07 III2013

Bawełna: pot i trucizna

by joanna

Uwielbiamy bawełnę, ponieważ kojarzy nam się z naturalnym surowcem o wspaniałych właściwościach. Przewiewne, lekkie i trwałe ubrania bawełniane, śnieżnobiałe albo kolorowe – takie lubimy, takie kupujemy. Zwłaszcza dzieciom, bo chcemy, żeby nosiły jak najzdrowszą odzież. Tymczasem fakty na temat zwykłej bawełny są bardzo niepokojące.

Prawda jest taka, że kupujemy coś, co z naturą ma już niewiele wspólnego. Zacznijmy od plantacji, na których rosną krzaki bawełny modyfikowanej genetycznie – tak przygotowanej, żeby można było utopić ją w pestycydach, a ona i tak da plony. A może raczej bez tych chemikaliów nie dałaby rady pokonać coraz sprytniejszych superchwastów.

Największymi producentami bawełny są Chiny, Indie i Stany Zjednoczone. I choć pól pod bawełnę jest tylko 2,5% ze wszystkich pól uprawnych na świecie, mówi się, że używa się na nich aż 25% wszystkich stosowanych środków owadobójczych oraz 8-10% nawozów sztucznych. Aby wyprodukować 10-15 dekagramów bawełny (tyle waży T-shirt), zużywa się do dwóch filiżanek nawozów sztucznych oraz łyżeczkę substancji toksycznych dla ludzi i zwierząt – pestycydów, herbicydów i innych (źródło). Dodatkowo używa się wyjątkowo trujących defoliantów – środków pozbawiających roślinę liści, żeby maszyny łatwiej zbierały kłaczki bawełny.

Pracownicy na plantacji są narażeni na działanie substancji toksycznych i mimo ubrań ochronnych dochodzi do zatruć, trwałych uszkodzeń organizmu, a nawet zgonów po kontakcie z pestycydami (mówi się o 200 tysiącach ofiar rocznie). Podczas przetwarzania zbiorów, aby stały się znanym nam produktem, stosuje się kilkaset różnych środków chemicznych, także zawierających metale ciężkie. Uprawy bawełny pochłaniają też ogromne ilości wody, prawdopodobnie nawet kilka procent światowych zasobów. Inną sprawą jest zatrudnianie na plantacjach dzieci oraz niegodziwe opłacanie pracowników.

Lista zarzutów jest tak długa, że włos się jeży, a najgorsze jest to, że wcale się nad tym nie zastanawiamy… Żeby choć najmłodszym pozwolić cieszyć się ubrankami wolnymi od najgorszych trucizn, wybierajcie ubranka z bawełny organicznej lub używane – wielokrotne pranie wypłukuje sporo chemii, choć nie zmaże potu niewolniczej pracy dzieci.

organic_cotton

Bawełna organiczna uprawiana jest w sposób ekologiczny, z poszanowaniem przyrody, choć nie zawsze idzie to w parze z oszczędzaniem wody (szacuje się, że na kilogram bawełny przypada kilka-kilkadziesiąt tysięcy litrów wody). Stosowane są jednak naturalne sposoby ochrony roślin, które nie trują środowiska. Taki sposób upraw jest jednak kosztowny, zwłaszcza że kłaczki bawełny powinny być zbierane ręcznie, dlatego plantacje ekologiczne stanowią ułamek światowych upraw bawełny. Mimo to ubrania z takiego materiału nie są dużo droższe – porównajcie ceny i jakość odzieży, a sami docenicie jakość ekobawełny. Jej naturalny kolor i to, że jest tak przyjemna w dotyku, świadczy o innym procesie produkcji od samego ziarenka.

Bawełna ze znaczkiem Fair Trade to z kolei gwarancja poszanowania praw pracownika, jednak bez certyfikatu ekologicznego. Nie zawsze jedno idzie w parze z drugim, choć bywają i takie produkty, które dostały oba oznaczenia. Cena na pewno jest wyższa, ale myślę, że nauczymy się w końcu zwracać uwagę na etykę przemysłu tekstylnego.

Swoją drogą, chciałabym, żeby w Polsce zaczęto produkować na wielką skalę ubrania z ekologicznego lnu: to roślina, która tradycyjnie rośnie u nas i ma wspaniałe właściwości. Uwielbiam len. Zamiast sprowadzać tony zatrutej bawełny z Chin, lepiej oszczędzić na transporcie, a naturze darować zanieczyszczenia spowodowane gigantyczną ilością toksyn. Naturze i ludziom, a zwłaszcza naszym dzieciom.

Do samodzielnej lektury:

http://www.ekonsument.pl/s128_bawelna_konwencjonalna.html

http://www.ekonsument.pl/s130_bawelna_ekologiczna.html

http://www.ekonsument.pl/s132_bawelna_fairtrade_.html

 

Może przeczytasz także:

One Response to “Bawełna: pot i trucizna”

  • Zgadzam się z tym co piszesz. Sama najczęściej kupuję odzież używaną, albo dostaję coś od rodziny. I również uwielbiam lniane rzeczy! na lato są dużo wygodniejsze od bawełnianych!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge