5xO. Kubeczek menstruacyjny w podróży. Poradnik

Kubeczek menstruacyjny w podróży? Pewnie niejedna użytkowniczka łamie sobie głowę, co będzie, kiedy dłuższa podróż wypadnie w dzień okresu. Czy rezygnować na ten dzień z bezodpadowego kubeczka i przerzucić się na chwilę na tampony albo podpaski jednorazowe? A może zabrać ze sobą zestaw podpasek wielorazowych? Decyzja zawsze należy do Was, ale pokażę Wam, że podróż z kubeczkiem jest możliwa. 

Przerobiłam chyba wszystkie podstawowe warianty podróżowania z kubeczkiem. Nie wszystkie opisane sytuacje muszą się Wam przydarzyć, ale myślę, że czasem warto być przygotowaną na najróżniejsze nieprzewidziane okoliczności.

Kubeczek menstruacyjny w podróży

Co może się przydać, kiedy podróżujemy w czasie okresu? Właściwie lista rzeczy zależy od tego, ile bagażu możemy wziąć ze sobą. W końcu nie ma przeciwwskazań, żeby wozić ze sobą całą przenośną toaletę albo maszynkę elektryczną do gotowania kubeczka. Jednak zostańmy przy rozsądnej liście. To, co może się przydać, wcale nie musi się przydać – przekonałam się o tym wielokrotnie.

To, co jest najważniejsze przy zmianie kubeczka, to czyste ręce. O nie musimy zadbać zawsze. Od ich czystości zależy, czy nie wprowadzimy do pochwy jakichś zarazków czy innych niechcianych patogenów, co może skutkować późniejszymi nieprzyjemnościami, podrażnieniami, infekcjami itd.

Kubeczek menstruacyjny w podróży: toaleta idealna
Kubeczek menstruacyjny w podróży: toaleta idealna

Sytuacja idealna: cała toaleta dla nas

Kiedy mamy okazję skorzystać z toalety, w której mamy niezakłócony dostęp do umywalki, ciepłej wody, mydła i papieru toaletowego, to właściwie nie musimy mieć ze sobą niczego.

W miarę możliwości warto korzystać z toalety dla niepełnosprawnych – w nich umywalka jest obok sedesu!

Co musimy mieć ze sobą?

  • Nic!

Jak postępować z kubeczkiem, gdy nic nas nie krępuje? Sama wykonuję następujące czynności:

  • Sprawdzam, czy jest mydło, woda, papier toaletowy.
  • Rozbieram się.
  • Myję ręce (tak, właśnie w tej kolejności).
  • Wyjmuję kubeczek i opróżniam go do toalety.
  • W razie potrzeby zabezpieczam się papierem toaletowym, żeby niczego nie pobrudzić.
  • Przechodzę do umywalki, gdzie myję kubeczek (mydłem lub samą wodą, zależnie od warunków).
  • Zakładam kubeczek, myję ręce i umywalkę.
  • Ubieram się i spuszczam wodę w toalecie. Myję jeszcze raz ręce i już.

Brzmi skomplikowanie? Po kilku razach łatwo nabrać wprawy, ale niestety nie mamy pewności, że właśnie takie toalety spotkamy na swej drodze. Do tego dochodzi jeszcze czas: jeśli mamy obfity okres, dopiero uczymy się zakładania kubeczka, stresujemy się itd., a pod drzwiami toalety czeka kolejka, może nam się wydawać, że spędziłyśmy w niej wieki. Mogę tylko powiedzieć: głowa do góry. Okres to czas szczególny i dajmy sobie w nim nieco więcej… czasu.

Uwaga. W samolocie owszem, mamy do dyspozycji kabinę z umywalką, ale ze względu na małą odległość kranu od dna umywalki, turbulencje i ogólnie trudne warunki odradzam mycie kubeczka w samolotowej toalecie. Według mnie jest zbyt duże ryzyko, że dotkniemy kubeczkiem do ścianki umywalki.

Porównanie kubeczków: różowy Lily Cup Compact, przezroczysty Yuuki, fioletowy MeLuna, żółty Lady Cup
Porównanie kubeczków: różowy Lily Cup Compact, przezroczysty Yuuki, fioletowy MeLuna, żółty Lady Cup

Toaleta, w której mamy do dyspozycji tylko kabinę

W tej sytuacji, jeśli nie mamy całkowitej pewności, że jesteśmy i będziemy w łazience same, lepiej nie kombinować z bieganiem z kubeczkiem do umywalki poza kabiną. Mimo wszystko to nie jest piękny widok i myślę, że żadna z nas nie chciałaby oglądać innej kobiety myjącej kubeczek w toalecie publicznej (dlatego też, jeśli to zrobię, zawsze sprzątam po sobie umywalkę, jeśli jej używam: czy to w domu, czy poza nim; nie chciałabym pozostawić po sobie żadnego śladu; tylko u znajomych nie korzystam z umywalki, ale to już kwestia niepisanego savoir-vivre’u).

Co musimy mieć ze sobą?

  • Nic! Ewentualnie butelkę wody, jeśli bardzo chcemy przepłukać kubeczek wodą.

Jak postępować z kubeczkiem w toalecie? Sama wykonuję następujące czynności:

  • Zanim wejdę do kabiny, myję ręce.
  • Zamykam się w kabinie, starając się nie dotykać dłońmi niczego bezpośrednio (tylko np. przez papier toaletowy).
  • Rozbieram się, opróżniam kubeczek, wycieram go papierem toaletowym, zakładam kubeczek.
  • Wycieram ręce papierem toaletowym, spuszczam wodę, sprawdzam czystość kabiny.
  • Wychodzę, nie dotykając niczego dłońmi (teraz – żeby nie pobrudzić niczego okresem).
  • Myję ręce.

Raz na jakiś czas możemy pominąć mycie kubeczka wodą. Wprawdzie wytarcie go papierem toaletowym to tylko część sukcesu, ale od czasu do czasu, zwłaszcza w podróży, jest dopuszczalne. 

Minusem jest fakt, że kobiety mające trudności z aplikacją kubeczka nie będą mogły go zmoczyć dla lepszego poślizgu.

Kubeczek menstruacyjny podróży: przydatny zestaw
Kubeczek menstruacyjny podróży: przydatny zestaw

Gdy nie ma niczego

Tak też bywa – niby toaleta jest, ale bez papieru toaletowego.

Co musimy mieć ze sobą?

  • To zależy od naszej determinacji. Możemy wziąć cały zestaw do odkażania, butelkę wody, mokre chusteczki itd. Tak naprawdę wszystko możemy zastąpić chusteczką higieniczną.

Jak postępować, gdy nie ma niczego? 

  • Trzeba zadbać o czyste ręce – to podstawa. Jeśli nie mam pewności, na ile są czyste, używam chusteczek higienicznych do wyciągnięcia kubeczka i staram się go nie dotykać inaczej niż przez chusteczkę.
  • Kubeczek opróżniam, wycieram chusteczką i zakładam.
  • Wycieram ręce.

W ekstremalnych sytuacjach kubeczek można przepłukać własnym moczem. Nie próbowałam!

Las
Las

W lesie

Bardzo długo zastanawiałam się nad sytuacją, którą miałam w lesie podczas wyjazdu. Czy można opróżnić kubeczek na łonie natury? Na dobrą sprawę, kiedy sikamy podczas okresu bez kubeczka, to też zostawiamy ślad. Ostatecznie opróżniłam kubeczek w krzakach i przykryłam jego zawartość liśćmi. Nie mam jednak złudzeń, że zwierzęta i tak odkryły moją obecność.

Co musimy mieć ze sobą?

  • Chusteczki higieniczne.
  • Butelkę wody, żeby opłukać ręce.
  • Chusteczki odkażające/myjące.
  • Chusteczki do higieny intymnej (opcjonalnie, po zużyciu oczywiście bierzemy zużyte ze sobą).

Jak postępować z kubeczkiem w lesie? Sama wykonuję następujące czynności:

  • Najważniejsze to mieć czyste ręce. Jeśli mam możliwość, czyszczę je tak bardzo, jak się da.
  • Rozbieram się i wyjmuję kubeczek przez czystą chusteczkę higieniczną.
  • Opróżniam kubeczek, wycieram go chusteczką, zakładam.
  • Czyszczę ręce.
  • Wszystkie odpadki pakuję np. do torebeczki po chusteczkach higienicznych.

Na wypadek katastrofy

Choć takie wypadki zdarzają się rzadko, warto mieć ze sobą kilka przydatnych gadżetów. Może się zdarzyć, że kubeczek nam upadnie. Albo boimy się, że nie zdążymy go opróżnić, zanim zacznie przeciekać. Albo po prostu lubimy mieć przy sobie zestaw małej harcerki na wszelki wypadek.

Co warto mieć ze sobą?

  • Odkażacz w sprayu – taki do zabawek erotycznych; trzeba tylko pamiętać, że po użyciu kubeczek musi być opłukany wodą.
  • Podpaski wielorazowe – gdyby kubeczek nam upadł i nie ma możliwości jego oczyszczenia.
  • Chusteczki higieniczne.
  • Chusteczki do higieny intymnej – jeśli potrzebujemy się odświeżyć. Sama raczej ich nie używam, ponieważ jest to odpad, którego nie musimy generować. Czasem może się też przydać do przetarcia kubeczka, gdy nie mamy dostępu do wody.
  • Butelka wody – taka, z której nie piłyśmy, żeby była naprawdę czysta; może się przydać do przepłukania kubeczka.
  • Zapasowe majtki – bo zawsze może się okazać, że musimy je zmienić.

A Wy używacie kubeczków menstruacyjnych? Jakie macie sposoby na higienę w podróży? Napiszcie!

Może przeczytasz także:

Jesień w Puszczy Białowieskiej

Ostatni weekend spędziłam, podziwiając jesień w Puszczy Białowieskiej. Zabrała mnie tam Agnieszka (z którą >>
Dwukolorowe mydło

Jak zrobić dwukolorowe mydło?

Robienie mydeł nie jest moim szczególnym talentem. Mydła wychodzą mi świetne pod względem działania pielęgnującego,

Relacja z targów NATURA FOOD & beECO 2018

Już po raz trzeci wybrałam się na targi NATURA FOOD & beECO do Łodzi. Wprawdzie tylko

13 thoughts on “5xO. Kubeczek menstruacyjny w podróży. Poradnik”

  1. Wow Chyba wyczerpałaś temat do końca. Świetny wpis. Dzięki … ja stawiam pierwsze kroki więc wszelkie porady bardzo mi się przydadzą :)

  2. Ja wielokrotnie zmieniałam kubeczek w czasie podróży, robię dokładnie tak samo jak opisałaś. Trudnością była wymiana kubeczka na nartach, ale głównie ze względu na konieczność zdjęcia z siebie tysiąca warstw :) Cały czas myślę teraz o zmianie kubeczka na żaglach, na które wkrótce się wybieram. Będzie zapewne tak, że będziemy płynąć łódką bez toalety (sikanie do wiaderka, albo bezpośrednio do wody, za plecami sternika) przez cały dzień…chyba zdecyduję się wtedy na tampony, bo nie bardzo widzę inne rozwiązanie.

    1. Ech, żagle – fakt, brak możliwości wszelakich. Gdyby były same dziewczyny na pokładzie, byłoby pewnie mniej krępujące. Ostatecznie możesz mieć swoje wiaderko i zakładać na siebie jakąś płachtę-ponczo :D Chyba w takim wypadku wybrałabym wielki zapas podpasek wielorazowych…

  3. Dopadł mnie kiedyś okres na sam spływ kajakowy ze znajomymi, który trwał 3 dni. Cały dzień płynęliśmy kajakiem, postoje robiliśmy na posiłki, toaletę i odpoczynek. Wieczorem rozbijaliśmy obóz gdzie popadnie nad brzegiem rzeki. Rewelacja ! Tylko z okresem to już mniej zachwycające.Wtedy już posiadałam kubeczek, ale wciąż używałam go sporadycznie. Oczywiście na spływ wzięłam go ze sobą. Byłam zmuszona go wtedy używać, podpaski odpadały jakiekolwiek( ciągle mokry tyłek), tamponów nie lubię. Zmieniałam go tylko w lesie w krzakach, zaopatrzona w butlę wody z końcówką tzw. przenośny bidet. Wieczorem przelewałam go wrzątkiem i dalej heja. Po tej przygodzie zniknęły wszystkie wątpliwości i od 2 lat używam już tylko kubeczka. Polecam go każdej kobitce. Monia ;-)

  4. Jak fajnie ze można o tym pogadać…..Z nieba mi spadasz Odkryłam kubeczek 3 cykle temu i się zakochałam. Zastanawiam się jak te prawie 30 lat używałam tamponów i znosiłam np obciera ile pod koniec
    Mam pytanie w temacie Ekstremalnych Warunków & kubeczka. Zazwyczaj na lato jeździmy nad morze na ok 10-14 dni. Warunki są urokliwe (działka teściów gdzie mamy własna przyczepę albo namiot) jest kuchenka gazowa, prowizoryczny prysznic (zasłonka na palach a leje się wodę na siebie z 5 litrowej butli nagrzanej na slonku). No i toalet. Toalet stanowi wynajęty na sezon toitoi. Mamy go na działce na 6-10 osób. No i tu moje obawy (mimo tego co przeczytałam powyżej o lesie – co było bardzo przydatne). W toitoiu bywa rożnie…pająki ślimaki…w nocy idę tam z czołówka..która jest dosyć luźna bo to ukradziona mojemu Lubemu. Wnętrze toyki (nawet takiej „prywatnej”) to generalnie .średnio sterylne miejsce do położenia czy postawienia czegoś związanego z higiena intymna…
    Poradzicie jakbyście to ogarnęły tak by się nie zakazić?

    1. Wydaje mi się, że najlepiej mieć pod ręką spray odkażający, taki jak do zabawek erotycznych. Plus wodę do przepłukania.

  5. Super wpis. Tylko jednego nie rozumiem. Wyjmowanie kubeczka za pomocą chusteczki higienicznej. A jak nosi się go głęboko? To chyba się nie da? No i zakładanie: chyba przez chusteczkę się tutaj też nie da. Ja dopiero zaczynam z kubeczkiem, na razie już wiem, że muszę go nosić naprawdę wysoko, bo nisko założony naciska na pęcherz (mam wrażenie po założeniu, że muszę oddać mocz). Bardzo dziękuję za wpis i odpowiedź.

    1. Już tłumaczę: żeby wyjąć kubeczek, należy napiąć mięśnie, żeby on trochę sam wyszedł. Pamiętajmy, że kubeczka nie wkładamy tak głęboko jak tampon.
      A jeśli kubeczek uciska, może jest za twardy? Albo za duży?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge