22 X2014

Bożena Kropka „Pokonaj alergię”

by joanna

Książka Bożeny Kropki to opasły tom (ponad 400 stron) poświęcony zwalczaniu alergii, opisujący autorską metodę sześciu kroków, która „likwiduje objawy alergii oraz zatrzymuje proces autoagresji”. W przeciwieństwie do dwóch poprzednich książek, które polecałam alergikom, ta jest napisana przez dietetyczkę, a nie alergologa. To w moim mniemaniu ma swoje zalety w postaci innego spojrzenia na alergie, natomiast dużą wadą jest brak informacji na temat standardowego leczenia współcześnie stosowanego przez lekarzy.

Zobacz także:

Książkę można kupić przez stronę wydawnictwa Rodzina, kosztuje 69 zł plus wysyłka (w sumie 78,50 zł).

pokonaj_alergie

O autorce

Bożena Kropka jest dietetyczką i promotorką zdrowia, która z powodów osobistych zajęła się tematem diety bezglutenowej. Na swojej stronie WWW pisze o tym, jak nieświadomie żyła z celiakią i o tym, że dowiedziała się o niej z testów wykonanych dość późno. Dzięki własnym poszukiwaniom informacji opracowała program „Sześć kroków wyjścia z alergii”. Pracuje z dziećmi cierpiącymi na choroby z autoagresji, prowadzi warsztaty z zakresu odżywiania, gotowania i walki z alergią na podstawie jej programu.

„Pokonaj alergię”

Tytuł książki jest niezwykle zachęcający – sugeruje, że od naszych starań może zależeć skuteczne rozprawienie się z alergią. Wiele osób, które cierpią na zaburzenia ze strony układu odpornościowego, z nadzieją sięgnie po to wydawnictwo. Sama kupiłam tę w końcu nietanią książkę, zachęcona przez czytelniczkę bloga, której program B. Kropki bardzo pomógł.

Lektura zachęciła mnie do wypróbowania opisywanej metody (o czym pisałam tu: Pierwszy tydzień bez glutenuDrugi tydzień bez glutenu i Trzeci tydzień bez glutenu) i którą musiałam zawiesić (o czym piszę w tekście „Trzy tygodnie bez glutenu i…”). Wierzę, że sama idea opiera się na słusznych przesłankach, natomiast sądzę, że nie każdemu pomoże to samo. Upewniła mnie w tym zresztą sama autorka, która w rozmowie z Mamą Alergika zasugerowała, że jej program nie będzie tak samo skuteczny u każdego, ma to zwłaszcza znaczenie przy polialergiach (całość przeczytacie tutaj).

Całość zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, natomiast nie wszystkie elementy wydają mi się w tej chwili osiągalne i potrzebne.

pokonajalergie1

Sześć kroków

  1. Regeneracja jelit: dieta bez mleka, glutenu i cukru; likwidacja alergenu; suplementacja jelit.
  2. Likwidacja pseudoalergii: wyłączenie z diety pokarmów zawierających histaminę; pozbycie się pasożytów i drożdżycy.
  3. Profilaktyka astmatyczna.
  4. Detoksykacja organizmu: naturalna dieta niealergizująca; ziołolecznictwo.
  5. Nabywanie odporności.
  6. Utrzymanie efektów leczniczych: unikanie wysoko przetworzonej żywności; urozmaicona dieta; umiarkowanie w jedzeniu; uprawianie sportu; unikanie stresu; unikanie późnych godzin snu.

Tak wygląda w skrócie program Bożeny Kropki, którego wdrożenie ma pomóc w pokonaniu alergii. Autorka wychodzi z założenia, że regeneracja jelit jest podstawową sprawą przy alergiach, dlatego należy zacząć od diety, w której nie ma glutenu, białek mleka, cukru i żywności wysoko przetworzonej. Jelita są swoistą bramą, którą do krwi dostają się niezbędne nam składniki odżywcze. Gdy brama jest zbyt szeroka albo otwarta zbyt długo, do krwi dostają elementy pokarmów, które wywołują stany zapalne w całym organizmie. Dochodzi też do nieprawidłowego wchłaniania potrzebnych substancji. Gluten jest jednym z białek, które u osób wrażliwych doprowadza do stanów zapalnych jelit, co prowadzi do różnych nieprawidłowości w och funkcjonowaniu.

Ciekawostka

Wg pewnych badań chleb na zakwasie, składający się w 70% z mąki nieglutenowej, jest pozbawiony białek gliadynowych dzięki działaniu zakwasu właśnie. Trwają jeszcze badania potwierdzające tę tezę, byłoby to niezwykle dobra wiadomość dla celiaków i osób nadwrażliwych na gluten (str. 41).

Dieta bezmleczna i bezcukrowa

Autorka na podstawie różnych opracowań zaleca osobom z problemami alergicznymi odstawienie mleka i cukru. Produkty mleczne są śluzotwórcze, więc alergikom przysparzają różnych dolegliwości związanych z górnymi drogami układu oddechowego (u naszego starszego syna – płyn w uszach).

Cukier według Bożeny Kropki także ma właściwości śluzotwórcze, niszczy kosmki jelitowe (jak gluten), osłabia układ odpornościowy. Nie trzeba mnie przekonywać, że najlepiej, żeby cukru w diecie nie było wcale. Właściwie nam się to udaje (poza fruktozą, obecną w dojrzałych owocach i bakaliach).

Likwidacja alergenów i suplementacja dla jelit wydają się dość oczywistymi konsekwencjami podjęcia wyzwania regeneracji jelit. Wszystkie powyższe elementy składają się na krok pierwszy z sześciu. Jak się okazało, chyba dla nas najtrudniejszy.

Pseudoalergia

To zjawisko objawiające się tak samo, jak alergie, jednak przebiegające inaczej. Tak jak alergia angażuje do walki układ odpornościowy, który tropi konkretne substancje pojawiające się w organizmie, tak pseudoalergia jest zjawiskiem występującym poza układem odpornościowym: reakcja następuje bezpośrednio w komórkach tucznych, które uwalniają histaminę, co prowadzi do reakcji zapalnych (np. skurczu mięśni, migren).

Osoby cierpiące na pseudoalergię powinny unikać pokarmów, które powodują uwalniane się histaminy (np. pomidory, truskawki, czekolada, orzechy) oraz tych, które ją zawierają (np. ryby, kapusta kiszona, dojrzewające sery).

Autorka książki przestrzega także przed pewnymi substancjami dodawanymi do potraw lub naturalnie znajdującymi się w pożywieniu, które również powodują pseudoalergię: glutaminian sodu, kwasy szczawiowy, cytrynowy, jabłkowy, cukier, słodziki. Na samym końcu książki znajduje się tabela z pokarmami, które zawierają histaminę lub inne aminy biogenne oraz które wyzwalają histaminę. Przydatna ściągawka.

pokonajalergie3

Ciekawa jest także załączona na końcu piramida zdrowia, w której wszystkie aspekty życia podzielono według ważności/częstotliwości. Najważniejsze to: ruch, odpowiednie nawodnienie (osobiście skreśliłabym tu kompot) i warzywa. Na samej górze znajduje się pozycja „Zjedz to, na co masz ochotę” – kilka razy w miesiącu. Czy aż tak nie lubimy warzyw, żeby traktować je jak przykry przymus, zamiast przyjemność? Przecież warzywa są smaczne!

Robaki

Część poświęcona pasożytom, które bywają przyczyną bardzo przykrych dolegliwości alergicznych albo ich wzmocnieniu, omawia tak naprawdę kilka z kilkunastu groźnych nieproszonych gości. Dość chaotyczny rozdział moim zdaniem wprowadza za dużo zamieszania: należałoby omówić wszystkie najważniejsze pasożyty i sposoby leczenia, osobno wspomnieć o Candida Albicans. Bardzo dużo rad, podawanych jedna za drugą, oraz czasem zbyt ogólne wyjaśnienie zagadnienia moim zdaniem przeszkadza w rozeznaniu się, co jest najważniejsze. Być może winny jest tu również układ graficzny, wybór śródtytułów itp. – czasem trudno mi było się zorientować, czy jestem w tym samym rozdziale co przed chwilą, czy już nowym.

Krok trzeci

Profilaktyka przeciwastmatyczna została tu potraktowana bardzo skrótowo. Zalecenia zebrano w listę zasad, jak powinny wyglądać warunki mieszkaniowe podczas programu sześciu kroków (pościel, brak dywanów itp.). Niestety, z żalem muszę powiedzieć, że o alergiach wziewnych można się z tego rozdziału dowiedzieć bardzo niewiele, a z „przewodnika po wybranych chorobach alergicznych” – właściwie tylko podstawowych zagadnień.

III, IV i V

Krok czwarty to detoksykacja organizmu za pomocą ziół (pod okiem specjalisty).  Przy okazji jest tu omówiona zasada zbilansowania diety pod względem pH. Krok piąty to chyba najkrótszy rozdział: kilka zdań na temat pełnej regeneracji organizmu, która trwa trzy lata, oraz wskazówki, kiedy wprowadzać pokarmy wcześniej potencjalnie szkodliwe.

pokonajalergie2

Krok szósty to utrzymanie efektów leczniczych dzięki kilku ważnym aspektom naszego życia. Odpowiednia dawka ruchu i snu, nastawienie psychiczne, relacje partnerskie, to wszystko ma znaczenie nie tylko dla alergików. Autorka zbiera najważniejsze rady dotyczące zwykłej higieny życia, o którą często zupełnie nie dbamy.

Dieta rotacyjna

Ten sposób odżywiania ma na celu niedopuszczenia do powstawania kolejnych reakcji alergicznych na nowe produkty. Polega na przemiennym podawaniu danych pokarmów raz na cztery dni. Spotkałam się z tym już przy wprowadzaniu zaleceń po teście MRT, staram się stosować dietę naprzemienną, jednak nie wychodzi mi to idealnie. Przede wszystkim dlatego, że mam za małą lodówkę, żeby przetrzymywać kilka wersji potraw np. obiadowych przez cztery dni… (A codzienne gotowanie jest nieekonomiczne, nieekologiczne i zbyt czasochłonne). Może gdybym miała dwa razy większą kuchnię i lodówkę…

Autorka podaje sporo przydatnych przepisów i rad, jak prowadzić dietę rotacyjną.

Część pierwsza książki kończy się krótkim omówieniem chorób wynikających z nadwrażliwości pokarmowej lub zespołu przeciekającego jelita.

Dziecko

Ta część książki zawiera rady na temat zdrowej ciąży i pielęgnacji dziecka. Jest tu schemat odżywiania dziecka karmionego piersią i sztucznie ze szczególnym uwzględnieniem skłonności do alergii. Pomocne są także przepisy na różne posiłki z uwzględnieniem wieku dziecka. Tu budzi się moja czujność: czy rzeczywiście kaszki itp. muszą być przecierane? Czy wprowadzanie produktów musi odbywać się zgodnie z jakimś kalendarzem? Rozumiem alergie – jednak często nie dowiemy się, czy dziecko jest na coś uczulone, dopóki nie dostanie danego produktu.

Eksperci na całym świecie nie są zgodni, czy rozszerzanie diety dziecka powinno odbywać się według schematu, czy pozwolić dziecku na kosztowanie wszystkich (bezpiecznych) potraw od momentu, gdy wyrazi nimi zainteresowanie. Obecne oficjalne stanowisko WHO i polskich lekarzy jest takie, że większość produktów – pojedynczo – można wprowadzać od początku rozszerzania diety (moment ten zależy od sposobu karmienia niemowlęcia).

Bożena Kropka zaleca w ramach profilaktyki alergii karmienie wyłącznie piersią do 9. miesiąca życia (a co najmniej do 6.). Wobec tego zupełnie nie rozumiem poniższej rady, umieszczonej tuż pod zaleceniem wyłącznego podawania mleka matki:

Dziecko od 4. miesiąca powinno przesypiać całą noc, a jeżeli nie jest to możliwe, ojciec powinien w nocy dopajać dziecko przegotowaną letnią wodą. (Sic!) (str. 195).

Pomijając wątpliwą jakość informacji, że dziecko powinno przesypiać całe noce, dopajanie go może zaburzyć laktację, a przecież z całości tekstu wynika, że autorka jest jak najbardziej zwolenniczką naturalnego pokarmu i uważa go za najlepszą profilaktykę alergii… Chyba zabrakło rozmowy z jakimś doradcą laktacyjnym!

Kuchnia naturalna

Ostatnie dwie części książki są poświęcone kuchni naturalnej, tzn. takiej, która opiera się na posiłkach przygotowywanych w domu, oraz omówieniu podstawowych składników odżywczych. Znajduje się tu bardzo dużo cennych wskazówek, jednak znowu przeszkadza mi chaos w podawaniu informacji. Czasem bardzo trudno jest odnaleźć fragment, do którego chce się wrócić, w dodatku zdarzają się sprzeczności. Niektóre produkty są odradzane jako potencjalne źródło problemów alergika, innym razem pojawiają się jako cenne źródło danej substancji lub składnik przepisu. Mam wrażenie, że aby skorzystać w pełni ze wszystkich zaleceń, trzeba po prostu być zdrowym…

Podsumowanie

Bardzo mi trudno jednoznacznie określić tę książkę. Niewątpliwie autorka włożyła bardzo dużo pracy w zebranie różnorodnej wiedzy (w większości popartej źródłami) i podanie jej w przystępnej formie. Na pewno nie jest to książka naukowa ani dla naukowców, raczej dla przeciętnego zjadacza chleba (dosłownie), który próbuje znaleźć odpowiedź na pytanie, co zmienić w swoim życiu, aby lepiej się czuć. I dowiaduje się, że właśnie ten chleb musi odstawić.

W naszym wypadku odstawienie glutenu się nie udało (dlaczego – o tym w kolejnym wpisie). Szkoda, że w „Pokonaj alergię” brakuje podstawowych rad, co robić, gdy dzieci nie akceptują nowej diety, gdy jedzenie bezglutenowe im nie smakuje albo z powodu polialergii jest mało urozmaicone. Co zrobić, gdy osoby przygotowujące posiłki widzą, że te posiłki nie smakują dzieciom? Ze starszymi można jeszcze porozmawiać, przekonać, ale dwulatek nie zje obiadu tylko dlatego, że ten obiad jest zdrowy.

Zachęcam, aby wszystkie osoby zmagające się z alergią zajrzały do książki i same oceniły, na ile zawarta w niej wiedza jest dla nich przydatna. Uważam, że zawiera sporo cennych wskazówek z zakresu zdrowego odżywiania oraz ciekawych przepisów. Cały program sześciu kroków wydaje się obiecujący, aczkolwiek dziś wiem, że w wypadku dzieci potrzebne jest bardzo mocne wsparcie specjalisty – dietetyka, który pomoże w ustawieniu menu i doborze potraw, które nie będą bardzo skomplikowane, za to – będą smaczne i odpowiadające najmłodszym. Ale o tym jeszcze napiszę (patrz: Trzy tygodnie bez glutenu i…).

Może przeczytasz także:

3 Responses to “Bożena Kropka „Pokonaj alergię””

  • dorciap1975

    „2URO”
    mam tą książke.owszem cena nie mała,ale wartośc książki bezcenna.dowiedziałam się tylu rzeczy o których lekarz mi nie powiedział.A ta książka jest obowiązkową lekturą każdej mamy która ma alergiczne dzieci w domu.
    wydanie ksiażki jest bardzo dobre,twarda oprawa,czytelna,jasna.wiadomości przekazane w sposób jasny i zrozumiały.warto przeczytac.Polecam/

  • Majka

    Książka to jedno ale ja 3 lata na jej diecie i zaleceniach po jednej wizycie bez antybiot. bez strydów i bez hormonów. Zresztą te przepisy są ptrzetestowane na jej rodzinie i jej bardzo licnzych pacjentach. Satacy co podważają jej informacje. Że cytowane badania są nieaktualne bo robili je lekarze już nawet obecnie nie żyjący. Ja dodatkowo zastosowałam dieta doktor Ewa Dąbrowska tez bardzo wiekowa Pani – od lat leczy ludzi jedzeniem. Jej wiedza tez pokrywa się się z zebranymi materiałami przez Panią Bożenę. A alergie były już w mojej rodzinie przed pierwszą wojną światową – i te zalecenia i wiadomości nic się nie zdeaktualizowały sa nadal takie same. Mam przykła najpierw całej mojej rodzinki po moim ojcu gdzie alergie i nietolerancjejuż od dawna gościły – a teraz wszyscy normalnie żyjemy i nie dusimy się. Do tego dochodzą osoby, którym poleciłam wizytę u niej i nikt nie choruje tylko wręcz odrownie wszyscy zdrowieją. Poza tym alergie jest nieuleczalna tylko ją łagodzimy – tego się nie leczy, powrót do alergenów i chemii na nowo otwiera drogę do choroby.

  • Maria

    Jej opisane wiadomości pomogły – dieta jest bardzo restrykcyjna. Poza tym trzeba wiedzieć że można się pozbyć pseudoalergii – ale jak wraca się do chemii w jedzeniu to znowu chorujemy – każdy nawet i ten najzdrowszy.
    Ale alergia i nietolerancja pokarmowa w książce pisze jest nieuleczalna – tylko choroby łagodzimy i wyciszamy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge