5xO. Makulatura ze stycznia

5xO. Makulatura w styczniu

Makulatura, którą zebraliśmy w styczniu, to już ostatni rodzaj odpadów, który opisuję zgodnie z harmonogramem 5xO. Jeśli jesteście ciekawi, czy jest jej dużo, to od razu odpowiem: dużo, natomiast gromadzimy ją w konkretnym celu i co jakiś czas zanosimy do skupu. Ale od początku.

To, co widzicie na zdjęciu, to częściowo efekt zakupów sprzed kilku miesięcy. Nie jest to zarazem nasz cały styczniowy zbiór, ponieważ – podobnie jak ze szkłem – nie mamy gdzie go gromadzić. Kiedy uzbiera się już pokaźna sterta, zanosimy ją do pobliskiego skupu, a uzyskane pieniądze przekazujemy radzie rodziców naszego przedszkola.

5xO. Makulaturę zanosimy do skupu
5xO. Makulaturę zanosimy do skupu

Od wielu lat w przedszkolu ogłaszana jest akcja-konkurs, która grupa zbierze najwięcej kilogramów makulatury. Z zysków fundowane są nagrody. Dzięki temu nasze zużyte papiery lądują od razu posegregowane (kartony osobno) i są przeznaczane na papier toaletowy czy inne produkty z makulatury, a dzieci uczą się segregowania odpadów. Dodatkowo na końcu czeka je za to nagroda.

Makulatura ze stycznia

Makulatura, którą gromadzimy, prawdopodobnie nie jest nadzwyczajna, choć jedna rzecz od razu rzuci się Wam w oczy. To… opakowania po czekoladzie. Kupujemy jej dużo, w sklepach Kooperatywy Spożywczej kupuję czekoladę fair trade, a jeśli akurat się nie wybieram do Koopu, wybieram… gorzkie czekolady Lindt (bez oleju palmowego). Być może (o czym napiszę jeszcze w miesiącu poświęconym zakupom) wybór jest zgniłym kompromisem, jednak producent chwali się działaniem na rzecz zrównoważonych upraw kakao i pozyskiwaniem większości surowca od drobnych rolników z Ghany. Zapewniam, że do tematu jeszcze wrócę.

5xO. Makulatura: rolki po papierze toaletowym, kartki z lewackiego kalendarza, opakowanie po herbacie FT, rysunki dzieci...
5xO. Makulatura: rolki po papierze toaletowym, kartki z lewackiego kalendarza, opakowanie po herbacie FT, rysunki dzieci…

Część makulatury takiej jak kartki z lewackiego kalendarza czy rolki po papierze toaletowym oddajemy też dżdżownicom na pożarcie (czyli na kompost), jednak nie mają aż takiego przerobu, żeby zużywać całość. Stąd oba odpady są na zdjęciu.

Makulatura ze stycznia (przykłady):

  • niechciane ulotki ze skrzynek oraz mailing od Yves Rocher z którego muszę się wreszcie wypisać,
  • opakowanie po chusteczkach jednorazowych (część domowników używa i nie przestanie),
  • opakowania po puszkach od rybek,
  • opakowania po czekoladach,
  • metki od bielizny naszych synów,
  • rolki po papierze toaletowym,
  • opakowane po olejku eterycznym,
  • opakowania po herbacie fair trade (niestety w środku ma folię),
  • opakowania po suplementach diety (na razie będą, trudno),
  • opakowanie po makaronie dinozaurowym (kupionym z okazji likwidacji pewnego dobrego sklepu),
  • opakowanie po parówkach wegańskich (mąż mi kupił),
  • opakowanie po ekologicznej przyprawie,
  • nadmiarowa dziecięca twórczość.

Do tego jest jeszcze karton po gitarze, którą nasz starszy syn dostał z okazji zapisania się na zajęcia. Karton jednak wykorzystamy, podobnie jak wypełnienia przesyłki (odeślemy je do Better Landu).

Na koniec poruszę jeszcze dwie sprawy, które być może Was ciekawią.

Ulotki

Mieszkam w ogromnym bloku, codziennie do skrzynek na listy są wrzucane jakieś ulotki, które nigdy, przenigdy mnie nie interesują. Na swojej skrzynce napisałam najuprzejmiej jak mogłam prośbę o niewrzucanie materiałów reklamowych. Niestety, mam wrażenie, że to prawie wcale nie działa. Kiedyś otworzyłam swoją skrzynkę przy osobie wrzucającej ulotki. Pokazałam jej wrzucone przez nią materiały, pokazałam napis i spytałam, czy tak trudno ominąć jedną skrzynkę. Spotkałam się z udawaniem, że nie istnieję, o nic nie pytam, problemu nie ma.

5xO. Makulatura: niechciane ulotki
5xO. Makulatura: niechciane ulotki

Nie znoszę tego zjawiska. Marnowanie papieru, pieniędzy i kompletny brak zainteresowania tym, czy odbiorca życzy sobie tych treści reklamowych działa przecież zupełnie odwrotnie niż zachęcanie do skorzystania z oferty. Pisałam w tej sprawie m.in. do sieci tv kablowych, dostawałam zapewnienie, że będzie poprawa. Niestety, jak grochem o ścianę.

Herbata i przyprawy

Wiem, że obie rzeczy można kupować na wagę. Tak jak przymierzam się do kupowania ekologicznych przypraw do własnych pojemników, tak niestety herbatę (kawę też) muszę mieć ekologiczną i fair trade. To wynika z mojej wewnętrznej potrzeby etycznych zakupów. Herbata nie jest towarem lokalnym i nigdy nie będzie, dlatego chcę wspierać te uprawy, które dają ludziom godną zapłatę. Nie ukrywam, że liczy się też jakość produktu i to, że jest to herbata sypana. Takie opakowanie starcza na jakieś trzy tygodnie intensywnego używania (zwykle fusy zalewamy trzy razy).

5xO. Styczniowe odpady, papier, plastik, metal, szkło
5xO. Styczniowe odpady, papier, plastik, metal, szkło

To już koniec styczniowego grzebania w śmieciach. Zgodnie z planem w lutym zajmę się dalszą drogą odpadów. Postaram się dociec, jak wygląda recykling w Polsce. Być może wpadnę na nowy trop, co jeszcze z moich odpadów jest surowcem wtórnym.

Napiszcie, czy wiecie, kto odbiera Wasze śmieci? Czy znacie ich dalszy los? Gdzie lądują?

Może przeczytasz także:

5xO. Koniec z jednorazowym badziewiem!

Czerwiec w wyzwaniu 5xO miał być miesiącem apologii wielorazowości. Postanowiłam jednak zacząć od drugiej strony,

5xO. „Bike&Cook”, czyli sport, jedzenie, ograniczanie i oszczędzanie

Książka „Bike&Cook” Jagody Podkowskiej, Marty Kekusz i Tomasza Kołodziejczyka czekała na naszą recenzję ponad rok.

5xO. Miejsca: Rowerownia Syrena, czyli samoobsługowy serwis rowerowy

Rowerownia Syrena to wyjątkowe, ale wciąż nieodkryte miejsce w Warszawie, gdzie każda i każdy może

1 thought on “5xO. Makulatura w styczniu”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge