zaletą jest łatwość rozsmarowania. Wszystkie rzadsze kosmetyki są oparte na wodzie i zazwyczaj zawierają jakieś konserwanty (wyjątek: Babydream Med), aby mieć dłuższy czas przydatności do użycia. Konserwanty w kosmetykach w naszym spisie są dopuszczone jako składniki kosmetyków naturalnych. (więcej…)

29 IV2016

Pielęgnacja skóry z AZS – kąpiel w olejach naturalnych

by joanna

Podczas bardzo silnego ataku egzemy, jaki przechodziłam w październiku i listopadzie 2015 roku, przekonałam się, jak dużą ulgę w uśmierzaniu świądu i jak intensywne nawilżenie można osiągnąć dzięki kąpieli z użyciem naturalnych olejów.

(Wpis nie jest sponsorowany).

Przeczytaj także:

oleje_naturalne_duze

Jak się kąpać z olejami

Kąpiel w wypadku skóry atopowej nie powinna trwać długo – około 10, 15 minut – i warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Przede wszystkim woda powinna być raczej letnia, na pewno nie gorąca! Do wody w wannie dolewamy około 2 łyżek stołowych oleju, wg mnie jest to ilość wystarczająca przy napełnieniu około 1/4 przeciętnej wanny. Zazwyczaj nie potrzebujemy więcej wody, ponieważ w kąpielach tego typu, które mają zadanie przede wszystkim natłuścić skórę, uśmierzyć świąd i dostarczyć składników odżywczych, nie chodzi o wylegiwanie się z książką, a o działanie pielęgnacyjno-lecznicze.

Po kąpieli delikatnie osuszamy skórę ręcznikiem i nakładamy na nią kremy, maści, leki itp. Ze względu na natłuszczenie skóry warto pamiętać, że ubrania mogą się zniszczyć od tłustej powłoki, dlatego sama taką kąpiel polecam przed snem, żeby pobrudzić piżamę, a nie ubranie dzienne.

kapiel_olej_kokosowy

Wszystkie rodzaje olejków, jeśli pochodzą ze sprawdzonego źródła, nadają się do pielęgnacji nawet noworodków. Jednak uwaga – każdy kosmetyk może uczulać, dlatego zanim użyjemy go pierwszy raz, powinniśmy zrobić test na suchej skórze – nałożyć na przedramię niewielką ilość oleju i poczekać, czy nie będzie reakcji alergicznej. Niektórzy zalecają czekać nawet 24 godziny, sama zwykle daję skórze około godziny.

Poniżej przedstawiam oleje naturalne, których używałam do kąpania swoich dzieci i własnych kąpieli, oraz te, które mają działanie korzystne dla skóry atopowej.

Olej arganowy

Najważniejsze cechy:

  • W 80% składa się z nienasyconych kwasów tłuszczowych, głównie omega-3 i omega-6, zawiera także witaminę E, karoteny, polifenole, tokofer, alkohole triterpenowe, tirukallol (który łagodzi objawy alergii), sterole, butyrospermol.
  • Pielęgnuje skórę suchą, trądzikową, dojrzałą, z problemami typu egzema.
  • Ma działanie odżywcze, regenerujące, przeciwzapalne, kojące.
  • Pochodzi z Maroka.
Olej arganowy Etja, 100% organic.

Olej arganowy Etja, 100% organic.

Więcej o oleju arganowym i jego pochodzeniu przeczytasz tu: Marokańskie złoto – olej arganowy.

Nasze wrażenia:

Olejek ma intensywny, orzechowy zapach, bardzo charakterystyczny, jednak w kąpieli w ogóle niewyczuwalny. Jest to jeden z silniej działających olejków. Jego cena – zwłaszcza jeśli wybierzemy produkt certyfikowany – jest wysoka, jednak to produkt wyjątkowy, wytwarzany w jednym miejscu na świecie. Tak jak w wypadku wszelkich kosmetyków do skóry z AZS, trzeba samemu wypróbować, czy sprawdzi się w naszym wypadku. Ja jestem bardzo zadowolona z używania olejku arganowego do kąpieli (ale nie tylko). Wyraźnie odżywia i nawilża skórę i choć jest olejem, pomaga w leczeniu np. wyprysków.

Olejek arganowy Etja, 100% organic.

Olejek arganowy Etja, 100% organic.

Używamy: Olej arganowy Etja, certyfikowany, 50 ml, 24 zł

Olejki innych firm:

Olej jojoba

Najważniejsze cechy:

  • Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe i ich estry (przede wszystkim palmitynian cetylu), witaminy A, E, F, skwalen, kwas mirystynowy i fitosterole.
  • Chroni skórę przed utratą wody, zmiękcza, nawilża, odżywia.
  • Ma skład podobny do ludzkiego sebum (łoju).
  • Jest polecany przy leczeniu suchych egzem i chorobach skóry głowy.
  • Roślina, z której pozyskuje się olej, to simondaja kalifornijska, rosnąca pierwotnie na pustynnych obszarach w Ameryce Północnej, obecnie uprawiana również w Afryce i Azji.

olej_jojoba_etja_1

Nasze wrażenia:

To jeden z moich ulubionych olejów, w moim odczuciu jest idealnie zgrany z moją skórą. Ma piękny, złoty kolor i delikatny zapach. Sprawdził się w kąpieli i w bezpośrednim smarowaniu zmian skórnych. Bardzo go lubię również jako składnik kosmetyków domowych. Uważam, że przy silnych zmianach AZS warto spróbować kąpieli z użyciem właśnie olejku jojoby, a także mieć go pod ręką po prostu do smarowania skóry.

olej_jojoba_etja_2

Używamy: Olej jojoba gold BIO Etja, certyfikowany, 50 ml, 22 zł

Olejki innych firm:

Olej kokosowy

Najważniejsze cechy:

  • Znakomicie sprawdza się zarówno w kuchni (spożywczy), jak i do pielęgnacji ciała. Jest jednym tłuszczów, na których można smażyć – zawiera przede wszystkim nasycone kwasy tłuszczowe, które nie utleniają się pod wpływem temperatury. Znane są badania wykazujące działanie prozdrowotne oleju kokosowego w diecie.
  • Można go kupić w wersji „bezzapachowej”, co oznacza, że jest to produkt rafinowany i mniej wartościowy.
  • Zawiera kwas laurynowy o działaniu antygrzybiczym, antybakteryjnym i antywirusowym oraz kwasy: mirystynowy, kaprylowy, kaprynowy, palmitynowy, oleinowy, stearynowy, linolowy i kapronowy oraz witaminy E i C.
  • Nawilża skórę, wzmacnia jej barierę lipidową.
  • W temperaturze poniżej 25°C tężeje.

olej_kokosowy_0

Nasze wrażenia:

Ten olej znajduje się w naszej kuchni stale, przede wszystkim zastępuje masło w diecie bezmlecznej naszych dzieci. Kąpiel z jego użyciem była moim odkryciem – stosowałam ją z powodzeniem na suchą skórę naszych synów (przeczytaj). Z kolei w momencie, gdy moja skóra osiągnęła stan tragiczny i wymagający już leków, kąpiel z olejem kokosowym była dla mnie jak zbawienie. Chyba nigdy jej nie zapomnę – przyniosła ulgę i chwilowy odpoczynek od świądu. Przy skórze z AZS olej kokosowy uważam za kosmetyk, który powinien koniecznie znaleźć się w kuchni/łazience.

Pamiętajmy, że olej kokosowy kosmetyczny nie jest przeznaczony do spożycia, natomiast olej „kuchenny” spokojnie może być użyty do pielęgnacji ciała.

Olej kokosowy.

Olej kokosowy.

Używamy: Olej kokosowy virgin BIO, Bio Planete, 400 ml, 29,99 zł, Better Land (5% zniżki z kodem MEB5)

Oleje innych firm:

Olej lniany zimnotłoczony

Najważniejsze cechy:

  • To bardzo wrażliwy olej, przydatny zarówno w kuchni, jak i do pielęgnacji ciała. Należy go chronić przed światłem i ciepłem, zużyć w ciągu kilku tygodni od tłoczenia.
  • Zawiera m.in. kwas alfa-linolenowy (omega-3) – około 60%, linolowy (omega- 6), oleinowy (omega-9) oraz witaminę B i E.
  • Ma działanie regenerujące, przeciwzapalne, nawilżające.

etja_olej_lniany_0

Nasze wrażenia:

Olej, który powinien pojawiać się w diecie każdego atopowca, wspaniale działa na skórę zarówno od wewnątrz, jak i od zewnątrz. Jego działanie jest jednak zależne od dość restrykcyjnego przestrzegania zasad przechowywania oleju lnianego, dlatego – przyznaję – kupuję go co jakiś czas i niewielkie ilości, żeby na pewno zużyć w krótkim czasie.

Warto spróbować kąpieli z olejem lnianym – kosmetycznym lub spożywczym – ma udowodnione działanie łagodzące i regenerujące. Zaletą jest jego dostępność, natomiast nie wszystkie oleje lniane dorównują sobie jakością, co ma znaczenie zwłaszcza przy ich spożywaniu.

etja_olej_lniany_1

Używamy: Etja, Olej lniany BIO, 50 ml, 9 zł

Przeczytaj także o oleju lnianym spożywczym.

Olej ze słodkich migdałów

Najważniejsze cechy:

  • Jeden z najbardziej popularnych olejów do pielęgnacji skóry, polecany m.in. kobietom w ciąży jako zapobiegający rozstępom.
  • Jest znakomitą bazą kosmetyków przygotowywanych w domu.
  • Jest polecany do pielęgnacji skóry z problemami – łuszczycą, egzemą.
  • Może występować w postaci rafinowanej i nierafinowanej (znacznie rzadziej spotykanej).
  • Zawiera kwas oleinowy (około 65%), kwas linolowy (około 25%), kwas palmitynowy, kwas stearynowy, witaminy.

olej_ze_slodkich_migdalow_etja

Nasze wrażenia:

Warto mieć olej ze słodkich migdałów choćby jako bazę kosmetyków własnej roboty (np. świetnie wychodzi z nim peeling kawowy). Jeśli chcemy kupić wersję nierafinowaną, warto się upewnić, co pisze producent o procesie produkcji (tłoczony na zimno, nierafinowany, certyfikowany itp.). Jest niedrogi i dość powszechny.

Kąpiel z olejkiem migdałowym jest jednym z podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych przy skórze atopowej – do wypróbowania. Dla mnie sam olejek migdałowy jest nieco za słaby przy mocniejszych zmianach na skórze.

calaya_olej_ze_slodkich_migdalow

Używamy:

Oleje innych firm:

Olej z masła shea

Najważniejsze cechy:

  • Jest tłoczony z orzechów masłowca, z których powstaje również masło shea. Od masła różni się rzadszą konsystencją, jednak tężeje pod wpływem chłodu (widać to na zdjęciu).
  • Zawiera allantoinę, nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy A, E i F. Znakomicie natłuszcza i odżywia skórę, zwłaszcza suchą i atopową. Ma działanie regeneracyjne, przynosi ukojenie np. przy poparzeniach słonecznych. Jest delikatnym filtrem UV (SPF 3–5)
  • Olej jest lżejszy od masła, lepiej nadaje się do kąpieli regeneracyjnej.

olej_z_masla_shea_etja_0

Nasze wrażenia:

Masło shea to kolejny podstawowy kosmetyk atopowca, a olej jest jego lżesjszym odpowiednikiem, który łatwiej zastosować w kosmetykach domowej roboty czy do kąpieli. Kąpiel z olejem shea jest odżywcza i łagodząca. Warto sprawdzić, czy produkt jest rafinowany – producenci raczej chwalą się brakiem rafinacji, dzięki czemu kosmetyk jest bogatszy w składniki, ale bardziej wrażliwy na czynniki zewnętrzne.

olej_z_masla_shea_etja_1

Używamy: Etja, olej z masła shea, 50 ml, 14 zł

06 XI2015

Pielęgnacja skóry z AZS – naturalne mydła w kostce

by joanna

Nadszedł czas na kolejny odcinek poświęcony kosmetykom do mycia i kąpieli dla osób z atopowym zapaleniem skóry – tym razem wymieniam naturalne mydła w kostce.

Przeczytaj: Prysznic przy AZS i innych problemach skórnych

Staraliśmy się przetestować jak najwięcej kosmetyków, aby móc napisać kilka zdań od siebie. Bardzo dziękujemy producentom i dystrybutorom za przesłanie próbek.

Jeśli macie sugestie, aby dodać coś do spisu, napiszcie w komentarzach!

Jeśli chcieliby Państwo, aby Państwa kosmetyk naturalny przeznaczony do mycia skóry z AZS znalazł się w poniższym spisie, zapraszamy do kontaktu.

mydla_w_kostce_AZS (więcej…)

30 X2015

Prysznic przy AZS i innych problemach skórnych

by joanna
Słowo od autorki: Tak się złożyło, że od miesiąca (październik 2015 r.) cierpię na egzemę – jest to prawdopodobnie jakiś wyprysk kontaktowy. Pierwszy raz w życiu – w wieku 34 lat – mam coś takiego. Zmiany pojawiły się najpierw na podudziach, potem na biodrach i plecach. Dokucza mi świąd, grubienie skóry, sączenie się płynu, a przede wszystkim poczucie bezradności, bo nie znam przyczyny tych zmian skórnych (nie wykluczam jednak, że pierwszym punktem zapalnym była szczotka do suchego masażu, którą się podrażniłam, drugim – nowe spodnie, ciemne dżinsy; a być może wszystko jest kwestią psychiki, ponieważ straciłam pracę?).

wyprysk_kontaktowy

Testuję teraz wszystkie kosmetyki do skóry z AZS, z których dotychczas  korzystały moje dzieci. Możecie mieć więc pewność, że kosmetyki tu opisywane będą sprawdzone jeszcze lepiej.

Wiadomo, że myć się trzeba – ale jeśli zmiany na skórze są bardzo silne i dokuczliwe, sączy się z nich płyn, a każdy kontakt z wodą powoduje cierpienie, warto zaplanować sobie harmonogram pielęgnacji, ponieważ po prysznicu musimy bardzo dokładnie nawilżyć i natłuścić ciało (ewentualnie zaaplikować maści wskazane przez lekarza). W moim wypadku jest to co najmniej 15 minut wsmarowywania kosmetyków.

3 zasady podczas brania prysznica przy aktywnych zmianach skórnych:

  1. Ograniczenie czasu i częstotliwości brania prysznica.
  2. Ustawienie najniższej temperatury wody, jaką możemy znieść.
  3. Użycie odpowiednich kosmetyków – najlepiej naturalnych.

Rzadziej i krócej

Jeśli nie przeszkadza nam brak codziennego mycia, a nie jesteśmy spoceni, ubrudzeni czy po prostu nie pachniemy brzydko, nic nie stoi na przeszkodzie, aby brać prysznic na przykład raz na dwa dni, opcjonalnie na zmianę z kąpielą nawilżającą. Pachy, okolice intymne i stopy warto myć częściej. Pielęgnacja twarzy to osobna działka – jeśli nie ma przeciwwskazań, zwykle myjemy ją dwa razy dziennie.

Prysznic powinien trwać krótko i warto ograniczyć kontakt z wodą, czyli najpierw się opłukać, zakręcić wodę, namydlić, na końcu spłukać. Dla maruderów polecam budzik albo puszczenie sobie z telefonu (zabezpieczonego od wilgoci) kilkuminutowej piosenki, w trakcie której trzeba się wyrobić. Działa!

prysznic

Uwaga – strumień wody powinien być miękki, aby jak najmniej drażnił skórę. Jeśli macie regulację strumienia wody w słuchawce, poszukajcie najdelikatniejszego ustawienia.

Zimna woda zdrowia doda

Nie od dziś wiadomo, że zimno pomaga w walce ze świądem. Nie namawiam Was do lodowatych pryszniców, bo po prostu można się przeziębić, a w zimnej wodzie trudno też się namydlić, a potem spłukać. Ustawcie sobie temperaturę wody na taką, jaką możecie znieść, a która jest poniżej 36°C (czyli czujecie, że jest chłodna). Taki prysznic ma też inną zaletę – nie potrwa długo!

Uwaga – warto również zrezygnować z dodatkowych zabiegów kosmetycznych do czasu zagojenia się stanów zapalnych na skórze. Dotyczy to m.in. depilacji, masażu szczotką oraz peelingu.

Odpowiednia pielęgnacja

Pod prysznicem możemy użyć mydła w płynie lub w kostce. Z mojego doświadczenia wynika, że najskuteczniejsze w pielęgnacji (a jednocześnie w delikatnym oczyszczaniu skóry) są naturalne mydła na bazie naturalnych olejów (np. Aleppo). Moim ostatnim odkryciem jest czarne mydło afrykańskie – o którym już niedługo napiszę więcej (ma naprawdę wyjątkowy skład i ciekawą konsystencję i wcale nie jest czarne).

czarne_mydlo_afrykanskie_1

Czarne mydło afrykańskie.

Mydło, którym traktujemy nasze cierpiące ciało, według mnie powinno spełniać kilka warunków:

  • powinno być jak najbardziej naturalne, bez konserwantów, barwników, PEG-ów, parafiny itp.,
  • powinno mieć silne działanie nawilżające,
  • powinno regenerować skórę,
  • powinno mieć delikatne działanie lecznicze,
  • dobrze, jeśli ma działanie antybakteryjne, ponieważ uszkodzona skóra jest podatna na zakażenia.

Już wkrótce: mydła w kostce do pielęgnacji skóry z AZS

Przeczytaj o pielęgnacji skóry z AZS i problemami:

A po prysznicu…

Po szybkim prysznicu otulamy się delikatnie ręcznikiem i delikatnie osuszamy (nie wycieramy!). W ciągu kilku minut powinniśmy nałożyć warstwę kosmetyku nawilżającego i natłuszczającego, aby skóra jak najkrócej pozostawała bez ochrony – ważna jest także struktura skóry po myciu, która łatwiej przyjmie składniki kosmetyku.

Jeśli po myciu nasza skóra swędzi, piecze, jest bardzo zaczerwieniona, a zmiany zaognione, powinniśmy pomyśleć, czy któryś z powyższych warunków nie został spełniony. Może woda była za ciepła, może staliśmy w niej za długo, a może wytarliśmy się zbyt mocno?

Dla osób z zaognionymi zmianami skórnymi prysznic nie jest żadną przyjemnością, niestety. Dlatego bardzo polecam przede wszystkim minimalizację czasu mycia i obniżenie temperatury wody.

Napiszcie, jakie są Wasze sposoby na jak najmniej szkodliwy prysznic!

17 IX2015

Mydło Aleppo – mydło, którego nie będzie?

by joanna

Syryjskie mydło Aleppo jest ideałem. Tradycja jego wyrobu tak stara, że nawet nie wiadomo, ile wieków temu rozpoczęto produkcję. A opiera się na czterech naturalnych składnikach, łączonych według receptury niezmienionej od stuleci – produkcja mydła trwa aż rok. Mydło Aleppo to podstawowy kosmetyk każdego atopowca, każdej osoby mającej problemy skórne. O jego właściwościach przeczytacie poniżej.

mydlo_aleppo_organique_1

I nie ma już tych mydeł

Parę dni temu Paweł z zaprzyjaźnionej Drogerii Ekologicznej napisał na Facebooku:

My z miasta Alleppo w Syrii zamawialiśmy do Better Land – drogeria ekologiczna mydło Aleppo.
Jakieś pół roku temu otrzymaliśmy mejla: „jest u nas wojna, nie ma możliwości wysłania mydeł”, i kontakt się urwał. Może już nie żyją? I nie ma już tych mydeł.

Poruszona i zasmucona, zaczęłam szukać wiadomości na temat tego, co obecnie dzieje się w Aleppo. Tak trudno znaleźć rzetelne informacje, bo dziś jest to najprawdopodobniej jeden z najbardziej niebezpiecznych rejonów świata. Ścierają się tam siły prorządowe z siłami antyrządowymi (Wolna Armia Syrii) oraz bojówki Kurdów i wojska ISIS, czyli Państwa Islamskiego. Czytałam kilka relacji dziennikarzy i Syryjczyków, choćby ta relacja mieszkańca Aleppo, która być może trochę zbliża nas do prawdy. Sytuacja wygląda fatalnie i nie wygląda na to, aby ta wojna miała się zakończyć.

Prawdopodobnie ludzie, którzy pracowali przy produkcji mydeł, dziś już tego nie robią. Może uciekli do Turcji, może do Europy. Część przeniosła produkcję do innych miejsc, np. do Bejrutu.

Aleppo_soap_03

Mydła Aleppo*.

To oznacza, że prawdziwe mydła Aleppo w tej chwili nie powstają – być może ich wielkie stosy leżakują gdzieś samotnie w fabryce i czekają na zakończenie konfliktu. To, co możemy kupić dziś w sklepie i ma gwarancję, że jest prawdziwym, syryjskim mydłem Aleppo, pochodzi prawdopodobnie z zapasów w hurtowniach.

 

aleppo_organique

Tylko cztery składniki

Dzięki swoim naturalnym składnikom mydło Aleppo jest uniwersalne, choć w zależności od proporcji oleju laurowego i oliwy jego działanie jest nieco inne.

Mydło Aleppo może być stosowane jako mydło do ciała, do twarzy, jako szampon, jako mydło do golenia (o czym pisałam tu) oraz jako kosmetyk dla dzieci od pierwszych dni życia. Stosuje się je przy stanach zapalnych i chorobach skóry, takich jak AZS, łuszczyca, trądzik, opryszczka. Poleca się je także do mycia głowy, jako środek zapobiegający wypadaniu włosów.

aleppo_1

Prawdziwe mydło Aleppo zawiera jedynie cztery składniki:

  • oliwę z oliwek (olive oil) – przede wszystkim głęboko nawilża i odżywia skórę,
  • olej laurowy (sodium laurate) – ma działanie antyseptyczne, antygrzybicze, antybakteryjne, a nawet przeciwświądowe, co ma znaczenie przy AZS,
  • ług pozyskiwany z wody morskiej (sodium hydroxide) – ma funkcję spieniania,
  • wodę (aqua).

Czasem dodawana do mydła czarnuszka siewna wzbogaca działanie mydła o swoje właściwości kojące.

W prawdziwym mydle Aleppo nie znajdziemy innych składników, takich jak np. gliceryna!

mydlo_aleppo_organique_2

Od stężenia oleju laurowego zależy, czy mydło Aleppo przede wszystkim nawilża skórę, czy działa leczniczo. Zawartość tego składnika decyduje też o kolorze mydła (im więcej, tym mydło bardziej bure).

Osoby z aktywnym AZS czy innymi problemami skórnymi powinny spróbować najpierw mydła o niższym stężeniu.

Stężenie oleju laurowego;

  • 0% – mydło bardzo delikatne, nawilżające.
  • 5% – niska zawartość oleju laurowego sprawia, że mydło można stosować nawet u bardzo małych dzieci,
  • 12% – mydło o delikatnych właściwościach antyseptycznych,
  • 20% – mydło o mocniejszym działaniu antybakteryjnym, grzybobójczym, przeciwświądowym,
  • 40% – dość silnie działające mydło, do którego warto się przyzwyczaić, stosując najpierw mniejsze stężenia oleju laurowego,
  • 70% – bardzo mocno ściągające i odkażające, polecane raczej do… prania.

Mydło występuje także w postaci mydła w płynie, ale jak dla mnie to już zupełnie inny kosmetyk.

Kostki Aleppo są zwykle duże i warto pokroić sobie takie mydło na mniejsze. Wewnątrz dużej kostki mydło będzie miało inny kolor – bardziej zielony ze względu na proces dojrzewania. Mydła o dużej zawartości oleju laurowego mogą specyficznie pachnieć.

aleppo_3

Co będzie dalej z mydłem z Aleppo? Mam nadzieję, że usłyszę jakieś dobre wieści o tym mieście i jego mieszkańcach. W sprawach tak uniwersalnych i – wydawałoby się – przyziemnych, jak mydło, czasem kryją się zawiłości polityczno-historyczne, trudne do pojęcia. Gubię się w tym. Myślę o was, zwykli mieszkańcy Syrii.

Wybrana bibliografia:

*Źródło zdjęcia:

https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Aleppo_soap_03.jpg

Wesprzyjmy Syryjczyków, poznajmy prawdę

Zdaję sobie sprawę, że temat uchodźców dzieli nasz naród dogłębnie. Dlatego chciałabym przy okazji namówić Was do dwóch rzeczy, które nie powinny wzbudzać w nikim niechęci.

Po pierwsze, pomagajmy – tak jak chcemy czy umiemy, ale róbmy to. Jeśli uważamy, że trzeba wspierać ludzi, którzy zostali w Syrii lub znajdują się w obozach dla uchodźców, wesprzyjmy np. PAH (tytuł przelewu „Syria”). Jeśli chcemy dołożyć się do akcji pomocy uchodźcom np. w Macedonii, możemy przelać dowolną kwotę na subkonto Fundacji Wolna Syria.

Po drugie, szukajmy obiektywnych źródeł informacji. Jest to ogromnie trudne, w sieci ciągle pojawiają się zmanipulowane treści, a nawet kompletnie zmyślone historie na temat uciekinierów z Syrii. Dobrze poinformowane są przede wszystkim organizacje niosące pomoc, działające na miejscu wydarzeń.

This slideshow requires JavaScript.

Moja koleżanka Iza Smolińska razem z Pauliną Sochą-Jakubowską pojechały zobaczyć, co naprawdę dzieje się na Węgrzech, jak żyją uchodźcy i czy obraz pokazywany w mediach jest prawdziwy. Napisały kilka reportaży z Węgier i Austrii, Iza jest autorką zdjęć, które tu zamieszczam. Zachęcam do przeczytania tego tekstu: „Austrio, Niemcy, kochamy was”. Wasi uchodźcy

Jeśli się Wam spodoba, może wesprzecie projekt dziewczyn, które chcą znowu pojechać na południe, tym razem do Serbii i Macedonii, i zrobić kolejne materiały: KLIKNIJ. (Uprzedzam pytania, czytam teksty dziewczyn, nie cały portal).

Dziękuję Izie Smolińskiej za możliwość umieszczenia jej zdjęć.

29 VI2015

Sok z żyworódki pierzastej i przepis na krem

by joanna

Żyworódka pierzasta jest rośliną, która od pewnego czasu robi wielką karierę jako roślina lecznicza. Tak wielką, że sama skusiłam się na zakup żyworódki i przetestowanie jej właściwości.

Żyworódka pierzasta (Kalanchoe daigremontiana).

Żyworódka pierzasta (Kalanchoe daigremontiana).

Dwie żyworódki

Żyworódki to sukulenty, należą do roślin z rodzaju kalanchoe, ich cechą charakterystyczną jest sposób rozmnażania – rozmnóżki wyrastają prosto z liści. Pochodzą z Madagaskaru, są powszechnie uprawiane jako rośliny pokojowe, słyną też z właściwości leczniczych. Nie lubią nadmiaru wody, natomiast powinny mieć dobry dostęp do światła, zwłaszcza zimą. (więcej…)

21 VI2015

Kosmetyki naturalne dla skóry z AZS – kąpiel i prysznic

by joanna

Nadszedł czas na kosmetyki do mycia, które w odróżnieniu od zwykłych dermokosmetyków nie zawierają kontrowersyjnych substancji, podejrzewanych o wywoływanie podrażnień czy alergii.

Wyselekcjonowałam kosmetyki naturalne i ekologiczne, to znaczy takie, które spełniają wyśrubowane kryteria pod względem produkcji i zawartości.

kosmetyki_naturalne_AZS_kapiel

Starałam się przetestować przynajmniej część z nich, ale nie zawsze udało mi się zdobyć próbkę od dystrybutora. Tam, gdzie mogę, piszę o subiektywnych odczuciach.

Wpis nie jest przez nikogo sponsorowany, ceny obowiązują na koniec czerwca 2015 r. Spis będzie na pewno uaktualniany. (więcej…)

06 V2015

Dermokosmetyki do skóry z AZS: kąpiel i prysznic, z parafiną

by joanna

W odróżnieniu od dermokosmetyków do mycia ciała, które nie zawierają parafiny, w poniższym spisie znajdziecie tylko preparaty myjące zawierające olej mineralny. Nie bez przyczyny podzieliłam spis kosmetyków do skóry z atopowym zapaleniem na te z parafiną i bez niej. Jest to jeden z najpopularniejszych składników preparatów do skóry z problemami, jednak nie każdemu służy tak samo.

Zobacz:

Dermokosmetyki do skóry z AZS: kąpiel i prysznic bez parafiny (spis stale aktualizowany)
Kosmetyki naturalne dla skóry z AZS – kąpiel i prysznic
dermokosmetyki_AZS_parafina

(więcej…)

17 IV2015

Dermokosmetyki dla skóry z AZS – kąpiel i prysznic bez parafiny

by joanna

Oferta kosmetyków do mycia (zarówno kąpieli, jak i pod prysznicem) dla osób, które zmagają się z atopowym zapaleniem skóry i innymi problemami objawiającymi się m.in. świądem i nadmierną suchością, jest bardzo duża. Mnie ta różnorodność bardzo cieszy, ponieważ wiem, że AZS ma bardzo wiele obliczy i każdemu może pomóc coś innego.

Kosmetyki, których spis chcę dla Was zrobić, podzieliłam według kategorii: do mycia, do pielęgnacji, do zadań specjalnych. Aby materiał był bardziej przejrzysty, dodatkowo wyróżniłam dwie kategorie: bez parafiny i z parafiną.

Zobacz też:

Dermokosmetyki dla skóry z AZS, kąpiel i prysznic, z parafiną
Kosmetyki naturalne dla skóry z AZS – kąpiel i prysznic

AZS_kapiel_bez_parafiny

(więcej…)

31 III2015

Czy moje dziecko może mieć AZS?

by joanna

Poniższe zestawienie ma na celu zebranie ważnych informacji na temat atopowego zapalenia skóry w celach wyłącznie informacyjnych. Dołożyłam starań, aby tekst opierał się na sprawdzonych źródłach. Artykuł napisałam z myślą o rodzicach, którzy chcieliby pogłębić wiedzę na temat AZS. Pamiętajmy, że żaden tekst z internetu nie zastąpi diagnozy lekarza w gabinecie, zwłaszcza że poruszam jedynie najważniejsze zagadnienia.

AZS

Co to jest AZS?

Atopowe zapalenie skóry jest chorobą o podłożu genetycznym, co oznacza, że jest zależna od aktywności pewnych genów, z którymi się rodzimy.

(więcej…)

07 III2015

Mleczko do mycia Alphanova Bébé – recenzja

by joanna

Delikatne mycie atopowej skóry jest dużym wyzwaniem, zwłaszcza gdy zmiany AZS są nasilone. Nasi synowie najczęściej, dzięki uważnej diecie i pielęgnacji, nie mają widocznych zmian atopowych, natomiast z racji swojej przypadłości (AZS to choroba „na zawsze”) trzeba dbać o ich skórę szczególnie dokładnie.

Oprócz nawilżania i natłuszczania za pomocą kremów, masła, balsamów itp. przy pielęgnacji skóry z AZS potrzebne są jeszcze delikatne i sprawdzone środki myjące. Niewątpliwie pewnym wzorem takiego kosmetyku jest mydło Aleppo (którego używamy m.in. jako mydła do golenia). Nie zawsze jednak używanie mydła w kostce jest wygodne, zwłaszcza gdy chcemy szybko umyć dziecko.

alphanova_4

Jedną z firm, na które warto zwrócić uwagę, jest francuska firma Alphanova Sante (pisałam już o chusteczkach Alphanova Bébé). Wśród jej produktów jest też m.in. żel do mycia skóry atopowej (jeszcze nie próbowaliśmy).

Mleczko do mycia niemowląt, o którym piszę poniżej, nie jest w zasadzie kosmetykiem myjącym, my jednak używamy go do wieczornej szybkiej toalety chłopców, kiedy akurat nie ma dnia kąpania.

Organiczne mleczko z migdałami do mycia niemowląt Alphanova Bébé

www.alphanova.pl

Cena: od 35 zł za 200 ml

Gdzie kupić: np. w Smykuw Naturepolis

alphanova_2

Informacje producenta:

Nawilżające mleczko do mycia, zawierające m.in. hydrolat rumiankowy i olej ze słodkich migdałów. Służy do przemywania przede wszystkim pośladków dziecka (przy przewijaniu), jednak równie dobrze może być użyte do demakijażu twarzy przez osobę dorosłą.

Mleczko nanosi się na skórę za pomocą wacika lub bezpośrednio, a następnie usuwa zabrudzenia, lekko pocierając skórę.

Mleczko jest certyfikowane EcoCert, 99% składników jest pochodzenia naturalnego, 17% składników – z upraw ekologicznych. Zawiera m.in. organiczny olejek z migdałów, olejek z kiełków pszenicy, ekstrakt z nagietka i lilii wodnej.

alphanova_3

 

Skład (16/18):

  • aqua – woda,
  • anthemis nobilis (chamomille) flower water – hydrolat rumiankowy, ma działanie łagodzące, przeciwzapalne, antybakteryjne, antyalergiczne,
  • prunus amygdalus (almond) dulcis oil* – olej ze słodkich migdałów z upraw ekologicznych, zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe (oleinowy i linolowy) oraz witaminy (A, B1, B2, B6, D, E), zmiękcza skórę, zapobiega jej wysuszaniu; w czystej postaci może mieć działanie komedogenne,
  • glycerin – gliceryna roślinna, ma właściwości higroskopijne (wiąże wodę); nawilża skórę,
  • cetearyl alcohol – emolient tłusty, pokrywa skórę warstwą zapobiegającą utracie wody,
  • triticum vulgare (wheat) germ oil – olej z kiełków pszenicy, bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminę E, nawilża i natłuszcza skórę, a także ją zmiękcza i poprawia wygląd; zawiera lecytynę,
  • cetearyl glucoside – łagodna substancja myjąca, biodegradowalna,
  • calendula officinalis flower extract – ekstrakt z kwiatów nagietka lekarskiego, ma działanie ściągające, przeciwbakteryjne, przeciwzapalne, regenerujące.
  • lilium candidum bulb extract – ekstrakt z lilii wodnej, ma działanie łagodzące i lekko chłodzące, zwalcza wolne rodniki,
  • sclerotium gum – stabilizator o konsystencji żelu; wygładza skórę,
  • bisabolol – alkohol otrzymywany z wyciągu z rumianku, ma działanie przeciwzapalne, antyseptyczne, łagodzące,
  • tocopherol – tokoferol, witamina E; naturalny przeciwutleniacz, chroni i odżywia skórę, wzmacnia barierę naskórkową i ściany naczyń krwionośnych, dzięki niej skóra jest lepiej ukrwiona,
  • parfum – wielka niewiadoma, jakiś środek zapachowy,
  • gluconolactone – glukonolakton, humektant (wiąże wodę), substancja używana w przemyśle spożywczym,
  • sodium benzoate – sól kwasu benzoesowego, konserwant zabezpieczający produkt przed rozwojem mikroorganizmów i bakterii, znajduje się na liście substancji, których stężenie jest ograniczone,
  • potassium sorbate – sorbinian potasu, sól potasowa kwasu sorbowego; konserwant, którego dopuszczalna ilość w kosmetykach wynosi 0,6% (samego kwasu sorbowego).

W dużej, półlitrowej wersji znajdują się jeszcze dwa składniki:

  • calcium gluconate (po parfum) – glukonian wapnia, działa przeciwzapalnie, przeciwuczuleniowo,
  • citric acid (ostatnie miejsce w składzie) – kwas cytrynowy; chelator, substancja buforująca (regulator pH).

Nasza opinia

Mleczko jest przeznaczone przede wszystkim do niemowlęcej pupy, zamiast chusteczek nawilżanych (wycieraków). Delikatny skład, który jest niewątpliwą zaletą kosmetyku, pozwala na użycie go również do demakijażu (spróbowałam – działa! Choć wolałabym mniej pachnący demakijaż).

alphanova_1

Skład mleczka jest według mnie bardzo dobry, choć lista składników – dość długa. Oprócz zapachu (parfum) nie ma tu nic, co może budzić większe wątpliwości. Oczywiście, każdy z tych składników może uczulać, na przykład rumianek, dlatego zawsze przed zakupem kosmetyku warto użyć jego próbki dla pewności, jak zareaguje skóra.

Być może nasze zastosowanie tego kosmetyku jest nieco inne niż w instrukcji, ale to mleczko świetnie sprawdza się do szybkiego mycia dzieci. Skóra atopowa nie lubi prysznica. Organiczne mleczko z migdałami do mycia niemowląt Alphanova Bébé jest u nas używane zamiast mydła, kiedy nie robimy chłopcom kąpieli – delikatnie myjemy nim skórę synków i spłukujemy wodą. Mleczko się oczywiście nie pieni. Można rozprowadzać je po skórze ręką lub gąbką. Skóra po takim „myciu” jest oczyszczona i niepodrażniona, wygładzona i nawilżona, co w wypadku atopowców ma pierwszorzędne znaczenie.

Jako kosmetyk do pupy jest oczywiście również skuteczny. Niewielką ilość mleczka umieszczamy na wielorazowym waciku (np. bambusowym) i przecieramy okolice pieluszkowe. Nie trzeba go zmywać.

Przydatne w podróży – nie tylko do przewijania, ale także przetarcia buzi.

Duża butelka, choć zajmuje dużo miejsca, jest znacznie poręczniejsza od małej dzięki wygodnej pompce (łatwo ją zablokować).

Polecam Waszej uwadze!

04 XII2014

Dni Alergii – relacja, cz. 3. Dla tych wziewnych i tych kontaktowych

by joanna

Targi dla alergików to znakomita okazja, aby przyjrzeć się z bliska produktom, które pojawiają się w różnych recenzjach, na Facebooku, na zdjęciach itp. Wreszcie mogłam dotknąć kilku z nich, porozmawiać o ich właściwościach. Poniżej alfabetyczny spis z kilkoma słowami komentarza.

Przeczytaj także:

Pielęgnacja ducha

E!stilo Magazine – prasa dla świadomych konsumentów.

Stoiska EkoDrogerii i E!stilo.

EkoRodzice.pl – zaprzyjaźniony z nami portal, promujący życie w zgodzie z naturą. Przy stoisku wymieniłam się z redaktorkami kilkoma uwagami na temat ekologicznych środków czystości. (więcej…)

24 IX2014

Magiczny słoiczek Odylique z nagietkiem

by joanna

To jeden z tych kosmetyków, który wożę ze sobą wszędzie. W kosmetyczce moich synów atopików jest niezbędny jako środek na wszystkie „dziwne zmiany”, wyskakujące znienacka. Balsam pomógł także mnie na zmiany skórne, których dermatolog nie umiał zdiagnozować ‒ zgrubienia pojawiające się na łokciach i kolanach.

odylique_0

Balsam nagietkowy Odylique

(więcej…)

08 VIII2014

Bezzapachowy balsam dla niemowląt i dzieci Balm Balm – recenzja

by joanna

Zauważyłam, że skóra moich dzieci lubi balsamy pielęgnujące, które nie zawierają wody.

Skład tego kosmetyku od razu zachęcił mnie do wypróbowania, tym bardziej, że opis producenta mówi o leczeniu egzemy i AZS.

Bezzapachowy balsam dla niemowląt i dzieci Balm Balm

http://balmbalm.com/

Cena: 35,50 zł, opakowanie 30 ml

Gdzie do kupienia: Biosna.pl

balmbalm_1

Informacje producenta:

Certyfikowany kosmetyk ekologiczny, do stosowania od pierwszego dnia życia. Polecany zwłaszcza przy problemach skórnych typu egzema, AZS. Dodatkowo może być używany jako zabezpieczenie przed zimnem i wiatrem oraz na ciemieniuchę i pod pieluszkę. Nawilża i odżywia skórę. Ma certyfikat Soil Association, nie był testowany na zwierzętach.

balmbalm_3

Składniki (pochodzenia ekologicznego):

  • Butyrospermum parkii (shea butter) – masło shea,  czyli olej roślinny z nasion masłosza; zawiera m.in. kwasy tłuszczowe (gamma-linolenowy, arachidowy) i fitosterole; zmiękcza i nawilża skórę, ma także działanie przeciwzapalne oraz zawiera naturalny filtr UV (3–5). Przeczytaj więcej na temat masła shea.
  • Helianthus annuus (sunflower oil) – olej z pestek słonecznika, bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe (przede wszystkim linolowy) i witaminę E; nawilża, wygładza i regeneruje naskórek.
  • Cera alba (beeswax) – wosk pszczeli, produkowany przez pszczoły (balsam nie jest więc dla weganów); nawilża, zmiękcza skórę (także włosy), regeneruje i  nabłyszcza; zawiera m.in. kwas palmitynowy, cerotynowy, melisowy i estry kwasu octowego i walerianowego.
  • Calendula officinalis (calendula oil) – olej z kwiatów nagietka lekarskiego, zawiera m.in. karotenoidy i sterole; jest naturalnym emolientem, wygładza skórę, ma działanie przeciwzapalne, przeciwgrzybiczne, ściągające, regenerujące.
  • Simmondsia chinensis (jojoba oil) – olej z nasion jojoby, które zawierają płynny wosk; zawiera m.in. fitosterole i witaminę F; zapobiega wysuszaniu się skóry.

balmbalm_2

Nasza opinia:

W tym niewielkim słoiczku znalazł się naprawdę skuteczny i wydajny kosmetyk. Wystarczyła mała ilość, żeby dobrze natłuścić suche partie skóry naszego starszego syna, a mam porównanie z innymi kosmetykami wyspecjalizowanymi w pielęgnacji skóry z AZS (przeczytaj więcej o atopowym zapaleniu skóry). Bezzapachowy balsam dla niemowląt i dzieci Balm Balm jest rzeczywiście bezwonny, delikatny, natłuszczający i bezpieczny dla dzieci z problemami skórnymi.

Choć na naszym wyjeździe nad morze J. miał w miarę słabe zmiany skórne i pilnowaliśmy diety, myślę, że balsam Balm Balm przyspieszył gojenie zaognionych partii (głównie zgięcia łokcia i kolan). Smarowałam syna po myciu, na noc, bo w ciągu dnia siedział w morzu albo bawił się na piasku.

Mam nadzieję, że będziemy mieć coraz mniej okazji do stosowania kosmetyków łagodzących atopowe zapalenie skóry. Ten jednak z pewnością będziemy mieć zawsze pod ręką. Oprócz tego, że jest skuteczny (choć oczywiście nie działa natychmiastowo), w składzie ma wyłącznie organiczne olejki, bez dodatku wody. Zdecydowanie jest wart swojej ceny.

Informacje o składnikach: Kosmopedia i Wikipedia

07 VIII2014

Krem do opalania do skóry wrażliwej SPF 30 Lavera – recenzja

by joanna

Za nami pobyt nad polskim morzem, gdzie z siostrą męża i jej rodziną spędziliśmy 10 dni w domku tzw. bez wygód. Niestety, nie wszystkie aspekty wyjazdu okazały się fortunne dla naszego alergika, ale o tym kiedy indziej.

Mieliśmy okazję przetestować wiele ciekawych kosmetyków. A że pogoda dopisywała i codziennie chodziliśmy na plażę, jednym z podstawowych produktów do pielęgnacji był krem do opalania. Wybrany dla nas przez Olgę z Eco Krainy krem do opalania do skóry wrażliwej SPF 30 Lavera przetestowało aż 8 osób w wieku od 21 miesięcy do 40+ lat. Dla nas najważniejsze było, jak zareaguje na niego wymagająca skóra naszych dzieci.

laveraspf30_1

Aktualizacja 10.07.2015 r. Przeczytaj:

http://baranowscy.eu/wordpress/dlaczego-nie-uzyje-juz-filtrow-do-opalania-lavery/ (więcej…)

21 VII2014

Atopowe zapalenie skóry (AZS) i alergia pokarmowa – wstęp

by joanna

Temat alergii pokarmowych jest obecny w naszym domu od pięciu lat, odkąd na świecie pojawił się nasz starszy syn. Po narodzinach syna powrócił też – po kilku latach wyciszenia – problem alergii mojego męża. Przez ten czas mieliśmy do czynienia z różnymi przejawami nietolerancji pokarmowych, z których najtrudniej opanować atopowe zapalenie skóry.

Wiem, że wielu rodziców boryka się z problemem AZS u swoich malutkich dzieci – noworodków i niemowląt – a także u starszych, dlatego postanowiłam spisać nasze rodzinne doświadczenia i wnioski oraz uporządkować nieco wiedzę na temat atopowego zapalenia skóry, powiązanego z nietolerancją pokarmową. Temat jest bardzo szeroki, dlatego odsyłam do źródeł specjalistycznych, sama zaś poruszę wątki, które dotyczą nas osobiście. Ten tekst jest dopiero wstępem do tematu.

Alergia i liczby

Szacuje się, że kilka procent (3–4,5, a nawet 6%) polskich dzieci w wieku 1–3 lata cierpi z powodu alergii pokarmowych. Odsetek wśród niemowląt karmionych wyłącznie piersią jest niższy (1,8%). Wymienia się osiem najczęściej uczulających pokarmów (według bardzo ogólnej klasyfikacji są to: mleko krowie, jaja, ryby, skorupiaki i mięczaki, orzechy, orzeszki ziemne, soja, pszenica), ale tak naprawdę organizm może zareagować w sposób niepożądany na dowolny składnik pożywienia. Według profesora Kaczmarskiego polskie dzieci najczęściej nie tolerują mleka krowiego, białka jaja kurzego oraz owoców cytrusowych. Od siebie dodam, że podobieństwa między mlekiem różnych ssaków czy jajami różnych ptaków zwykle rozszerza listę pokarmów alergizujących na wszystkie rodzaje mleka, jaja wszystkich ptaków itp. (przeczytaj: Mleko zwierząt – alergia i błąd erzacu).

Objawy alergii mogą być różne i zależą od typu reakcji organizmu (IgE-zależne, IgE-niezależne, komórkowe i mieszane). Niektóre reakcje zachodzą natychmiast po kontakcie z alergenem i łatwo połączyć je z uczulającym pokarmem. Niektóre należą do reakcji opóźnionych (biorą w nich udział przeciwciała IgG i IgM i polegają na pojawieniu się różnych stanów zapalnych), ujawniają się po kilku godzinach, a nawet dniach (udział limfocytów T). W znalezieniu przyczyn opóźnionych niepożądanych reakcji organizmu mogą pomóc specjalne testy krwi, takie jak MRT. Kaczmarski wypowiada się na ich temat sceptycznie jako o niewystarczająco wiarygodnych, w wypadku naszej rodziny okazały się jednak niezwykle pomocne.

Według badań (podaję za prof. Kaczmarskim) około 80% dzieci chorych na AZS cierpi na alergie pokarmowe, najczęściej na orzeszki ziemne i mleko krowie. Pewne badania mówią o 20% polskich dzieci z AZS.

Atopowe zapalenie skóry

W naszej rodzinie AZS jest prawdopodobnie skłonnością dziedziczoną w linii męskiej, choć pewne źródła podają, że raczej skłonność dziedziczy się po matce (ja mam problemy skórne, ale innego typu). Atopowe zapalenie skóry to choroba przewlekła, objawiająca się specyficznymi objawami skórnym. Natężenie objawów może być zmienne, od całkowitego czasowego zanikania po bardzo silne zaognienie, wymagające hospitalizacji. Badania wskazują, że AZS pojawia się najczęściej w wieku niemowlęcym, po czym jeszcze w dzieciństwie pozornie zanika na kilkanaście lat, a następnie powraca, zwykle około 35. roku życia. Mam żywe dowody w domu, że ten scenariusz jest niestety bardzo prawdopodobny: AZS jest nieuleczalny i najczęściej wyskakuje jak filip z konopi, ustępuje na kilka lat, a potem wraca i bardzo trudno go wyciszyć.

Nieduże zmiany atopowe w zgięciu łokcia.

Nieduże zmiany atopowe w zgięciu łokcia.

U chłopców pierwsze symptomy alergii pojawiły się w pierwszych tygodniach życia (czerwona, grudkowata wysypka na policzkach), ustąpiły, gdy jedyne źródło ich pożywienia, moje mleko, przestało zawierać alergeny (nabiał, soja). Typowe AZS pojawiło się później, w miarę rozwoju i rozszerzania diety.

Atopowcy mają, mówiąc skrótowo, upośledzoną budowę skóry, która nie chroni odpowiednio organizmu przed wpływami środowiskowymi:

obserwuje się m.in. niewystarczające dojrzewanie komórek naskórka (keratynocytów), brakuje w niej związków wiążących wodę i lipidów międzykomórkowych – spoiwa komórek (źródło).

AZS przejawia się tzw. suchymi, swędzącymi miejscami we wrażliwych partiach ciała, takich jak zgięcia łokci czy kolan, na policzkach, za uszami. Faza ostra polega na pojawianiu się grudek na podłożu rumieniowatym, charakterystyczną cechą jest świąd (występuje zawsze). Faza przewlekła objawia się suchością skóry, zaczerwienieniem, przebarwieniem, strupami, złuszczającym się naskórkiem. Jednak nawet nieduże zmiany mogą być bardzo uciążliwe. Rozdrapywanie swędzących miejsc może doprowadzić do zakażeń, np. gronkowcem złocistym czy grzybicą.

Bardzo ostra postać zapalna AZS może wymagać podania silnych leków pod nadzorem lekarza, w warunkach szpitalnych.

Zgięcie kolana - widoczne w miarę łagodne zmiany atopowe.

Zgięcie kolana – widoczne w miarę łagodne zmiany atopowe.

Każda manifestacja atopowego zapalenia skóry jest bardzo przykra dla chorej osoby. Cierpienie jest nie tylko fizyczne – przekłada się na psychikę chorego i rzutuje na życie całej rodziny. Dzieci cierpią tym bardziej, że trudno im opanować odruch drapania swędzących miejsc, przez co niełatwo jest zaleczyć stany zapalne. Nieustający świąd może doprowadzić do nerwicy nawet dorosłego, a co dopiero bardzo młodą osobę, która nie umie rozładować napięcia inaczej niż np. krzykiem, złością, agresją. Do tego dochodzą zakazy (nie jedz tego, nie drap tego) i ogólne ograniczenia np. higieniczne ze względu na wrażliwość skóry i możliwość zakażenia. Mój mąż porzucił na jakiś czas basen ze względu na problemy skórne, które pogarszały się pod wpływem chloru. Z dziećmi też nie chodzimy na pływalnię, z uwagą dobieramy im także kosmetyki do mycia oraz balsamy nawilżające.

Przyczyny występowania AZS

Nie jest znana bezpośrednia przyczyna występowania choroby ani dokładny mechanizm występowania objawów – to sprawia, że leczenie AZS przypomina czasem walkę z wiatrakami, czasem podchody. Czasem wydaje się, że znaleźliśmy i wyeliminowaliśmy przyczynę choroby, by za jakiś czas znowu, nieoczekiwanie, musieć się z nią zmierzyć.

Mówi się o podłożu genetycznym (na które nic nie poradzimy) i środowiskowym (tu pewne modyfikacje są możliwe). Zanieczyszczenie środowiska może przyczyniać się do zaostrzenia objawów, podobnie jak długotrwały stres, który w wypadku mojego męża spowodował bolesne problemy ze skórą na dłoniach (pękanie skóry, powstawanie niegojących się ran, szorstkość naskórka).

U części chorych AZS jest związane z podwyższoną liczbą przeciwciał IgE. W wypadku naszych synów badania krwi nie wykazały takiej zależności (IgE nieznacznie podwyższone). AZS zostało stwierdzone na podstawie wywiadu, w którym głównym czynnikiem było obciążenie dziedziczne, następnie wygląd chłopców (delikatna, sucha skóra, podkrążone oczy) i powiązanie reakcji skórnych z dietą.

W wypadku mojego męża i naszych synów podejrzewamy, że czynnik genetyczny jest aktywowany przez alergie (pokarmowe, wziewne i krzyżowe, być może również kontaktowe), z tym że oprócz reakcji IgE-zależnych mamy tu do czynienia z reakcjami IgE-niezależnymi.

Nasz kalendarz atopii

W naszym wypadku bardzo duże znaczenie mają pory roku, kalendarz pyleń oraz ekspozycja na słońce. Najgorsze miesiące, kiedy zmiany skórne są najbardziej uciążliwe, to te na przednówku i wiosenne (w zależności od tego, kiedy skończy się zima, mniej więcej od lutego do czerwca). Bardzo trudna bywa zima, a to ze względu na ograniczoną ilość promieni słonecznych oraz mało urozmaiconą żywność – czasem po prostu trudno idealnie przestrzegać diety.

Najtrudniejsze momenty to pylenie drzew i traw, które uczulają moich chłopców, szczególnie uciążliwa jest brzoza. Wówczas oprócz reakcji typowo wziewno-alergicznych (katar, kaszel, okresowa astma oskrzelowa) pojawiają się silne reakcje skórne. To efekt reakcji krzyżowych: nagła obecność alergenów (pyłków) tzw. klasy I uruchamia reakcję na alergeny o podobnej budowie (pokarmowych) klasy II. I tak do najczęstszych reakcji krzyżowych jeśli chodzi o pyłki brzozy należą np. reakcje na jabłka (jest nawet osobny rodzaj alergii krzyżowej brzoza – jabłko), marchew, seler – są to alergeny, które w „normalnych” warunkach nie powodują manifestacji nietolerancji.

Okoliczności łagodzące AZS w naszym wypadku to ekspozycja na słońce (oczywiście umiarkowana – kilkadziesiąt minut dziennie rano i po południu, ale bez żadnej ochrony), co być może ma związek z naturalnym wytwarzaniem się witaminy D. Choć z jednej strony nasza skóra nie lubi nadmiaru promieni słonecznych, z drugiej strony nie mogłaby bez nich prawidłowo funkcjonować. W naszym wypadku słońce (podkreślam – w umiarkowanych dawkach) daje wymierne korzyści i zmiany skórne stają się niewidoczne lub bardzo słabo widoczne (chyba że złamiemy dietę).

Leczenie

Medycyna holistyczna upatruje przyczyny AZS (oraz ogólnie alergii) w zaburzeniach pracy wątroby i leczenie rozpoczyna właśnie od zajęcia się tym organem (m.in. oczyszczenie z toksyn). Medycyna konwencjonalna skupia się na leczeniu objawowym oraz diecie eliminacyjnej. W wypadku potwierdzonych alergii pokarmowych możliwe jest również odczulanie. W naszej rodzinie stosujemy głównie metody dietetyczne i objawowe, do pewnego stopnia skuteczne – o tyle, o ile jesteśmy w stanie zapanować nad tym, z jakim pokarmem stykają się nasze dzieci.

Leki przepisywane przez lekarzy (w wypadku mojego męża również sterydy) przynosiły chwilową poprawę. Każdemu, kto zmaga się z AZS, polecam przede wszystkim kontakt z dermatologiem i alergologiem. My podążyliśmy drogą eliminacji z diety pewnych pokarmów, udało się także w dużym stopniu ograniczyć stres, dzięki czemu mój mąż od pewnego czasu widzi znaczną poprawę stanu swojej skóry. Dodatkowo stosujemy odpowiednie detergenty i kosmetyki, delikatne i przyjazne skórze atopowej.

Od lat żywimy się domowym jedzeniem (nie kupujemy żywności wysoko przetworzonej, z gotowych rzeczy zaopatrujemy się w kilka produktów typu makaron), mamy swoje źródła sprawdzonych warzyw i owoców oraz pieczywa (sama też je piekę). Nie jemy gotowych słodyczy ani cukru, wędliny kupujemy pieczone, bez azotynów itp. Myślę, że dzięki temu objawy AZS w naszej rodzinie są w miarę łagodne (porównując z przypadkami, które znalazłam np. w książce Kaczmarskiego).

Do tematu na pewno wkrótce powrócę, tym bardziej, że jesteśmy w trakcie różnych badań na alergię.

Przeczytaj także:

Lektury:

06 VII2014

I love my baby oil – recenzja

by joanna

Nasi synowie zmagają się z suchością skóry typową dla alergików, dlatego nieustannie szukam dla nich bezpiecznych kosmetyków nawilżających, które będą skuteczne w wypadku skóry atopowej. Zwykłe balsamy nawilżające przynoszą tylko chwilową ulgę, więc nasze wymagania są duże.

Sięgnęliśmy z nadzieją po olejek dla dzieci polskiego producenta kosmetyków naturalnych Make Me Bio o nazwie I love my baby oil.

ilovemybabyoil_2

Informacje producenta:

http://www.makemebio.com/sklep/produkty-dla-dzieci/i-love-my-baby-oli-detail.html

Cena: 54 zł za 250 ml

Opakowanie: PETE – 01, produkowane w Anglii

Olejek zawiera tylko trzy składniki: olej z pestek winogron, olejek z rumianku, ekstrakt z pestek malin. Żadnych dodatkowych substancji (ponieważ skład jest prosty, nie potrzeba konserwantów), wszystkie są naturalne i  pochodzenia roślinnego. Nawilżający i normalizujący kosmetyk dla dzieci od pierwszego dnia życia, stosować najlepiej po kąpieli.

Składniki (3):

  • vitis vinifera (grape) seed oil – olej z pestek winogron, nawilżający i odżywiający skórę, zapobiega wysuszaniu skóry, łatwo się wchłania, zawiera kwas linolowy i witaminy; Kosmopedia podaje informację, że może być komedogenny, czyli powodować zaskórniki,
  • anthemis nobilis oil (camomille essential oil) – olejek z rumianku, ma znaczące działanie przeciwzapalne (ale uwaga, niektóre dzieci reagują na niego uczuleniem); Kosmopedia podaje informację, że jest to na tyle silny olejek, że nie powinien być stosowany w pierwszych miesiącach ciąży,
  • rubus idaeus (raspberry) fruit extract – ekstrakt z pestek malin, ma działanie przeciwzapalne; zawiera kwasy tłuszczowe, karotenoidy i witaminę E.

ilovemybabyoil_3

Nasza opinia:

Z przyjemnością mogę polecić olejek każdemu, kto zmaga się z problemami skórnymi – myślę, że u dorosłych także się sprawdzi. Bardzo podoba mi się skład – wyłącznie naturalne składniki wzbudzają u mnie większe zaufanie niż cudaczne nazwy związków chemicznych niewiadomego pochodzenia. Oczywiście uwaga na rumianek – niektóre dzieci są na niego uczulone.

Skóra naszych dzieci posmarowana olejkiem I love my baby oil natychmiast nabierała gładkości. Smarowałam synków przez kilkanaście dni codziennie po kąpieli. Sama czynność nakładania olejku była przyjemna – śmiało można zamienić ją w wieczorny rytuał przed zasypianiem, o ile Wasze dzieci nie są tak energiczne jak moje (nawet przed snem).

Najbardziej cieszyło mnie uspokajanie się zaognionych miejsc, dzięki czemu starszy syn w nocy nie odczuwał swędzenia, które występuje u niego zawsze po kąpieli (gdy zmywana jest naturalna ochrona lipidowa).

Podkreślę jednak, że olejek nie jest lekiem, to znaczy choć skutecznie pomagał nam w zwalczaniu objawów atopowego zapalenia skóry, nie przyniósł stałej poprawy (nie taki jest jego cel).

Olejek jest bardzo wydajny, więc cena – choć wydaje się bardzo wysoka – może okazać się nie taka straszna. W ciągu dwóch tygodni moi chłopcy zużyli około ¼ buteleczki.

ilovemybabyoil_1

Podoba mi się też estetyczne opakowanie z sympatycznym misiem, który zwrócił uwagę moich synów.

Ponieważ jest to olejek, trzeba się liczyć z tłustymi plamami na piżamie i pościeli, choć u nas nie było to szczególnie kłopotliwe, olejek wchłania się bardzo szybko.

Naprawdę cieszę się, że znalazłam taki produkt, w dodatku polskiej firmy (choć składniki używane przez producenta pochodzą z różnych stron świata). Dopisuję go do listy kosmetyków przyjaznych skórze atopowej.

03 IV2013

Kąpiel z olejem kokosowym

by joanna

Dziś znów będzie o oleju! Tym razem użytym w celach pielęgnacyjnych.

kapiel_olej_kokosowy

Na zdjęciu stopy S. Wanienka genderowa.

Jak wspominałam, młodszy synek w trakcie świąt dostał AZS – niestety, kto cierpi na atopowe zapalenie skóry, ten wie, jakie to nieprzyjemne i jak trudno złagodzić objawy. Swędząca skóra, bardzo wrażliwa, czasem z ranami… Postanowiłam działać szybko i naturalnie. Dziś wykąpałam S. w oleju kokosowym!

Poradę taką dostałam od Olgi z MakeHappyDay, która podpowiedziała mi jakiś czas temu, żeby do kąpieli niemowlęcia zamiast płynu do mycia dodać łyżeczkę oleju kokosowego. Ponieważ mój mąż stanowczo odmówił stykania się z kokosem, sama zabrałam się do roboty. Przygotowałam kąpiel w wanience – 1/3 wysokości, woda w temperaturze około 38°C. Wyskrobałam ze słoika około łyżeczki oleju kokosowego (trzymam go w lodówce). Olej jest ekologiczny, nierafinowany, zimnotłoczony. Efekt był znakomity!

Olej kokosowy.

Olej kokosowy.

Olej świetnie zmieszał się z wodą. Nie pachniał kokosem, więc mój mąż może spokojnie wrócić do obowiązku kąpieli. S. też był zadowolony i wesoło machał nogami. Jego skóra pokryła się delikatną, śliską powłoką, mam więc nadzieję, że została dobrze nawilżona. Olej kokosowy służy do pielęgnacji skóry suchej, zniszczonej, z otarciami i ranami, ponieważ ma działanie głęboko nawilżające, a zarazem antybakteryjne i antygrzybicze. Myślę, że na razie odstawię wszystkie inne specyfiki kąpielowe i dopóki skóra S. się nie poprawi, będzie się kąpał w oleju kokosowym.

Na koniec jedna uwaga: dziecko po takiej kąpieli jest bardzo śliskie! Trudno je złapać i np. podać drugiej osobie, która czeka z ręcznikiem. To nie żart – miałam problem z utrzymaniem naszego synka, bo się wyślizgiwał.